• facebook
  • rss
  • Zbratała Warmiaków i wilnian

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 49/2012

    dodane 06.12.2012 00:15

    Zaraz po wojnie Matka Boża połączyła autochtonów z przesiedleńcami z Wileńszczyzny. Teraz ruszyła w pielgrzymkę, która ma zaowocować jednością wiernych.

    W archidiecezji warmińskiej trwają rekolekcje ewangelizacyjne połączone z peregrynacją obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. Obraz, który odwiedzi każdą parafię, dotychczas wisiał w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie i jest to najstarszy wizerunek Matki Bożej z Ostrej Bramy, jaki możemy znaleźć na Warmii.

    Artysta z Wilna

    Został namalowany w 1947 roku na zamówienie ówczesnego proboszcza olsztyńskiej katedry ks. Stanisława Chrzanowskiego. Jego autorem jest prof. Ludomir Sleńdziński. Artysta urodził się w 1889 roku w Wilnie. W 1916 r. uzyskał dyplom Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu. Po studiach wrócił do Wilna, był założycielem i prezesem Wileńskiego Towarzystwa Artystów Plastyków, a także profesorem katedry malarstwa monumentalnego na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Pełnił również funkcję prodziekana i dziekana tej uczelni. W 1945 roku razem z rodziną opuścił Wilno i przybył do Krakowa. Tam związał się z Wydziałem Architektury Politechniki Karkowskiej. Był dumny ze swojego pochodzenia i często podkreślał, że jest wilnianinem, większość swoich prac podpisując: „Wykonał Ludomir z Wilna Sleńdziński A.D...”. W Białymstoku znajduje się Galeria im. Sleńdzińskich, założona przez córkę artysty Julittę.

    Połączeni przed Matką

    Proboszcz olsztyńskiej katedry ks. prał. Andrzej Lesiński zwraca uwagę na bardzo ciekawe tło historyczne powstania obrazu. – Wiadomo, że po przymusowych przesiedleniach tutaj, w Olsztynie, pojawiło się bardzo dużo wilnian. Ci ludzie znajdowali się w bardzo trudnej sytuacji, pozbawieni swojej ojczyzny, do której byli przyzwyczajeni przez pokolenia. Szukali więc elementu integrującego ich z nowym miejscem – tłumaczy ks. Lesiński. Tym elementem był właśnie obraz – według znawców, idealna kopia wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej – namalowany przez wilnianina, kogoś, kto znał ducha Kresów.

    Obraz został uroczyście poświęcony przez administratora diecezji warmińskiej ks. dr. Teodora Bensha w święto Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia 1947 roku. Jak można przeczytać w ogłoszeniach parafialnych z 1947 roku, „obraz powstał ze składek dobrowolnych, bez żadnego nacisku z zewnątrz. Partycypowała w składkach cała parafia, Warmiacy też. Choć sprawiedliwość nakazuje do- dać, że ze zrozumiałych powodów ofiarnością wyróżnili się wilnianie”. – Jest to bardzo ciekawy element, który pokazuje skład społeczny ówczesnej parafii, a także Olsztyna. Były to dwie grupy – autochtonów, Warmiaków i grupa ludności napływowej, zwłaszcza z Kresów. Ten obraz stał się elementem jednoczącym dla jednych i drugich. Uważam, że był to bardzo piękny pomysł ks. Chrzanowskiego – mówi ks. Lesiński.

    Powtórka z Ewangelii

    Obraz Matki Bożej Ostrobramskiej został umieszczony w jednym z ołtarzy bocznych, gdzie początkowo znajdował się prawdopodobnie wizerunek św. Katarzyny. Krótko po jego poświęceniu wilnianie ponownie złożyli ofiary, z których kupiono specjalną srebrną, pozłacaną sukienkę oraz koronę dla Matki Bożej. Kolejnym etapem było ufundowanie kompletu ołtarzowego – krzyża i lichtarzy. Jak mówi proboszcz katedry, wierni po wejściu do świątyni najczęściej przychodzą przed Najświętszy Sakrament i właśnie przed obraz MB Ostrobramskiej. Matka Boża Miłosierdzia ma wielu czcicieli, wiele osób doznało także tutaj łask, o których nie mówi się publicznie, ale o których świadczą liczne ofiarowane wota zawieszone w gablotach w ołtarzu, gdzie znajduje się obraz. Obecnie wizerunek, po odświeżeniu konserwatorskim, wyruszył w pielgrzymkę po parafiach archidiecezji warmińskiej. Metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba w liście pasterskim na rozpoczęcie peregrynacji podkreślał, że stanowi ona kontynuację peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego, a nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego oraz kult Matki Bożej Ostrobramskiej, czyli Matki Miłosierdzia, zaszczepili na Warmii przesiedleńcy z tzw. Kresów Wschodnich, a zwłaszcza z Wileńszczyzny. „W ten sposób jakby powtórzy się tajemnica Kany Galilejskiej, kiedy Maryja jeszcze raz przekaże nam polecenie: (...) »Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie«” – pisał abp Ziemba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół