• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 16/2013

    dodane 18.04.2013 00:15

    Nie bez powodu mówi się, że człowiek uczy się całe życie. To, jaki umiera, nie jest w tym momencie ważne.

    Powróćmy do nauki. O św. Adalbercie mówi się już dzieciom nie tylko na katechezach, ale też na lekcjach historii. Święty naszych ziem, jeden z głównych patronów Polski i naszej archidiecezji, szedł nawracać z krzyżem w dłoni, bez wojsk i siły – za to ze słowem Bożym. Jednak potraktowany jako intruz, został zabity przez Prusów, a prawdopodobnym miejscem jego męczeństwa jest Święty Gaj. Historia jakby znana, ale to imię – Adalbert… O kim mowa? O tym na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół