• facebook
  • rss
  • Pieniądze leciały z nieba

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 08/2013

    dodane 21.02.2013 00:00

    – Spośród wielu tęsknot, które posiada człowiek, silna jest tęsknota za dobrocią – mówił abp Edmund Piszcz.

    Wponiedziałkowy wieczór Filharmonia Warmińsko-Mazurska wypełniła się po brzegi. Zajęte fotele, dostawione krzesła. Kolejne dzwonki informują, że już niedługo rozpocznie się wielka licytacja, na której można kupić nie tylko obrazy i grafiki, ale też przedmioty użytkowe, jak i pamiątki, w tym tę najcenniejszą – posrebrzany model samochodu, podarowany przez koncern Fiata Janowi Pawłowi II.

    Statuetki dobra

    Wenta, już tradycyjnie, rozpoczęła się od występu artystycznego podopiecznych ośrodka, na którego cel zbieraną się pieniądze. Tegorocznym beneficjentem jest Publiczny Specjalny Katolicki Ośrodek Edukacyjno-Wychowawczy w Kruzach, w którym przebywają dzieci niepełnosprawne intelektualnie. Osoby, które chciały pomóc ośrodkowi, mogły również kupić losy na loterii lub prace przygotowane przez podopiecznych ośrodka, w tym ozdoby wielkanocne i wyszywane obrazy. – Spośród wielu tęsknot, które posiada człowiek, silna jest tęsknota za dobrocią. Dziś gromadzimy się w imię dobra. Bo dobroć otwiera się wtedy, kiedy stoimy wobec trudnej sytuacji. Wtedy nasze serce się otwiera na to, by pomóc. Autorami dobroci jesteście wszyscy wy, zgromadzeni tutaj – mówił, witając przybyłych, abp Edmund Piszcz. Później wręczył statuetki tym, którzy wspierają wentę. W tym roku otrzymali je: Fundacja Stefczyka, Agencja Nieruchomości Rolnych, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Pojezierze”, Ewa Olszewska, Elżbieta Roćko, Krystyna Sól i Iwona Ambroziak.

    Szał licytacji

    Już od wielu lat, w sposób żywiołowy i dowcipny, aukcje prowadzi aktor Paweł Burczyk. Dzięki jego staraniom licytujący „nakręcają się”, podbijając oferowane kwoty. – Dobór wystawionych na aukcje prac jest po prostu genialny. Nie ma problemów z licytacją. Prace są na wysokim poziomie i autorstwa takich artystów, że nabywcy często traktują to jako inwestycję. To nie są rzeczy ot, tak sobie dobrane, bo jakiś Wojtek przyniósł, bo Zosia namalowała – podkreśla Paweł Burczyk. Tłumaczy, że trzeba doprowadzić do tego, żeby przynajmniej dwie osoby chciały kupić wystawione dzieło. – Moim zadaniem jest udowodnienie temu człowiekowi, który się zgłosił, że właśnie na niego ta rzecz czeka. I tutaj występują różne techniki wywierania wpływu świadomego, podświadomego, działania na ambicję. Po prostu dobra zabawa – śmieje się Burczyk. I zauważa, że są to wyjątkowe aukcje, podobnie jak wyjątkowa jest wenta. – Bo beneficjenci nie liczą na nic. To jest siła tych aukcji. Wiemy, dla kogo licytujemy, kto dostanie pieniądze. Natomiast nie ma czegoś takiego, że mają oni jakieś oczekiwania. „Jest już 10 tys. zł, to zrobimy płot. Następne, to kupimy jeszcze bramę. O, następna dycha jest!”. Czegoś takiego nie ma – mówi Paweł Burczyk. Podczas tegorocznej wenty zbierano również pieniądze na leczenie Tomka z Górowa Iławeckiego, który jest chory na raka, a jego miesięczne leczenie kosztuje prawie 12 tys. zł. Niestety, NFZ nie chce refinansować tych kosztów. Dzięki pomysłowości Pawła Burczyka nie tylko licytowano na jego rzecz obraz, ale też przeprowadzono spontaniczną zbiórkę. – Pieniądze wręcz leciały z nieba, z balkonów. Są setki, pięćdziesiątki. To pokazuje, jak wrażliwi jesteśmy na cudze nieszczęście – mówi aktor.

    Ojcze nasz

    – Mogę tylko jedno powiedzieć: dziękuję. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tegorocznej wenty. Dziękuję za koncert Edycie Geppert. Nie mam wątpliwości, że dzisiejszy wieczór udowodnił, że dobro jest tym, czego wszyscy pragną – mówi dyrektor ośrodka Adela Wiśniewska. Zebrano prawie 40 tys. zł. W torbach, do których wrzucano pieniądze dla Tomka, było 5 tys. zł. – Są sytuacje, które zaskakują. Ale nas nie zaskoczył fakt, że tak wielu przyszło na Dobroczynną Wentę, że wzięło w niej czynny udział. Z całego serca dziękuję matce tego przedsięwzięcia – pani Bożenie Ulewicz oraz całemu zarządowi warmińskiej Akcji Katolickiej – mówi duszpasterz AK ks. Michał Tunkiewicz. Wenta zakończyła się wspólną modlitwą „Ojcze nasz”. Zebrani chwycili się za dłonie, tworząc prawdziwą wspólnotę, którą połączyło chrześcijańskie pragnienie niesienia pomocy innym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół