• facebook
  • rss
  • Metoda na duchowego głoda

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 41/2012

    dodane 11.10.2012 00:15

    Przybyli, by rzucić ogień na ziemię, rozpalić serca i znaleźć sposób na wypełnienie pustki w sercu. Kto? Młodzi ewangeliści.

    Na tegoroczne zmagania z Ewangelią przyjechało prawie 70 gimnazjalistów, dla których wiara i świadczenie o Jezusie nie są pustymi hasłami, a istotnym elementem codziennego życia. – Forum przyświecają trzy idee. Po pierwsze – ci młodzi ludzie, którzy tu przyjeżdżają, są ewangelizowani. Oprócz tego sami, poprzez przygotowanie przedstawień i piosenek ewangelizacyjnych oraz warsztaty, przygotowują ewangelizację. A więc z jednej strony przyjmują prawdy wiary, z drugiej sami je przekazują. Trzecim celem jest ich aktywizacja i wzbudzenie w nich kreatywności – wyjaśnia ks. Marek Proszek z parafii Najświętszego Zbawiciela w Głotowie, który gości u siebie młodzież z Nidzicy, Łukty i Dobrego Miasta.

    Muszą się zakochać

    Tegoroczne Forum Ewangelizacyjne prowadził wraz z grupą modlitewną „Rzucić ogień” saletyn ks. Marcin Sitek. – W tym roku chcemy poprowadzić rekolekcje dwutorowo. Mają one więc charakter warsztatowy, czyli mobilizujemy młodych do odkrywania swoich talentów i możliwości, dzięki którym mogą rozwijać się i realizować, głosząc jednocześnie naukę Chrystusa – mówi ks. Marcin. Wraz z grupą, poprzez rozmowy, modlitwę i świadectwa, chce przekazać treści, aby uczestnicy po raz kolejny odkryli Ewangelię, jej przesłanie i naukę Kościoła. – Myślę, że to jest najtrudniejszy i najistotniejszy element forum. Bo młodzi mają talenty, z entuzjazmem używają ich, tylko jeszcze muszą mieć coś wartościowego do powiedzenia. Muszą prawdziwie spotkać się z Jezusem, dotknąć miłości, którą On ich obdarza. Dopiero dotknięci tą miłością są w stanie autentycznie pokazać ją poprzez teatr, muzykę czy pantomimę. Muszą zakochać się w Jezusie – mówi ks. Sitek. Stąd spotkania ewangelizacyjne odbywają się pod hasłem: „Głód i metoda na głoda”. Bo przecież ciągle jesteśmy głodni miłości, a grzech spowodował, że odczuwamy w sercu pustkę, którą próbujemy zapełnić zabawami, poklaskiem w środowisku czy miłością fizyczną. – Ale to nam nigdy nie wystarcza. Dlatego najskuteczniejszą metodą na ten rodzaj głodu jest miłość Boga. I to chcemy młodym uświadomić – wyjaśnia ks. Sitek.

    Zainspirowani Bogiem

    W ramach forum odbyły się nie tylko warsztaty, ale też przeglądy przedstawień ewangelizacyjnych i piosenki ewangelizacyjnej.

    Pierwszego wieczoru cztery grupy zaprezentowały spektakle i pantomimy, a całości towarzyszyło hasło: „Miłość to nie pluszowy miś!”. – Pomysł na hasło zaczerpnęliśmy z piosenki zespołu Happy Sad. Piosenka mówi o odrzuceniu, ale jej refren uświadamia, że miłość jest wtedy, kiedy jedno spada w dół, a drugie ciągnie je ku górze – wyjaśnia ks. Marcin Sitek. Pierwszy spektakl zaprezentowała młodzież z Gimnazjum nr 3 z Nidzicy. – Scenariusz napisałam wraz z moją córką na podstawie opowiadania Marty Wylemowskiej. Historia opowiada o tym, że dorosła Luiza wraca pamięcią do swojego nastoletniego życia, do kłótni, niezgody. Wówczas odkrywa prawdę o Bogu i miłości, której doświadcza osobiście. To przemienia jej życie. Ukazujemy w spektaklu problemy młodych, alkohol, uzależnienia, brak akceptacji w środowisku szkolnym – mówi Bogumiła Ruś, która przyjechała wraz z młodzieżą z Gimnazjum nr 3 w Nidzicy. Tradycyjny spektakl pokazała również grupa Caritas z Dobrego Miasta, z którą przyjechał ks. Radosław Czerwiński. Pantomimę zaprezentowała grupa gimnazjalistów z Łukty i z Gimnazjum nr 1 z Nidzicy. – Zainspirowaliśmy się dość popularną pantomimą przedstawiającą zmagania człowieka z grzechem. Dodaliśmy kilka naszych elementów. Chcieliśmy pokazać, że Bóg kocha człowieka. Ale przekazujemy również, że szatan istnieje i działa, że świat jest zepsuty, grzech odpycha człowieka od Boga. Ale każdy ma szanse na nawrócenie – mówi Paulina Miklaszewska z Łukty.

    Rzucić ogień

    – Myślę, że najistotniejsze w naszym spotkaniu jest to, że mówimy o Jezusie Chrystusie, a później się z Nim spotykamy. Msze św., modlitwy, nabożeństwo pokutne z możliwością spowiedzi, Różaniec. I najważniejszy moment, kiedy w niedzielę przed Mszą św. odbyło się nabożeństwo zawierzenia życia Jezusowi. Młodzi stanęli przed konkretną decyzją – Chrystus jest moim królem czy też nie – mówi ks. Marcin Sitek. I ma nadzieję, że udało im się rzucić w młode serca ogień, który w nich zapłonął. – Było naprawdę ciekawie. Nawet Msze św. były jakby inne. Nigdy nie byłam tu wcześniej. Poczułam bliskość Jezusa. Czuję, że coś się we mnie zmieniło – mówi Aleksandra Kurowska z Łukty.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół