• facebook
  • rss
  • Edytorial

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 25/2012

    dodane 21.06.2012 00:00

    Wydaje się, że wybranie szkole patrona nie jest niczym trudnym.

    Przecież są setki ludzi, którzy w jakiś sposób zapisali się w historii Polski, mieli wpływ na społeczeństwo. Wystarczy wybrać kilku, potem pogadanki, głosowanie – i patron jest. Ale okazuje się, że są szkoły, które na patrona wybierają osoby mało znane, ale o historii życia, postawie moralnej jak i odwadze tak dużej, że niejedna znana postać przy nich nieco gaśnie. O historii kapłana, który jest patronem gietrzwałdzkiego gimnazjum, na s. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół