• facebook
  • rss
  • Przesłanie białych rękawiczek

    Ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński

    dodane 15.04.2012 09:25

    Kilkanaście prób dało się we znaki uczniom z Bredynek. Mieli chwile zniechęcenia i rezygnacji, ale efekt pracy zaskoczył wszystkich.


    Najpierw ks. proboszcz Andrzej Adamczyk odprawił Mszę św. Po niej nastała cisza. W pewnym momencie pojawili się młodzi aktorzy, uczniowie Społecznej Szkoły Podstawowej w Bredynkach. Jeden, w białej albie, grał Boga, inni, ubrani na czarno – ludzi. Z głośników wydobył się głos: Bóg dał nam ręce, abyśmy czynili dobro. Dobro symbolizowały białe rękawiczki. Nagle wszystko się zmieniło. Młodzi aktorzy zrzucili je na ziemie i pozostały czarne ręce, symbolizujące zło, słabość, kłótnię i przemoc. Na scenie zrobiło się ruchliwie. Niespokojne i nagłe ruchy wyrażały zło, które czynią ludzie. Duga scena ukazała samotność człowieka. Młoda dziewczyna poszukuje miłości i akceptacji, ale nikt nie jest w stanie wytrwać przy niej. Wreszcie znajduje Boga i to czego szukała. Spektakl nosił tytuł „Miłość pragnie Ciebie”.


    Najtrudniejsze są emocje


      
Po przedstawieniu odbył się
na plebanii wielkanocny kiermasz
    – To był tydzień intensywnych przygotowań. Ja grałam dziewczynę, która popychała koleżankę i zabiera jej bluzę. Bardzo dużo wysiłku włożyliśmy w przygotowanie inscenizacji podczas 16 prób. Nad wszystkim czuwała nasza nauczycielka Joanna Dzika – mówi Malwina Mieścinkowska. Każdy miał określoną rolę. Weronika Węgierska zagrała żonę Mateusza Barczaka. Musieli odegrać skłócone małżeństwo, które nie ma czasu dla swojej córki. Weronika Mrozek wcieliła się zaś w dziewczynę odrzuconą przez chłopaka. – Najtrudniej było oddać uczucia w tym misterium. Myślę, że się udało, choć była duża trema – mówi Weronika.
Głównym przesłaniem spektaklu jest, według młodych aktorów, zgoda i dobroć. Joanna Dzika od kilku lat angażuje młodzież w wystawianie przedstawień szkolnych. Aby stworzyć scenariusz misterium, musiała przeszukać zasoby internetowe i dokonać wyboru najciekawszych pomysłów. Wykorzystano trzy różne scenariusze i dopisano tekst. – Już drugi raz wystawiliśmy misterium. Trzeba było troszkę pojeździć i przypatrywać się pracy innych – wybrać najciekawsze elementy. Najtrudniej było zmotywować dzieci w chwilach kryzysu. Zdarzały się bowiem momenty, gdy pojawiała się rezygnacja i ciężko było zachęcić je do pracy. Dużo rozmawialiśmy. Jedną próbę poświęciłam tylko na rozmową, aby je zmotywować – mówi młoda nauczycielka.


    Ksiądz od plakatu


    Zespół młodych aktorów ciężko pracuje w ciągu całego roku. Na każdą uroczystość i święta uczniowie wystawiają jakiś program. Były także jasełka. – Podstawą jest współpraca z parafią. Ks. Andrzej pomaga nam i wspiera jak tylko może. Zajął się na przykład drukiem plakatu i zmontował filmiki do prezentacji multimedialnej. Było to dla nas duże ułatwienie – mówi Joanna Dzika, która jest także organistką w stanclewskim kościele. Od ośmiu lat prowadzi chórek, do którego należy 16 osób. Spotykają się raz w tygodniu na próbach i dzięki temu liturgia ma piękną oprawę muzyczną. Z zaangażowania dzieci zadowoleni są także rodzice. Na przedstawieniu wypełnili kościół i bardzo przeżywali występ swoich pociech.
Ciasto na plebanii 
– Za czasów poprzedniego proboszcza ks. Eugeniusza Pipały, zostałam dyrektorem szkoły. Rozpoczęliśmy współpracę. Ks. Andrzej kontynuuje pracę poprzednika i bardzo dobrze się rozumiemy. Nasze działania się uzupełniają. Jeśli mamy imprezę szkolną, ksiądz bierze w niej udział. Gdy jest święto kościelne, my się także angażujemy – mówi Beata Żukowska, dyrektorka szkoły w Bredynkach. Jej zdaniem dzieci mają niesamowity potencjał   
Młodzi aktorzy przekazali bez słów orędzie o miłości Boga
    . Często uczniowie, którzy są skryci, dzięki próbom otwierają się.
Spotkanie w Stanclewie nie skończyło się na przedstawieniu. Po nim na plebanii odbył się kiermasz wielkanocny z poczęstunkiem. – Nasze nauczycielki przygotowały z dziećmi różne wielkanocne stroiki i ozdoby. Jest to także sposób na zebranie dodatkowych funduszy na wycieczkę do Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Dzięki takim akcjom uczniowie płacą połowę kosztów – mówi pani dyrektor.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • psroga
      30.04.2012 20:20
      Byłem tam, podobało mi się. Kiedy będzie następne przedstawienie?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół