• facebook
  • rss
  • Niemiecki przykład jest dobry

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 22/2013

    dodane 30.05.2013 00:15

    Człowiek pracy ma prawo do odpoczynku. Przez wieki walczono o dzień święty. Tysiące sprzedawczyń, które pracują w niedziele, zostają pozbawione możliwości odpoczynku w gronie rodziny.

    Rozpoczęła się ogólnopolska akcja „W niedzielę nie kupuję”. Dołączyła do niej Akcja Katolicka Archidiecezji Warmińskiej, która 23 maja zorganizowała konferencję prasową, aby wyjaśnić cele i charakter przedsięwzięcia. Na spotkaniu obecni byli: ks. abp Wojciech Ziemba, metropolita warmiński, Józef Dziki, przewodniczący Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność”, ks. dr Michał Tunkiewicz, asystent AKAW, Wojciech Ruciński, prezes DIAK. Do wszystkich parafii przesłano plakaty i ulotki zachęcające do rezygnacji z robienia zakupów w niedzielę. Autorem plakatu jest Adam Szulc. W czasie prezentacji abp Ziemba zwrócił uwagę na fakt, że argumenty za świętowaniem niedzieli mają charakter nie tylko religijny, choć jest on bardzo ważny. – Prawo Boże, zawarte w przykazaniach, odnosi się do ludzi. Bierze pod uwagę człowieka. Pan Bóg jawi się jako stróż porządku, a nie jako ten, który jest zazdrosny o siebie. Dlatego ta akcja bardzo mi się podoba, gdyż mówi się przede wszystkim o tych, którzy w niedzielę pracują i obsługują klientów – mówił. Dobrym przykładem są narody zamożniejsze, na przykład Niemcy, gdzie nie pracuje się w dzień święty. – Niektórzy idą do supermarketów, aby pospacerować. Czyż nie ma piękniejszych terenów, zwłaszcza w naszym województwie warmińsko-mazurskim? – pytał abp Wojciech Ziemba. Przewodniczący „Solidarności” w regionie Józef Dziki zwrócił zaś uwagę, że pierwotne postulaty „Solidarności”, dotyczące wolnych sobót i niedziel, są nadal aktualne. Zwrócił także uwagę na fakt, iż kampania informacyjna przynosi skutki, gdyż z roku na rok coraz więcej Polaków jest za wolnymi od handlu niedzielami. Działania związków zawodowych służą zarówno wierzącym, jak i niewierzącym, aby wszyscy mieli ten dzień na odpoczynek w gronie rodziny.

    – Trzeba spojrzeć na kobiety pracujące w sklepach jako na matki, które muszą siedzieć przy kasie, zamiast spędzać czas z rodziną. W tej akcji chodzi o to, żeby zauważyć, że każdy ma prawo do odpoczynku, nie tylko ja – mówił Józef Dziki. Przypomniał także rozmowy z pracodawcami na temat godzin pracy w Wigilię Bożego Narodzenia. Był sukces, gdyż sporo sklepów, które wcześniej były otwarte nawet do godz. 20, zmieniło swoje zwyczaje. Dzięki temu wiele osób mogło przygotować święta i spędzić je w domu. Organizatorzy zwracają uwagę na niepokojące dane. Około 70 proc. polskich dzieci nie zasiada z rodzicami do niedzielnych obiadów, a co trzecie dziecko nie spędza z rodzicami wieczorów, gdyż ci muszą pracować. Wśród argumentów za wolną niedzielą wymieniono hasła akcji: nie chcę, aby inni pracowali, gdy ja odpoczywam; pamiętam, że zatrudnieni w sklepach też chcą spędzić ten czas z rodziną; pozwalam innym wypełnić nakaz moralny, aby w tym dniu powstrzymać się od pracy; pragnę poświęcić ten czas rodzinie i Bogu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół