• facebook
  • rss
  • Niezwykle odważny i cierpliwy

    dodane 06.12.2012 00:15

    Należał do grona kapłanów niezłomnych, którzy wbrew nazistowskiemu terrorowi pozostali wierni Chrystusowi i Kościołowi. Służył gorliwie ludowi Bożemu, wypełniając starannie swoje codzienne obowiązki.

    Stanisław Witold Zuske urodził się 23 września 1903 r. w Pierzchnie koło Śremu. Miał dwie starsze siostry (Marię Władysławę i Marię), braci: starszego (Antoniego) i młodszego (Józefa). Pochodził z mieszanej narodowościowo rodziny niemiecko-polskiej. Jego rodzicami byli Michał Herman Zuske (nauczyciel) oraz Joanna Zuske z domu Tomaszewska. Rodzice byli wyznania rzymskokatolickiego. Stanisław został ochrzczony 11 października 1903 r. w Kórniku. Ukończył gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Tam też wstąpił do seminarium duchownego.

    Kapłańska droga

    Święcenia kapłańskie przyjął 20 lutego 1932 r. Jego pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Krotoszynie, w archidiecezji poznańskiej. Jednocześnie pełnił funkcję prefekta w męskim gimnazjum im. Hugona Kołłątaja. Przebywał tam do końca września 1938 r., kiedy to prymas Polski skierował go do Kwidzyna, do otwartego w listopadzie 1937 r. męskiego Polskiego Gimnazjum. Warto zaznaczyć, iż to gimnazjum było drugą polską szkołą średnią w państwie niemieckim. Już wówczas, dzięki wysokiemu poziomowi nauczania i dbałości o kulturę polską, szkoła ta wychowywała przyszłą inteligencję polską. Ks. Stanisław był trzecim z kolei prefektem i nauczycielem religii. Dyrekcja szkoły powierzyła mu również opiekę nad spółdzielnią uczniowską. W swoich założeniach miała ona za zadanie przygotować uczniów do podjęcia w przyszłości zadania budowania polskiej elity poprzez zakładanie przedsiębiorstw.

    Nieludzkie eksperymenty

    Tuż przed wybuchem II wojny światowej, 25 sierpnia 1939 r., hitlerowcy aresztowali nauczycieli i uczniów Polskiego Gimnazjum, w tym ks. Zuske. Początkowo wszystkich osadzono w Tapiau, w zakładzie dla psychicznie chorych, następnie w Grünhoffie pod Królewcem. Kiedy wojska niemieckie zajęły już większość Polski, a wojska radzieckie wkroczyły na jej terytorium, młodzież gimnazjalna została zwolniona. 21 września 1939 r. ks. Stanisław został przewieziony do obozu koncentracyjnego w Hohenbruch. Następnie był więziony jeszcze w innych obozach: Stutthof, Sachsenhausen i Dachau. Ostatnim obozem, w którym ks. Zuske przebywał, był obóz w Hartheim, gdzie Niemcy między innymi przeprowadzali doświadczenia ze środkami powodującymi eutanazję.

    Z listu siostrzenicy ks. Zuske, napisanego do ks. Wojciecha Kruka, dowiadujemy się, iż jej wuj był wielokrotnie poddawany bestialskim i nieludzkim eksperymentom biologicznym, wielokrotnemu zamrażaniu i odmrażaniu w kadziach z wodą oraz innym torturom. W dotychczasowych opracowaniach podawano, że 12 sierpnia 1942 r. poniósł śmierć w komorze gazowej obozu koncentracyjnego w Hartheim koło Linzu; w rzeczywistości tego dnia przewieziono go z Dachau do Hartheim, a zamordowany został 4 września 1942 r.

    Niósł nadzieję

    Ks. Stanisław Zuske był gorliwym kapłanem, lubianym i cenionym przez grono pedagogiczne oraz młodzież gimnazjalną. W codziennej pracy sumiennie wypełniał kapłańskie obowiązki: prowadził z gimnazjalistami modlitwy poranne i wieczorne, nauczał religii, sprawował dla nich Mszę św., wygłaszał kazania, przewodniczył nabożeństwom, organizował i prowadził szkolne rekolekcje adwentowe i wielkopostne. Zajmował się również przygotowaniem chłopców do Pierwszej Komunii Świętej. Był ich spowiednikiem i powiernikiem. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny – wprowadził zwyczaj odśpiewywania po każdym nabożeństwie pieśni „Bogurodzica”. Praca prefekta w polskim gimnazjum znajdującym się na terytorium Rzeszy Niemieckiej wymagała od niego niezwykłej odwagi i cierpliwości. Jako człowiek odpowiedzialny za kształtowanie postawy chrześcijańskiej uczniów, zmagał się z agresją zwolenników polityki narodowościowej Hitlera. Był również prześladowany przez niemieckich urzędników. Nienawiść nazistów była szczególnie widoczna podczas aresztowania i osadzenia go w obozach przejściowych, gdzie otaczał opieką duchową nie tylko swoich uczniów, ale też nauczycieli. Wszystkim dawał nadzieję, prowadził codzienną modlitwę i apele. Jego świadectwo życia i wierności Chrystusowi i Kościołowi stało się dla wielu młodych chłopców wzorem wierności swemu powołaniu i wartościom odnoszącym się nie tylko do patriotyzmu, ale nade wszystko do wiary w Boga. Troskę o zbawienie dusz przypłacił śmiercią męczeńską w komorze gazowej niemieckiego obozu zagłady.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół