• facebook
  • rss
  • Zaklinacz Deszczu w Olsztynie

    Łukasz Czechyra

    dodane 18.08.2012 13:42

    Ryszard Bazarnik, znany z ubiegłorocznego koncertu na ścianie Wysokiej Bramy, tym razem wywołał recyklingową burzę.

    Budowa kija deszczowego inaczej nazywanego zaklinaczem deszczu trwała dwa dni. Instrument pochodzi z Ameryki Południowej, jest wykonany z egzotycznego drewna. Imituje on krople spadajacego deszczu poprzez ziarenka owoców, które przesypują się z góry na dół wewnątrz kija. Może być używany również jako grzechotka. Tyle teorii. Ryszard Bazranik postanowił zbudować kij deszczowy, ale o znacznie większych rozmiarach i przede wszystkim składający się z materiałów odzyskanych. Zbudowany przez niego instrument składa się recyklingowanych beczek, rur, folii i innych rzeczy, ogółem 90% instrumentu pochodzi z recyklingu. - Mamy piękny kraj. Ale w dziedzinie odzyskiwania śmieci znajdujemy się w bardzo negatywnej czołówce krajów, które nie zauważają tego problemu. Nasz zaklinacz deszczu jest więc ogromnym wołaniem o zwrócenie na odzyskiwanie śmieci większej uwagi - mówił Ryszard Bazarnik.

    Wołanie faktycznie imponujące, gdyż plastikowe butelki (zamiast kamieni) umieszczone w deszczowym kiju wywołały nie tyle dźwięki deszczu co chwilami prawdziwej burzy. Na scenie rytualne śpiewy wykonywała Iza Kowalewska, a Eric Folly prowadził naukę plemiennych tańców afrykańskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół