Nowy numer 16/2018 Archiwum

Strażnicy ducha

Łączy ich wspólne podążanie, odczuwanie, szukanie wiary w codzienności. A wszystko za sprawą Maryi, od której uczą się Bożej duchowości.

W czerwcu ubiegłego roku biskupi zatwierdzili ogólnopolski statut Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Było to wielkie święto tej wspólnoty. – Zwróciłem się do abp. Wojciecha Ziemby, aby zatwierdził również statut diecezjalny. 25 października arcybiskup zatwierdził go oraz zgodził się na to, by Ruch Rodzin Nazaretańskich Archidiecezji Warmińskiej został włączony do ogólnopolskiej federacji – mówi ks. Andrzej Adamczyk, który od 2006 r. jest duszpasterzem wspólnoty w naszej archidiecezji. W Częstochowie 29 listopada moderatorzy diecezjalni podpisali się pod tym dokumentem. Następnego dnia Ruch Rodzin Nazaretańskich został zawierzony Matce Bożej. – Te ważne wydarzenia dla nas miały miejsce w jubileuszowym roku 15-lecia powstania wspólnoty nazaretańskiej w naszej archidiecezji – wyjaśnia ks. Andrzej.

Moja pycha

– Jestem we wspólnocie od momentu, kiedy pojawiła się ona w Olsztynie. Moderatorem był wówczas ks. Ireneusz Kuźmicki. Spotykaliśmy się w małych grupkach. Nie było tak ukształtowanej drogi formacji, jak jest to obecnie. Początkowo przychodziłam sama. Ale za jakiś czas mąż do mnie dołączył – mówi Antonina Kuzemko ze wspólnoty przy kościele Chrystusa Króla w Olsztynie. – Wcześniej poszukiwaliśmy swojego miejsca. Byliśmy w różnych wspólnotach, ale one nam nie odpowiadały. Tu się odnaleźliśmy – mówi jej mąż Jarosław. Wyjaśniają, iż przeważył fakt, że to jest ruch maryjny – przez Nią mogą dojść do Jezusa, odkryć prawdę o sobie, o wierze. – Taki jest testament Jezusa wypowiedziany z krzyża. On ofiarowuje nam Maryję Matkę. Maryi powierza zaś wszystkich ludzi. Ta bliskość, bo sama jestem mamą, a jednocześnie dzieckiem, poruszyła mnie. Potrzebuję tej matczynej, duchowej miłości, potrzebuję duchowego macierzyństwa – tłumaczy Antonina. Podkreśla, że ta wspólnota oferuje również kierownictwo duchowe, wspólne modlitwy z kapłanem, rozmowy. – Żeby nie pobłądzić, czuć oparcie, nie być w trudnościach samemu – dodaje. – Nasz wzrost oparty jest na prawdzie o nas. Było to dla mnie ogromne odkrycie, kiedy uświadomiłem sobie, jak niszczycielska może być we mnie pycha. Nie zdawałem sobie z tego sprawy, że nawet będąc grzecznym i spolegliwym, można być w niej zanurzonym – mówi Jarosław.

Z sobą i z rodziną

Od wielu lat Ruch Rodzin Nazaretańskich spotyka się na cotygodniowych spotkaniach w grupach. Podczas nich rozważane są nauki zawarte w zeszytach do formacji duchowej. – I to jest dopiero wspólnota! Można się wypowiedzieć, czasem o sprawach głęboko w nas tkwiących. To jest łatwość wspólnego podążania, odczuwania, szukania wiary w codzienności. To jest duchowość, która pozwala każde wydarzenie przełożyć na wolę Bożą, zrozumieć, że Bóg chce mi coś przekazać, prowadzi mnie – mówi Antonina. Oprócz tych spotkań, w drugi piątek miesiąca wszyscy przychodzą do kościoła pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Olsztynie na Mszę św. i katechezę. Ale członkowie wspólnoty spotykają się również i w innych miejscach. – Kiedy wynajmujemy salę gimnastyczną, by pograć w siatkówkę, przychodzimy całymi rodzinami. By być razem, ze wspólnotą, ale też by być ze swoją rodziną – podkreśla Antonina. – Na spotkaniach pokazujemy swoją słabość. Nie skupiamy się na triumfach. Nie mówimy, by ktoś ujrzał nad naszymi głowami aureole. Bo to ludzi od siebie oddala. Przecież każdy z nas wie, jakie mamy problemy z naszą wiarą i z sobą. Jeśli staniemy w prawdzie, wtedy każdy pomyśli, że to nie tylko ja mam problem, ale inni też. To nas zbliża – mówi Jarosław.

Tylko Ty

– Wiele razy zastanawiałam się, czy to jest moje miejsce. Bo tu dużo się mówi o tym, że potrzebujemy skruchy, że człowiek jest żebrakiem. To burzyło wewnętrzny obraz siebie, który malowałam przez wiele lat. Ale kiedy przyszły trudne chwile, uświadomiłam sobie, że jestem najprawdziwsza, kiedy widzę całą siebie, kiedy potrafię w swojej bezradności wołać: „Matko Boża, teraz to tylko Ty!” – wyznaje Antonina. – Bo możemy pójść w samozachwyt lub w samounicestwienie. A ten ruch i formacja w nim pozwalają mi iść po wąskiej Bożej dróżce – dodaje Jarosław. Wspomina ostatnie rekolekcje w Gietrzwałdzie, podczas których uroczystej jubileuszowej Mszy św. przewodniczył bp Jacek Jezierski. Na spotkaniu po Eucharystii biskup poprosił obecnych: „Dbajcie o to, aby ten ruch się nie zestarzał, żeby był nieustannie świeży, by się odmładzał”. – Wtedy do sali weszło dziecko i podeszło do swojej mamy. Wzbudziło to w obecnych niezwykłą radość. Zdało się, że to było symboliczne wejście – mówi. – Ruch Rodzin Nazaretańskich skierowany jest do wszystkich, nie tylko rodzin. Do osób samotnych, młodzieży. Chce przygarnąć każdego, kto chce żyć duchowością Matki Bożej prowadzącej do Jezusa. Mówił o tym bp Jacek, kiedy podczas jubileuszu apelował do nas, mówiąc: „Strzeżcie ducha Nazaretu”. I do tej warty każdego zapraszamy – mówi ks. Andrzej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma