• facebook
  • rss
  • Polskie słowo Boże

    dodane 15.04.2012 09:18

    Poniósł śmierć męczeńską za wiarę w Chrystusa, broniąc godności oraz prawa wierzących do modlitwy w ojczystym języku.


    Ks. Paweł Albert Kaczorowski (Paul Albert Katschorowski) urodził się 7 listopada 1891 r. w Wejherowie. Był piątym dzieckiem Antoniego i Pauliny Kaczorowskich. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie, a następnie podjął dodatkowe studia na Uniwersytecie Wrocławskim. Wybuch I wojny światowej przyczynił się do przerwania jego edukacji, a ówczesna sytuacja zmusiła go do służby wojskowej i walk na froncie zachodnim (1914–1917 r.). Po zakończeniu działań wojennych ks. Paweł mógł powrócić do seminarium, by 23 czerwca 1918 r. przyjąć upragnione święcenia kapłańskie. Jako neoprezbiter został skierowany do pracy w Ostródzie, gdzie piastował funkcję wikariusza oraz prefekta gimnazjum dla dziewcząt. W 1923 r. został skierowany do pracy w Kwidzynie, gdzie służył swą kapłańską posługą przez 10 lat. 31 lipca 1933 r. został proboszczem w Butrynach.

    W 1939 r.,
kiedy był na polowaniu, został ciężko pobity przez hitlerowców. Mimo przewiezienia go do szpitala w Olsztynie, zmarł 29 października. Został pochowany na cmentarzu w Butrynach.
Ks. Paweł Kaczorowski swoją pasterską opieką otaczał wszystkich parafian, zarówno tych niemiecko-, jak i polskojęzycznych. Nie dyskryminował nikogo. Mimo zakazu nazistów odprawiał nabożeństwa w języku polskim, przez co narażał się ówczesnym władzom. Również nie zważając na ich nakazy, przygotowywał dzieci polskie do I Komunii św. w ich ojczystym języku, nie usunął też napisów w języku polskim widniejących pod stacjami Drogi Krzyżowej – dodał jedynie opisy w języku niemieckim. O żarliwości w sprawowaniu posługi kapłańskiej najlepiej świadczy fakt, iż służył swą posługą polskim jeńcom, którzy po rozpoczęciu II wojny światowej znaleźli się na terenie jego parafii. Głosił im słowo Boże w języku polskim, prosił mieszkańców o dobre traktowanie i umożliwianie im praktyk religijnych. Oczywiście jego postawa gorliwego sługi Bożego była negatywnie oceniana przez niemiecką prasę i nasiliła wobec niego kampanię wrogości, której finałem było dotkliwe pobicie przez nazistowskie bojówki i jego śmierć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół