Nowy numer 16/2018 Archiwum

Łosiery na finiszu przejdź do galerii

Warmiacy pielgrzymowali na odpusty do ważnych miejsc kultu religijnego. Ta tradycja przetrwała i także dziś wielu wiernych wyrusza na warmińskie szlaki pątnicze.

Gdy tylko pogoda pozwala, rozpoczyna się ruch pielgrzymkowy na Warmii. Najczęściej pierwsze pielgrzymki do Gietrzwałdu mają miejsce w maju i trwają do września, najpóźniej do października. Wśród Warmiaków mówiono o „łosierze”. Prawdopodobnie nazwę pochodzi od słowa "ofiara".

Polscy Warmiacy często chodzili na łosiery do Gietrzwałdu - 8 września na Dzień Narodzenia Najświętszej Panny Marii, Bartąga - na odpust Opatrzności Bożej, do Klewek - na św. Rocha, do Świętej Lipki i wielu innych miejsc kultu. Przed objawieniami w Gietrzwałdzie w 1877 roku mieszkańcy Warmii pielgrzymowali do Łąk Bratiańskich pod Nowym Miastem. Te tradycje przetrwały w wielu miejscach archidiecezji warmińskiej.

Także w tym roku wyruszały łosiery z Olsztyna, Kętrzyna, Jezioran i innych większych i mniejszych miejscowości. Punktem kulminacyjnym w tym roku była łosiera na coroczny odpust do Gietrzwałdu. Wzięło w niej w tym roku ponad 1000 osób, przemierzając różne trasy na piechotę. Część z pielgrzymów wyruszyła na szlaki w sobotę, dzień przed głównymi uroczystościami. Ze Stawigudy wyruszyła na przykład grupa kilkudziesięciu osób. Łosiera z Wrzesiny liczyła około 100 pielgrzymów. Pątnicy idą zawsze z konkretnymi intencjami. Ostatnia łosiera z Olsztyna odbędzie się w trzecią sobotę października. Wymarsz o godz. 7.00 z pętli autobusowej na Dajtkach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma