• facebook
  • rss
  • Armia na Warmii

    dodane 18.07.2013 00:00

    „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Przyjechali w sile 1200 osób, narobili szumu i pojechali. A przy okazji miasto stało się lepsze.

    Mowa oczywiście o stypendystach Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którzy w tym roku swój letni obóz integracyjno-formacyjny zorganizowali w Olsztynie. Do stolicy Warmii i Mazur przyjechało prawie 950 gimnazjalistów i licealistów z całego kraju, razem z wychowawcami i opiekunami, którzy – trzeba im to przyznać – na długo zostaną zapamiętani w Olsztynie.

    Stypendium za ciężką pracę

    Aż zadziwiające, że Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, znana praktycznie w całym kraju, istnieje dopiero 13 lat. Została powołana do życia w 2000 roku jako owoc pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Papież podkreślał wówczas bardzo mocno konieczność solidarności z potrzebującymi. W początkach swej działalności obejmowała pomocą 500 stypendystów z małych miast i terenów wiejskich z pięciu najbiedniejszych diecezji Polski: drohiczyńskiej, ełckiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, przemyskiej i radomskiej. Dzięki ofiarności darczyńców liczba ta już po dwóch latach podwoiła się i systematycznie rośnie do dziś – wystarczy powiedzieć, że obecnie fundacja wspiera 2500 zdolnych młodych osób z 42 diecezji Polski. Pomoc skierowana jest głównie do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz kontynuowana jest w dalszych etapach kształcenia, aż do ukończenia studiów. By otrzymać stypendium, należy spełnić określone warunki. Podstawowym kryterium jest uzyskanie średniej ocen minimum 4,8, pochodzenie z małej miejscowości (do 20 tys. mieszkańców) oraz trudna sytuacja finansowa (0,7 najniższej średniej krajowej brutto na członka rodziny). – Stypendium podzielone jest na dwa pakiety odpowiadające codziennym wydatkom uczniów: socjalny i naukowy. Za pieniądze z pakietu socjalnego stypendyści mogą opłacić koszty dojazdu do szkoły, zakwaterowania w bursie, kupna odzieży. Pakiet naukowy przeznaczają na książki, opłaty za internet, dodatkowe lekcje, zakup instrumentów muzycznych itp. – tłumaczy Katarzyna Obrębska, asystentka ds. stypendialnych (gimnazjum i szkoły średnie). – Stypendystą jestem już trzeci rok i jestem z tego bardzo dumny. Mam nadzieję, że będę mógł dalej uczestniczyć w tym programie, bo stypendium daje mi bardzo duże szanse – mogę się dalej uczyć i spełniać moje marzenia. Dzięki niemu m.in. kupiłem laptop i nauczyłem się grać na gitarze – opowiada Michał Wojtalewicz z diecezji płockiej. Innym sposobem na otrzymanie stypendium jest zostanie laureatem Konkursu Akademickiego bp. Jana Chrapka o indeks i stypendium. Konkurs organizowany jest od 2002 roku, a oprócz stypendium można w nim wygrać indeks na studia na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Jagiellońskim.

    Radość jest w nas

    Po całorocznej pracy każdemu należy się odpoczynek. Fundacja organizuje więc dla swoich podopiecznych letnie obozy, na których oczywiście oprócz odpoczynku jest też czas na formację duchową. Początkowo spotkania te miały charakter diecezjalny, a od 2003 r. stypendyści przyjeżdżają do największych miast w Polsce – odwiedzili już Kraków, Warszawę, Trójmiasto, Poznań, Wrocław, Śląsk, Łódź, Bydgoszcz i Lublin, a teraz przybyli do Olsztyna. Głównym celem takiego obozu jest zawiązanie wspólnoty i formułowanie jej w duchu nauczania Jana Pawła II. – Gromadzimy się w tym roku na obozie w Olsztynie, obierając sobie za hasło: „wArmia JPII”, a więc Warmia Jana Pawła II. Razem ze świadkami wiary napotkanymi w Olsztynie oraz na Warmii chcemy wspólnie budować wielką armię Jana Pawła II, która, pokonując strach i obawy, będzie mogła stawić czoła wyzwaniom na miarę XXI wieku – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, dyrektor obozu w Olsztynie. Na czas obozu stypendyści zostali zakwaterowani w domach studenckich na terenie Kortowa, a uroczysta inauguracja odbyła się w kościele Chrystusa Odkupiciela Człowieka podczas Mszy św., której przewodniczył abp Edmund Piszcz. Kto znalazł się wówczas w świątyni, na pewno był zaskoczony – kościół wypełniony młodzieżą, wszyscy roześmiani, a ich żółte koszulki aż promienieją. W homilii abp Piszcz, nawiązując do fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, swoją uwagę zwrócił właśnie na radość. Jak mówił, interwencja Maryi oraz Jezusa spowodowała zachowanie radości i powstrzymała smutek, który jest bardzo złym przyjacielem człowieka. – Dobro każdy z nas czyni lub chce czynić, ale jest pewien warunek – trzeba dostrzec, że ktoś tego dobra potrzebuje. Czy my jesteśmy ludźmi radości? Nie chodzi o jakąś tanią wesołkowatość. Chodzi o tę radość, która płynie z jakiegoś dobra. Każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy jestem człowiekiem radości? Czy nie gaszę w kimś innym radości? Radość jest jedną z tych wartości, dzięki której człowiek inaczej żyje, inaczej patrzy na świat, inaczej podchodzi do ludzi. Czy my jesteśmy radością dla drugiego człowieka? – pytał młodych ludzi abp Edmund Piszcz. Patrząc na nich, nie mogło być co do tego wątpliwości. A co najważniejsze – sporo tej radości zostawili w Olsztynie.

    Olsztyn na Warmii

    Stypendyści w Olsztynie spędzili bardzo aktywnie swój czas – odwiedzili planetarium, Aquasferę, byli na wycieczce we Fromborku, podczas licznych wypraw dowiedzieli się wiele o mieście i regionie. Zagrali koncert razem z zespołem Mocni w Wierze, a specjalnie dla stypendystów wystąpił w Amfiteatrze im. Czesława Niemena zespół Czerwony Tulipan. Młodzi uczestniczyli również w zmaganiach podczas dnia sportu i odwiedzili Matkę Bożą w sanktuarium w Gietrzwałdzie. Ogromna większość podopiecznych Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” nigdy wcześniej nie była w Olsztynie, ani na Warmii, tak że wszystko stanowiło dla nich wielką atrakcję. Dla wielu licealistów z pewnością bardzo cenna była wizyta na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Pracownicy uczelni oprowadzili ich po kampusie oraz zaprezentowali możliwości studiowania – wielu stypendystów już niedługo czeka wybór drogi życiowej i może niektórzy z nich właśnie Olsztyn wybiorą jako dalszy etap nauki? – Dlaczego nie? Nie znałam wcześniej Olsztyna, ale okazuje się, że to naprawdę wspaniałe miasto, ma dużo zieleni, no i te jeziora... – mówi Ania. Wtórują jej w zasadzie wszyscy. – To niesamowite miasto, bardzo spokojne i przyjazne. Kiedy pierwszy raz tu przyjechaliśmy i nie wiedzieliśmy, jak trafić do Kortowa, ludzie sami pytali nas, gdzie chcemy dojechać, byli naprawdę bardzo pomocni. I już na zawsze zapamiętamy, że Olsztyn leży nie na Mazurach, ale na Warmii – każdy nam to powtarza. I na pewno nie pod Częstochową, bo niektórzy i tak myśleli – śmieją się stypendyści. Olsztyn też na pewno na długo zapamięta żółto-niebieską falę młodych ludzi, która na dwa tygodnie dosłownie zalała miasto. – Niesamowita sprawa – zazwyczaj kiedy w jednym miejscu jest tyle młodych ludzi, to jest głośno, nieprzyjemnie, aż człowiek odchodzi w drugą stronę. Tutaj też jest głośno, ale tak inaczej – słychać śmiech i taką prawdziwą radość, która wręcz przyciąga. No i te żółte koszulki... też bym taką chciała – mówi Maria Gwiazdowska, która stypendystów spotkała na olsztyńskiej starówce. – Kiedy tak na nich patrzę, widzę naprawdę wspaniałe dzieło. Przy następnej zbiórce trzeba będzie im trochę więcej wrzucić do puszki. Widzę po nich, że warto w nich inwestować – mówi Krzysztof Guzek. Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” swoje główne fundusze na wsparcie zdolnej młodzieży czerpie bowiem z ogólnopolskiej zbiórki, jaką stypendyści przeprowadzają podczas dni papieskich. Właśnie dla upamiętnienia i upowszechnienia nauczania Jana Pawła II fundacja organizuje od 2001 r. obchody Dnia Papieskiego. Każdego roku niedziela poprzedzająca bezpośrednio rocznicę wyboru Jana Pawła II na Stolicę Apostolską (przypadającą 16 października) jest obchodzona jako dzień łączności z ojcem świętym. Dniowi towarzyszą liczne wydarzenia: spotkania, dyskusje i koncerty utrzymane w duchu nauczania Jana Pawła II. Fundację można także wspierać przez darowiznę oraz przekazanie 1% swojego podatku. Wszystkie potrzebne informacje można znaleźć na stronie www.dzielo.pl.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • XmwXicDLB
      29.07.2013 04:52
      KTO ZBIERA HAKI NA GOWINA?! Gowin emocjonalnie podzdohci do plotek na swf3j temat. Zabierając się za deregulację zawodf3w, czy głębokie reformy w wymiarze sprawiedliwości, wiedziałem, że naruszam duże interesy i że uruchomiona będzie przeciwko mnie kampania oszczerstw. Uprzedzał mnie o tym Leszek Balcerowicz, ktf3rego spotkało coś podobnego. Trudno. Polityka to zajęcie dla ludzi o twardej skf3rze i silnych nerwach – mf3wi, popadając w lekką emfazę.Minister – twierdzą jego wspf3łpracownicy – czuje się jak w oblężonej twierdzy.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół