• facebook
  • rss
  • Mają w sobie pytanie

    dodane 18.04.2013 00:15

    Mimo niewinności zostali skazani na wygnanie, opuszczenie swoich domów i rodzinnej ziemi. Wytrwali dzięki wierze.

    W kościele św. Józefa w Olsztynie odbyła się Msza św. z okazji 73. rocznicy kwietniowej wywózki na Sybir. Eucharystii przewodniczył abp Edmund Piszcz. – Pasmo wydarzeń, które zostały zapoczątkowane w tamten kwietniowy dzień, wycisnęło trwałe piętno na życiu tych, którzy doświadczyli Golgoty Wschodu. Jesteśmy wdzięczni za świadectwo umiłowania ojczyzny – mówił proboszcz ks. Jerzy Mazur. Na Mszy św. obecni byli sybiracy, ich rodziny oraz młodzież. Wszyscy modlili się za tych, którym nie dane było powrócić do ojczyzny. Homilię wygłosił abp Piszcz. – Kiedy czytamy wspomnienia sybiraków, wiemy, jak tych ludzi umacniała wiara. Wierzyli w powrót do ojczyzny, do rodzinnego domu. Wierzyli, że spotkają tych, którzy jeszcze gdzieś o wolność Polski walczyli. Dla wielu ludzi, którzy może tracili tam nadzieję, dla których te pragnienia nie były tak wyraziste, zdanie „Nie bójcie się. Ja jestem”, utrwalone w świadomości, było siłą, która pozwalała przetrwać – mówił abp Piszcz. Wiele miejsca poświęcił rozważaniom na temat konieczności pamięci o tych, którzy nie wrócili do Polski.

    O świadomości tego, co się wówczas stało, nie po to, aby podtrzymywać w sobie chęć zemsty lub nienawiść, ale po to, by pamiętać o sybirakach. – Podziwiamy ludzi, którzy wrócili i nie mają w sobie uczuć zemsty. Przywiodła ich do rodzinnych stron siła wiary i odwagi. Choć zapewne mają w sobie ciągle to pytanie: „Co właściwie człowiek zawinił, że skazano go na taką poniewierkę?” – mówił. Dziękował również młodzieży za to, że pielęgnuje pamięć o Polakach, którzy zostali zesłani na Sybir. Po Mszy św. zgromadzeni udali się na olsztyńskim cmentarz komunalny, gdzie złożono kwiaty.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół