• facebook
  • rss
  • Bóg w 169 znakach

    Ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:00

    Jeden SMS co dwa dni z fragmentem Biblii. Na taki pomysł wpadł przedsiębiorca budowlany na Warmii.

    Możliwości dotarcia do tekstów biblijnych jest dziś bez liku. Można skorzystać z Pisma Świętego w formie elektronicznej, drukowanej, do odsłuchiwania. Jednak najczęściej brak czasu i wytrwałości, aby codziennie sięgać do słowa Bożego.

    Wybrać esencję

    Na Warmii powstał projekt, który umożliwia zainteresowanym otrzymywanie SMS-ów z fragmentami Pisma św. – Powstaje wiele grup religijnych, które mówią, że wiedzą więcej na temat Biblii niż katolicy. Pomyślałem, że trzeba z tym coś zrobić – mówi Zbigniew Klifeld, pomysłodawca akcji „Czytam Biblię”. Oczywiście od pomysłu do jego realizacji trzeba było przejść długą drogę. Jednak udało się podpisać umowę ze wszystkimi operatorami sieci komórkowych w Polsce. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie usługi, która gwarantuje otrzymywanie wybranego tekstu biblijnego raz na dwa dni. – Motywem mojego działania było rozpowszechnianie słowa Bożego. Sam zresztą inspiruję się przekazem biblijnym. Jestem bardzo podekscytowany treściami, które zawiera Biblia. Mój pomysł jest prostą, krótką formą dzielenia się nią – mówi Klifeld. Trochę mu żal, że to jedynie 169 znaków, ale może to dobrze. Jest to wyzwanie, aby z obszernego materiału wybrać esencję.

    Dobra prowokacja

    Teksty są ze sobą powiązane. – Aktualnie wysyłamy fragmenty z Księgi Mądrości i one mają myśl przewodnią. Myślałem o codziennym przekazie, ale koszty byłyby większe. Może jest lepiej, gdy mamy więcej czasu na refleksję nad tekstem – wyjaśnia Zbigniew. Celem jest dla niego także prowokowanie. Osoba czytająca fragmenty Pisma św. może różnie zareagować. Na przykład udać się do księdza z prośbą o wyjaśnienie. – Często nasza religijność jest powierzchowna. Zaliczamy niedzielne spotkania w kościele i tyle… Wysyłając SMS-y, chcę sprowokować ludzi, żeby zaczęli tym żyć albo przesłali dalej znajomym – mówi Klifeld. Pomysł został wdrożony w tym roku. W grudniu zeszłego roku przeprowadzono testy, potem można było oficjalnie uruchomić usługę. Oczywiście wiążą się z tym koszty. Odbiorca płaci za SMS-a 33 gr. – Choć jesteśmy na początku drogi, to jednak uważam, że idea jest szlachetna. Potrzebuję trochę czasu, aby wszystko funkcjonowało jak należy. Chcę jednak, żeby moje dzieci, które mają już telefony komórkowe, mogły z tego korzystać – mówi pomysłodawca.

    Teolog-budowlaniec

    Historia jego życia jest także interesująca. Skończył studia teologiczne w Instytucje Kultury Chrześcijańskiej im. Jana Pawła II w Olsztynie. Pracę magisterską napisał z teologii duchowości. Jednak zawodowo związał się z zupełnie inną branżą. Ma firmę budowlaną. Wiarę rozumie jednak jako dzielenie się słowem Bożym z innymi. – Nasza inicjatywa skierowana jest do wszystkich, także do osób niewierzących. Może będzie to okazja do odkrycia głębokich treści zawartych w Piśmie Świętym. Wspieramy także tych wszystkich, którzy głoszą słowo Boże i nauczają. Dajemy każdemu głoszącemu dodatkowe narzędzie do pomocy, ułatwiające dotarcie i wspomagające procesy nauczania wiary – wyjaśnia Zbigniew Klifeld. Na ulotkach reklamujących pomysł widnieje pozytywna opinia bp. Jacka Jezierskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół