Nowy numer 21/2018 Archiwum

Pustynia szansą na odnowę

Tegoroczne spotkania prowadzone były przede wszystkich przez osoby świeckie. Mówiono o wierze w świetle: biblijnym, społecznym, sakramentalnym i rodzinnym.

W Instytucie Kultury Chrześcijańskiej im. Jana Pawła II w Olsztynie odbyły się XXIX Dni Duszpasterskie, które w tym roku zatytułowano „Nowa ewangelizacja – radosne odkrycie wiary”. Przez trzy dni uczestnicy spotkań gromadzili się na wykładach i dyskusjach. – Daj Boże, żeby wiara została przez każdego z nas zgłębiona, poznana, przemyślana i przemodlona.

Jest ona darem zadanym, to, co z nim zrobimy, zależy od każdego z nas. Gdy włączymy swój wysiłek i przyjmiemy Bożą łaskę, przyniesie nam entuzjazm życia. A to jest najważniejsze – mówił ks. dr Stanisław Kozakiewicz, dyrektor IKCH.

Brak mody na wiarę

W czasie jednego ze spotkań można było usłyszeć dwugłos na temat „Nowa ewangelizacja szansą w życiu chrześcijańskiej rodziny”. Mirosław Sochacki opowiedział o problemach w przekazywaniu wiary. – Rodzinę założyliśmy 20 lat temu, a Pan Bóg obdarzył nas czworgiem dzieci. Czasem ich samodzielność ucieka w zupełnie inną stronę niż byśmy chcieli. Pragniemy, aby patrzyły na życie także przez pryzmat wiary – mówił prelegent. Zwrócił uwagę, że nawet w chrześcijańskiej rodzinie pojawiają się trudności w przekazywaniu i przyjmowaniu wartości ewangelicznych. Na dzieci oddziałują bowiem nie tylko rodzice, ale także koledzy i koleżanki, oraz media – szczególnie internet. Dziś także nie ma mody na wiarę w wydaniu starszych pokoleń. – Modne są zupełnie inne wartości. Można obecnie zaimponować związkiem z niechrześcijaninem, bo to takie egzotyczne. Można pokazać, jak bardzo jest się tolerancyjnym i jednocześnie ukazać nietolerancję starszych, na przykład rodziców, którzy nie zgadzają się na taki związek – mówił Mirosław Sochacki. Odpowiedzią na występujące trudności w przekazie wiary jest znalezienie takich form ewangelizacji, które dotarłyby do młodych. Zadanie to stoi przed rodzicami, a podstawą powinna być osobiście rozwijana i odkrywana wiara.

Bóg to relacje

Dopełnieniem refleksji Mirosława Sochackiego było wystąpienie Romana Czupryńskiego. Pochodzi z rodziny z czternaściorgiem dzieci. – Taka rodzina kojarzy się często z patologią. W naszej rodzinie jednak wszyscy „wyrośli na ludzi” – mówił uczestnik dwugłosu. Jako przykład działania Boga w rodzinach przedstawił także metodę „obróbki duchowej” Karola Wojtyły, który doświadczył straty bliskich: matki, ojca i rodzeństwa. Wśród współczesnych zagrożeń rodziny Roman Czupryński wymienił wspólny front antychrześcijański, tworzony przez postkomunistyczne ugrupowania lewackie i ateizujący liberalizm.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma