• facebook
  • rss
  • Ratująca Matka

    dodane 22.08.2013 00:15

    Największym wydarzeniem religijnym w historii sanktuarium była koronacja obrazu Matki Bożej Świętolipskiej. W tym roku obchodzimy 45. rocznicę 
tego wydarzenia.

    Koronacja odbyła się 11 sierpnia 1968 roku, na ołtarzu polowym ustawionym na podium przed krużgankami. Obraz o godz. 8.00 przeniesiono w procesji do ołtarza polowego. Godzinę później przyjechali dwaj kardynałowie Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła oraz biskup warmiński Józef Drzazga. Odczytano telegramy papieża Pawła VI oraz generała zakonu jezuitów Piotra Arrupe. Aktu koronacji dokonał prymas Stefan Wyszyński. Uroczystą Sumę odprawił kard. Karol Wojtyła, a kazanie wygłosił prymas.


    Niesiony Wojtyła


    W uroczystości wzięło udział 33 biskupów i rzesze wiernych, rozdano 40 tys. Komunii św. Szacowano, że w uroczystości wzięło udział ok. 100 tys. osób. Biorąc pod uwagę ówczesne zaludnienie okolicy Świętej Lipki i możliwości dojazdu, liczbę tę można porównać z kilkumilionową frekwencją w Częstochowie. Tłumy wiernych zgromadzonych na uroczystości przedstawione są na obrazach w klasztornym holu. Koronacja w 1968 roku zmobilizowała władze partyjno-państwowe do różnych działań, np. nie szczędzono środków, by w jej czasie zorganizować wiele atrakcyjnych imprez kulturalno-sportowych, które miały odciągnąć wiernych od udziału w uroczystościach. Mimo przeszkód ze strony władz były one jednak okazałe.
Warto wspomnieć, że Jan Paweł II gościł w Świętej Lipce nie tylko przy okazji koronacji obrazu. Był także 10 lat wcześniej, tuż po otrzymaniu nominacji na biskupa sufragana archidiecezji krakowskiej. Studencka młodzież, która zaprosiła tu swego wykładowcę z KUL-u, z którą dyskutował, pływał po jeziorze i śpiewał przy ognisku, pożegnała go potem w niezwykłej atmosferze, podrzucając na rękach i niosąc do samochodu.


    Egzekucja odwołana


    Położona między malowniczymi mazurskimi jeziorami Święta Lipka jest miejscem, do którego przybywają liczni pielgrzymi, by wypraszać potrzebne łaski u Boga za pośrednictwem Matki Bożej. Warto krótko przypomnieć historię tego miejsca. Pielgrzymowano tu już od średniowiecza. Nie zachowały się dokumenty o początkach kultu, przekazy ustne spisano dopiero w XVII w. Według legendy, w średniowieczu na jednej z lip przy drodze z Kętrzyna do Reszla znajdowała się figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem, słynąca łaskami. Podanie głosi, że umieścił ją tam ułaskawiony skazaniec, którego Matka Boża uratowała przed karą śmierci. Objawiła mu się w nocy przed egzekucją na kętrzyńskim zamku i poleciła wystrugać w drewnie swój wizerunek. Gdy rano sędziowie zobaczyli przy nim figurkę, uznali to za znak ułaskawienia go przez Boga i darowali mu życie. O figurce na drzewie mówią inne przekazy, wspominające na przykład niewidomego, który po jej dotknięciu odzyskał wzrok, czy zwierzęta klękające przed lipą. Przenoszona do kętrzyńskiego kościoła, wracała w niezwykły sposób na drzewo, więc postanowiono wokół niego wybudować kaplicę.


    Matczyne cuda


    Późniejsze losy tego miejsca odzwierciedlają losy tych ziem i ich mieszkańców. Od 1525 r. na terenie Prus wyznanie katolickie było zabronione, kaplica w Świętej Lipce została zburzona, a na jej fundamentach ustawiono szubienicę, by odstraszyć wiernych. Ale pielgrzymi i tak przybywali nocą. Gdy w XVII w. książę pruski Joachim Fryderyk przywrócił wolność wiary katolickiej, podjęto starania wykupienia tego miejsca, odbudowy kaplicy, a potem zbudowania kościoła. Dzięki temu wznosi się tam dziś wspaniałe sanktuarium Matki Bożej Jedności Chrześcijan, którym opiekują się ojcowie i bracia jezuici. Świątynia określana jest dziś perłą baroku. Znakiem wybrania tego miejsca przez Maryję jest tu obecnie jej piękny wizerunek w ołtarzu głównym – kopia obrazu Matki Bożej Śnieżnej, a także drzewo imitujące legendarną lipę. Piękne freski pomagają kontemplować życie Maryi. Słuchając i oglądając prezentację wzbudzających zachwyt organów z ruchomymi figurami Maryi i aniołów, ma się przed oczyma scenę Zwiastowania. Stare zapisy mówią o cudach, jakie dokonywały się w Świętej Lipce dawniej, ale księga pamiątkowa sanktuarium zawiera też mniej odległe w czasie przypadki uzdrowień: „9 XII 1984 – prawniczka, która na koronacji obrazu Matki Bożej w 1968 roku doznała uzdrowienia ręki nie chcącej się goić, była u brata zakrystianina, zamówiła Mszę św.”. Relację z tegorocznych obchodów 45. rocznicy koronacji zamieścimy w następnym numerze „Gościa Niedzielnego”.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół