• facebook
  • rss
  • Z garażu do kościoła

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 43/2012

    dodane 25.10.2012 00:15

    Wraz z budową świątyni wzmacniał się również duchowy Kościół, a dziś parafianie tworzą prawdziwą rodzinę skupioną wokół Bożego domu.

    Parafia została erygowana 1 lipca 1993 r. Wówczas nie był wyznaczony plac, na którym miałaby stanąć nowa świątynia. Powołany do organizowania parafii ks. Andrzej Orłowski zamieszkał w pobliskim internacie Zespołu Szkół Budowlanych. – Miałem pokoik i pomieszczenie na kancelarię. Łazienki były wspólne, a w soboty w budynku często odbywały się wesela. Wtedy noc była nieprzespana, bo goście chodzili po korytarzach i często mylili pokoje. Ale bardzo miło wspominam tamten czas – mówi proboszcz, ks. Andrzej Orłowski. Również w tamtym lipcu odbyło się poświęcenie krzyża. „Nadszedł upragniony dzień. Bóg nam pobłogosławił. Stał krzyż, ołtarz polowy. Prezentowało się to okazale, a przecież zrobione było z niczego, za to z sercem przepełnionym miłością bliźniego i radością” – czytamy w parafialnej kronice. Później okazało się, że zmienił się plan zagospodarowania przestrzennego terenu, na którym tymczasowo postawiono i poświęcono krzyż. – I tak dzięki Opatrzności Bożej w tym miejscu mogliśmy wybudować nasz kościół – podkreśla ks. Andrzej. Przez pierwsze miesiące Msze św. odbywały się przy krzyżu, pod gołym niebem. Wówczas otoczenie placu było zupełnie inne. Wokół były łąki, pasły się krowy. Ludzie dziwili się, że w polu ma stanąć kościół, bo komu będzie służyć. Przez lata zaangażowani parafianie wybudowali piękną świątynię, która dziś znajduje się w centrum nowego osiedla. – Zanim wybudowaliśmy kościół, odkupiliśmy garaże i zaadaptowaliśmy je na kaplicę. Od początku listopada 1993 r. w niej gromadziliśmy się na Eucharystię – mówi proboszcz. Przy silnych mrozach w kaplicy było bardzo zimno. W 1995 r. odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod nową świątynię. Rok później odbyła się w kościele pierwsza Pasterka. W 1999 r., Roku Boga Ojca, odbyło się jego poświęcenie. – Tylko dzięki ofiarności parafian i osób zaprzyjaźnionych udało się nam tak szybko wybudować naszą świątynię. Nie zapomnę sytuacji, kiedy podczas jednego z wesel natknąłem się na pewnego pana, który zapytał mnie, czy mam cegły na budowę. Nie miałem. Powiedział, że ma cegielnię i da cegłę na kościół. Podobnych sytuacji miałem więcej – wspomina proboszcz. Obecnie w parafii istnieją cztery wspólnoty różańcowe, liczne grono służby liturgicznej, chór parafialny, prowadzony przez Tomasza Balickiego.Krzysztof Kozłowski

    Zdaniem proboszcza

    Życzliwość parafian jest bardzo duża. Bez niej niewiele można by zrobić, a już na pewno ja sam nic bym nie uczynił. Starałem się nie zawieść zaufania ludzi. Myślę, że to przekonało wielu, bo początkowo część osób nie chciała tu kościoła. Budowano wtedy kościół św. Alberta, dom katechetyczny w parafii św. Katarzyny i św. Jerzego. A tu następny kościół trzeba budować. Jednak wspólne rozmowy i zwiększające się zaangażowanie życzliwych ludzi rozpaliło zapał innych, a dziś – dzięki temu – mamy swój kościół, który stał się naszym domem. Panuje we wspólnocie rodzinna atmosfera. Świadczy o tym czas kolędy. Przyjmuje nas wtedy prawie 98 proc. mieszkańców. Na terenie parafii znajdują się: Powiatowe Centrum Edukacyjne, Ośrodek Szkolno-Wychowawczy i Szkoła Podstawowa w Biedaszkach. Do parafii należy również wiele pobliskich wsi. Z naszej parafii pochodzą dwie siostry zakonne i kapłani: ks. Andrzej Rutkowski, ks. Marcin Sawicki, ks. Karol Gresik i ks. Maciej Burdyński. Ks. Andrzej Orłowski Urodzony w 1963 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1988 r. Jako wikariusz pracował w parafii św. Katarzyny w Kętrzynie. Od 1993 r. proboszcz tutejszej parafii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół