• facebook
  • rss
  • Lampka w środku

    dodane 02.01.2014 00:00

    Przyjechali, by zaprosić Boga do wspólnego zastanowienia się nad swoim powołaniem.

    W Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” odbyły się rekolekcje powołaniowe, w których wzięło udział 28 chłopców z naszej archidiecezji. Przez 3 dni uczestniczyli w konferencjach, spotkaniach z gośćmi i nabożeństwach, które miały pomóc im w rozeznaniu drogi życiowej i odkryciu powołania. – W tym roku mówiłem o trzech głównych bitwach, które musi przeżyć powołany, żeby móc pozytywnie Bogu odpowiedzieć na zawołanie: „Pójdź za mną” – mówi prowadzący rekolekcje ks. Paweł Kozicki.

    Pierwsza z nich toczy się co dzień o ludzkie serce. – Żeby ono całą swoją mocą przylgnęło do Boga. To jest najważniejsza bitwa, którą musi stoczyć każdy, a powołany szczególnie – wyjaśnia ks. Paweł. Kolejne zmagania związane są z faktem, kogo Bóg wybiera. – Spójrzmy na Dawida i wojownika Gedeona. Oni walczyli, choć byli ludźmi słabymi. Dawid wygrywa z Goliatem, bo idzie do walki w imię Pana Zastępów. Gedeon wygrywa mocą nie tysięcznej armii, a siłą 300 wojowników. I Bóg wtedy prosi, aby Izrael nie przypisał sobie tego zwycięstwa, a Jemu. Bycie powołanym do kapłaństwa to pójście w imieniu Boga, to walka ze złem, ale w imię Pana Zastępów – wyjaśnia ks. Paweł. W trzecim dniu nauki były oparte na słowach Jana Pawła II, który mówił, że „każdy ma swoje Westerplatte”. – Bo efekt końcowy nie jest aż tak ważny. Przecież bohaterowie z Westerplatte tej walki nie wygrali, ale ich postawa podnosiła na duchu Polaków. Efekt końcowy jest bowiem w rękach Boga – mówi rekolekcjonista. W przygotowanie rekolekcji włączyli się diakoni seminarium. – Przychodzi moment, że trzeba zastanowić się nad przyszłością, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co chcę w życiu robić?”. Chłopcy, zastanawiając się nad tym, zaprosili do podjęcia tej decyzji Boga, by zadać Mu pytanie, jaki On ma plan na ich życie – mówi dk. Paweł Jakubowski. – Jestem w ostatniej klasie technikum. Jeśli jest się związanym z Kościołem, w pewnym monecie zapala się taka wewnętrzna lampka, że może moje miejsce jest u boku Chrystusa. To jest czas, abym sprawdził, czy ta lampka jest zawołaniem Pana. Może tu dokonam wyboru? – zastanawia się Michał. – Nie jestem pierwszy raz na takich rekolekcjach. W przyszłym roku kończę szkołę i zobaczę, co ze mną będzie. To ważny czas – wyznaje Adam.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół