• facebook
  • rss
  • Od kropielnicy do książki

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 50/2013

    dodane 12.12.2013 00:15

    Wydaje się nam często, że trzeba wiele wysiłku i pomysłowości, aby wprowadzić interesującą ideę w życie. Czasem okazuje się jednak, iż wystarczy półka i trochę książek.

    W Kościele zakończył się już Rok Wiary. W trakcie jego trwania podejmowano wiele inicjatyw, które miały ułatwić i pogłębić przeżywanie wiary. Uroczyste celebry na zakończenie tego okresu już się skończyły, jednak owoce pozostały i to nie tylko te wewnętrzne, ale także konkretne, parafialne. Tak też się stało w parafii św. Magdaleny we Wrzesinie, gdzie w jedną z ostatnich niedziel w przedsionku kościoła pojawiły się drewniane półki z książkami. – W Roku Wiary w naszym kościele, tak jak było to zalecane, wyłożyliśmy w dostępnym miejscu Katechizm Kościoła Katolickiego, dokumenty Soboru Watykańskiego II i Pismo Święte. Poprosiłem wiernych, aby brali te księgi do domu i studiowali – potem odnieśli, by mogła z nich skorzystać następna osoba. Przez cały Rok Wiary księgi wędrowały po domach wiernych naszej parafii – mówi ks. Remigiusz Klimkowski, wrzesiński proboszcz. Praktyka studiowania przez wiernych religijnych tekstów natchnęła duszpasterza nowym pomysłem. Zbiegło się to z porządkami, które akurat robił na plebanii. Zastanawiał się, co zrobić z przeczytanymi książkami. Wystawił więc w przedsionku regał i tam je umieścił. Jest ich obecnie około 600.

    – Jest dużo książek na temat czytania Pisma Świętego, duchowości, modlitwy, biografie świętych i inne. Każdy może wziąć wybraną książkę na miesiąc. Nie trzeba zostawiać żadnych kartek, zapisywać się. Jeśli ktoś nie poradzi sobie z przeczytaniem książki przez miesiąc, to prawdopodobnie już jej nie przeczyta – mówi ks. Remigiusz. Parafianie chętnie zaglądają do kościelnej biblioteczki w przedsionku kościoła. Tym bardziej że procedura wypożyczania jest prosta, a miejsce z książkami blisko, naprzeciw kropielnicy. Proboszcz co jakiś czas zachęca i przypomina o książkach, czekających na czytelników w krużganku. Pierwszą książkę wypożyczyła Ewa Kaczmarczik. – Wzięłam „Ojciec Pio. Tajemnica życia” Antoniego Socci. Bardzo mnie pochłania. Jest tam opisany zamach na Jana Pawła II. Ta książka jest dla mnie modlitwą. Pisana prostym językiem, zawiera wiele fragmentów Pisma Świętego. Wystawienie tych książek to dobry pomysł. Ludzie nie mają wiele takich książek i skorzystają z tej możliwości – mówi. Pani Ewa, choć pracuje, ma czas na modlitwę, czytanie Pisma Śiętego i religijnych książek. Koło łóżka, na stoliku, ma różaniec, intencje do modlitwy, Biblię i książkę. Codziennie czyta choćby mały fragment Ewangelii. Bardzo ucieszyła się, gdy zobaczyła biblioteczkę w kościele.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół