• facebook
  • rss
  • Czekamy na cud

    dodane 05.09.2013 00:15

    Jedna z nich już wkrótce może zostać beatyfikowana, druga zrzuciła habit i słuch o niej zaginął. Co się stało z wizjonerkami z Gietrzwałdu?

    Na Warmii 8 września obchodzimy nie tylko święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ale również święto Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.


    Tajemnicze zniknięcie


    Historię gietrzwałdzkich objawień zna każdy, bo jako jedne z niewielu Kościół uznał je za autentyczne. Matkę Bożą jako pierwsza ujrzała 13-letnia Justyna Szafryńska, która po objawieniach trafiła do konwiktu sióstr szarytek, najpierw w Lidzbarku Warmińskim, a potem w Chełmnie, gdzie kontynuowała naukę. Zgodnie z zaleceniem Matki Bożej, wybrała dalsze życie w zakonie – w 1883 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo (szarytek) i przyjęła imię Augusta, trafiła do domu generalnego w Paryżu, gdzie odbyła formację, otrzymała habit zakonnicy, a w 1889 r. złożyła śluby zakonne. Niestety, nie wytrwała do końca w swoim powołaniu. Po 14 latach z nieznanych dotąd przyczyn wystąpiła ze zgromadzenia, a dalsze jej losy pozostają tajemnicą.

    Istnieją spekulacje, że po opuszczeniu klasztoru założyła rodzinę, osiedliła się i zmarła w Westfalii, gdzie pod koniec 
XIX w. osiedliło się kilku Szafryńskich z Gietrzwałdu. Pewności jednak co do losów starszej z dwóch głównych wizjonerek nie ma.


    Jeden cud już był


    Znacznie więcej informacji posiadamy o Barbarze Samulowskiej. Po objawieniach, podobnie jak Justyna Szafryńska, trafiła do sióstr szarytek najpierw w Lidzbarku Warmińskim, potem w Chełmnie, skąd wyjechała do Paryża. W zakonie przyjęła imię Stanisława, a śluby zakonne złożyła razem z Justyną 2 lutego 1889 roku. W 1895 roku wyjechała do pracy misyjnej w Gwatemali. Pracowała tam jako dyrektorka Seminarium w szpitalach w Antigui, Quetzaltenango oraz w Szpitalu Głównym w Gwatemali. Kierowała również sierocińcem, opiekowała się biednymi i fundowała stypendia dla uczącej się młodzieży. Zmarła
 6 grudnia 1950 roku w Gwatemali w opinii świętości.
Polska Prowincja Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, która sprawuje opiekę nad sanktuarium w Gietrzwałdzie, rozpoczęła starania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego. Po uzyskaniu zgody abp. Gwatemali (zgoda konieczna, ponieważ w tamtejszej diecezji zmarła) i pozytywnej opinii Konferencji Episkopatu Polski ówczesny metropolita warmiński abp Edmund Piszcz zwrócił się do Kongregacji ds. Świętych w Rzymie o nihil obstat. Zgoda została udzielona i 2 lutego 2005 roku nastąpił pierwszy etap postępowania diecezjalnego.
– Trybunał diecezjalny przesłuchał 21 świadków w Polsce, Niemczech i w Gwatemali, także członków komisji historycznej oraz uzyskał opinię komisji teologicznej. Po prawie dwuletnim dochodzeniu zamknięcie procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym nastąpiło 8 września 2006 roku w bazylice Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie przez abp. Wojciecha Ziembę. Dokumentacja procesowa, licząca około dwóch tysięcy stron, została zapieczętowana i zawieziona przez postulatora ks. Kazimierza Brzozowskiego CRL do Kongregacji ds. Spraw Świętych w Rzymie – tłumaczy ks. dr Lucjan Świto, delegat biskupi trybunału diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym Barbary Samulowskiej. Obecnie trwa proces rzymski – został wyznaczony postulator rzymski, relator, którym został o. Zdzisław Kijas OFMConv, obecnie pisane jest positio o cnotach s. Stanisławy Barbary Samulowskiej. Do beatyfikacji potrzebny jest jednak jeszcze cud kanoniczny. – Jeden cud już się zdarzył u siostry zakonnej na Dominikanie. Miała ona problemy z kręgosłupem, nie mogła chodzić, czekała ją operacja, a w najlepszym wypadku groził jej wózek inwalidzki. Poprzez modlitwę do Matki Bożej za wstawiennictwem Barbary Samulowskiej i pokropienie wodą z cudownego źródełka w Gietrzwałdzie została w ciągu jednej nocy uzdrowiona. Nie mogliśmy jednak tego wydarzenia zakwalifikować jako cud kanoniczny, ponieważ lekarze podczas konsultacji powiedzieli, że taka sytuacja może się zdarzyć, raz na 1000 osób, raz na 2000, ale może tak być – opowiada ks. Lucjan Świto. – Etap na szczeblu diecezjalnym zakończył się, teraz prace trwają w Rzymie, a my wszyscy czekamy na cud.


    Modlitwa


    o otrzymanie łaski za wstawiennictwem s. Stanisławy Barbary Samulowskiej:


    Wszechmogący i Miłosierny Boże, uwielbiam Cię za łaskę objawień Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie, którą otrzymała siostra Stanisława Barbara Samulowska. Pokornie Cię błagam, Dawco wszelkiego dobra, abyś za wstawiennictwem Twojej Służebnicy udzielił mi łaski, której szczególnie potrzebuję i pragnę… Najświętszy Boże, proszę Cię także o beatyfikację siostry Stanisławy Barbary Samulowskiej. Niech świadectwo jej życia będzie dla współczesnych chrześcijan przykładem doskonałego naśladowania Jezusa Chrystusa i miłości bliźniego. Amen.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół