• facebook
  • rss
  • Bóg wyznaczył misję

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 18/2013

    dodane 02.05.2013 00:15

    Nie potrzebują rozgłosu i nie pragną sławy. Bo kiedy czyni się dobro, wystarczy wdzięczność drugiego człowieka.

    Wkażdej z parafii są osoby, które, nie oczekując poklasku, angażują się w pracę na rzecz swojej wspólnoty. Są skromnymi świadkami wiary, a przykład ich życia staje się czasem dla innych początkiem refleksji nad własnymi relacjami nie tylko z Bogiem, ale też z Kościołem. Z myślą o takich osobach papież Franciszek powiedział: „Są to święci dnia powszedniego, święci ukryci, pewien rodzaj klasy średniej świętości, do której wszyscy możemy należeć”. Właśnie takie osoby stara się dostrzec i docenić Kapituła Kolegiacka św. Jerzego w Kętrzynie, która co roku przyznaje pięć statuetek jako odznaczenie „Zasłużony dla Wspólnoty Chrześcijańskiej”.

    Forma uznania

    Co roku na jednym z posiedzeń kapituły zebrani kapłani głosują nad kandydaturami osób, które na wniosek kanonika gremialnego lub honorowego mają otrzymać statuetkę. Zapoznają się z ich życiorysami i zasługami dla poszczególnych parafii należących do Kapituły Kolegiackiej w Kętrzynie. – Statuetka jest przyznawana osobom po 10 latach nienagannej pracy w służbie parafii i archidiecezji. Jest to forma uznania ich postawy moralnej i społecznej oraz zaangażowania na rzecz ewangelizacji, kultury chrześcijańskiej, obrony życia poczętego, sztuki i zabytków sakralnych, dobroczynności, edukacji i wychowania chrześcijańskiego oraz praw człowieka – mówi prepozyt kapituły ks. Zygmunt Klimczuk. Wyróżnione osoby, otrzymują statuetki w uroczystość św. Jerzego, w bazylice św. Jerzego w Kętrzynie.

    Potrzebny rachunek

    Uroczystość wręczenia statuetek rozpoczęła się Mszą św., na której gromadzą się kanonicy kapituły. – Wspominając świętych, zawsze prosimy Boga, aby pomagał nam stawać się świętymi – podkreślał, witając kapłanów i wiernych, proboszcz ks. kan. Stanisław Majewski. Homilię wygłosił ks. Mirosław Rudoman. Przybliżył w niej postać św. Jerzego, jego losy i heroiczność, którą wykazał się święty, broniąc swojej wiary. Zachęcał jednocześnie do konsekwentnego świadczenia o swej wierze, aby była zgodność między słowem a sposobem życia. – Trudno, abyśmy dzisiaj nie zastanowili się poważnie nad tym, jaką dajemy sobie szansę, aby naprawdę żyć. Każdy z nas jest Bożą rośliną, która nie wzrośnie duchowo, jeśli nie podda się błogosławionemu działaniu Chrystusowego światła. Trzeba, by każdy z nas zrobił z tego głęboki rachunek sumienia i odpowiedział sobie na podstawowe pytanie: „Czy nie marnuję swojego życia?” – mówił ks. Mirosław. Po Eucharystii prepozyt Kapituły Kolegiackiej św. Jerzego w Kętrzynie ks. Zygmunt Klimczuk wręczył uhonorowanym statuetki św. Jerzego.

    Zasłużeni

    Statuetki otrzymali: Krystyna i Kazimierz Morawscy za zaangażowanie w remont i utrzymanie kaplicy w Studnicy, za troskę o jej wygląd i wyposażenie; Ewa Wojtków za 25 lat pracy katechetycznej w parafii św. Jerzego w Kętrzynie i zaangażowanie w przygotowanie liturgii, dekoracji świątyni oraz prowadzenie spotkań w poradni małżeńskiej w ramach nauk przedmałżeńskich; Alicja Jurewicz za 25 lat pracy katechetycznej w parafii św. Katarzyny w Kętrzynie i zaangażowanie w przygotowanie liturgii, dekoracji świątyni oraz czynny udział w spotkaniach zespołu synodalnego; Piotr Strzyżewski za wzorową pracę i posługę organisty od 1975 r. w parafii Świętych Piotra i Pawła w Reszlu oraz za prowadzenie chóru parafialnego; Tadeusz Żywica za aktywną działalność i pomoc w budowie nowych kościołów w Szczytnie, za zaangażowanie w organizację Pieszej Pielgrzymki Warmińskiej na Jasną Górę w ramach grupy Galindia Szczytno. – Moja praca to jest piękne powołanie, które wymaga wysiłku, ale też daje wiele radości. Jestem nieco zaskoczona uhonorowaniem mnie statuetką, bo przecież wokół siebie mam wiele osób równie zaangażowanych w pracę na rzecz Kościoła. Ale jest to dla mnie ogromna radość, satysfakcja i motywacja do dalszego rozwoju – mówi Alicja Jurewicz. – Do Reszla wiele lat temu ściągnął mnie mój brat, który był jezuitą i organistą w Świętej Lipce. Już wówczas był przy parafii w Reszlu chór. A ja po prostu starałem się go utrzymać. Rozwijamy się, występujemy w Świętej Lipce, współpracujemy z innymi chórami. Właściwie nagród nie lubię, ale ta jest dla mnie niezwykle cenna. Chociaż… czy ja na nią zasługuję? – zastanawia się Piotr Strzyżewski. – Myślę, że ta statuetka jest podziękowaniem za 25 lat pracy katechetycznej. Jest to wyróżnienie nie dla mnie, a dla mojego powołania i wskazówka, żebym dalej pracowała, jak do tej pory pracuję – mówi Ewa Wojtków. – Jest to wielka nagroda za moje zaangażowanie, które w sumie wynika z mojego powołania. Taką mi Bóg wyznaczył misję w Kościele, a ja ją po prostu wypełniam – wyznaje Tadeusz Żywica.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • Gość
      10.03.2017 08:39
      Aż przykro czytać za co udzielacie sobie tych wyróżnień, co do p. Ewy wszyscy wiedzą jak uwielbia kochanków, znalazła sposób na rutynę życia.
    • Gość
      11.03.2017 18:57
      Ktoś wreszcie odważyl się napisać prawdę, może do Zbyszka dotrze kogo trzyma pod własnym dachem
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół