• facebook
  • rss
  • Uczy bronić życia

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 34/2012

    dodane 23.08.2012 00:15

    Trwa peregrynacja kopii ikony jasnogórskiej „Od Oceanu do Oceanu” od Władywostoku do Fatimy. Obraz przemierzy 18 tys. kilometrów, odwiedzi 23 kraje. Na Warmii powitaliśmy go w Gietrzwałdzie.

    Matka Boża Częstochowska peregrynuje przez świat w obronie życia. 14 czerwca 2012 r. ikona ruszyła z Władywostoku, z pobrzeża Oceanu Spokojnego przez Daleki Wschód, Kazachstan, Syberię, Ural, europejską część Rosji, Białoruś, Ukrainę, Łotwę i Litwę do Polski. W Rosji, na Ukrainie i na Białorusi ikonę częstochowską gościł Kościół prawosławny. W Polsce i innych krajach środkowej i zachodniej Europy przybywa głównie do kościołów katolickich, ale organizowane są również spotkania w cerkwiach prawosławnych. W naszej ojczyźnie, za zgodą metropolity Sawy, ikona odwiedzi Kościół prawosławny w pięciu miejscowościach (Białymstoku, Gdańsku, Szczecinie, Toruniu i Warszawie). Sprawa obrony życia i rodziny łączy oba Kościoły.

    Bezkarność śmierci

    W naszej archidiecezji Matka Boża Częstochowska odwiedziła sanktuarium maryjne w Gietrzwałdzie. Wierni w oczekiwaniu na ikonę trwali w modlitwie różańcowej, a po przyjeździe Maryję na Warmii powitał abp Wojciech Ziemba. – Nie tak dawno nasi warmińscy pielgrzymi dotarli przed Twój jasnogórski wizerunek, aby Cię pozdrowić i podzielić się naszymi sprawami, radościami i smutkami. A dziś jesteś u nas – tak jakbyś chciała z bliska zobaczyć, jak to u nas jest. Już nie pielgrzymi do Ciebie, ale Ty do nas przybywasz i to w sposób nadzwyczajny, bo i sytuacja jest nadzwyczajna – powiedział metropolita warmiński. – Największy skarb każdego istnienia, jakim jest życie, jest w wielkim niebezpieczeństwie. Najgorsze jest to, że cywilizację śmierci propaguje się bezkarnie, przy obojętności wielu ludzi wierzących – zaznaczył abp Ziemba. Przypomniał też, że tak jak przed 135 laty Maryja wzywała w Gietrzwałdzie do nawrócenia i pokuty, tak teraz przybywa i kieruje do nas wezwanie, byśmy byli czujni, odpowiedzialni i odważni w obronie życia.

    Coś się ruszyło

    Matka Boża Częstochowska nie była u nas zbyt długo – po Mszy św. i całonocnym czuwaniu ruszyła dalej w świat, by i tam wzywać do obrony życia. Mimo to wielu ludzi ta krótka wizyta ogromnie poruszyła. – Już nie wiem, ile czasu obiecywałam sobie, że pojadę do Częstochowy. Matce Bożej widocznie znudziło się to czekanie i sama postanowiła nas odwiedzić. Nie świadczy to może zbyt dobrze o nas, ale kto ma nas przebudzić, jak nie nasza Matka? – mówi Anna z Olsztyna. Podczas Mszy św. w homilii bp Adam Bałabuch ze Świdnicy zwracał uwagę na to, że Syn Boży stał się człowiekiem już w chwili zwiastowania, kiedy Słowo stało się ciałem, kiedy Słowo stało się człowiekiem. – Wtedy Maryja stała się Matką Bożego Syna. Nie w chwili narodzenia, ale w chwili zwiastowania, kiedy w jej łonie poczęło się życie Bożego Syna. Ten fakt musi nas mobilizować do szacunku wobec każdego poczętego życia – podkreślał bp Bałabuch. Przypomniał też słowa bł. Jana Pawła II, który podczas jednej z pielgrzymek do Polski mówił, że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest aborcja – bo jeśli matce wolno jest zabić własne dziecko, to co może nas powstrzymać od pozabijania siebie nawzajem? – Trzeba mieć odwagę, by stanąć po stronie życia, zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego. Trzeba być zaangażowanym w budowanie kultury życia. Matko, Ty wiesz, co nurtuje nasze serca. Powiedz o tym Synowi. Powiedz mu o naszym „dziś” i o naszych zmaganiach o cywilizację życia – mówił bp Adam Bałabuch. Łukasz Czechyra

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół