• facebook
  • rss
  • Dziecięce Niebo

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:15

    Czy zima, czy lato, czy słońce, czy deszcz śpiewamy razem i dobrze nam jest – śpiewają dzieci. I mają rację – bo gdzie im będzie lepiej niż w niebie?

    Kto myśli, że próba zespołu muzycznego polega tylko na śpiewaniu i ewentualnym dopracowaniu poszczególnych dźwięków i pieśni, ten bardzo się myli. W wielu zespołach muzycznych wspólne śpiewanie to tylko początek czegoś większego. Tak jest w przypadku zespołu „Dziecięce Niebo” z olsztyńskiego Zatorza. Na początek dzieci ćwiczą dykcję, swój głos, potem przy okazji licznych zadań, konkursów czy gier również śpiewają, ale też przełamują nieśmiałość czy strach przed publicznym występowaniem, trenują pracę w zespole, sposoby porozumiewania się z innymi – np. kiedy komentują występ koleżanek z zespołu, mają im udzielić wskazówek, co mogłyby zrobić jeszcze lepiej, bez narzekania i wytykania błędów, ale na zasadzie konstruktywnej krytyki. Potem tę krytykę trzeba zastosować i powtórzyć występ, już z wprowadzonymi poprawkami. Wszystko w przyjacielskiej, rodzinnej, atmosferze. – Dzieci już dobrze śpiewają, tego ich nie musimy uczyć. Ale pamiętamy też o tym, że pójdą w świat i chcemy im pomóc radzić sobie w codziennym życiu. To, czego się tutaj nauczą, można wykorzystać wszędzie, nie tylko podczas śpiewania – tłumaczy Edyta Markowicz, kierownik artystyczny zespołu.

    Jeden rodzynek

    Dziecięce Niebo to zespół wokalno-instrumentalny, który powstał w 2011 roku. Wszystko zaczęło się, kiedy Edyta Markowicz spotkała Dariusza Poniewozika w Radzie Osiedla Zatorze. Ona prowadziła scholę parafialną przy parafii św. Józefa w Olsztynie, on – przy sąsiedniej parafii Chrystusa Króla – zajmował się zespołem instrumentalnym. Pani Edycie w scholi brakowało instrumentów, panu Dariuszowi nie udawało się zebrać odpowiedniej liczby dzieci do założenia dziecięcego zespołu – postanowili więc połączyć siły. – Chciałem założyć zespół, który połączyłby dwa światy; muzyczny świat dorosłych i muzyczny świat dziecka. W tym celu zacząłem dzwonić do zaprzyjaźnionych muzyków – mówi Dariusz Poniewozik. Obecnie w skład zespołu wchodzi 18 dziewczynek i jeden chłopiec. Kierownikiem muzycznym jest Edyta Markowicz, a jej asystentką Ola Markowicz. W skład zespołu instrumentalnego wchodzą Dariusz Poniewozik (gitara elektryczna), Jarosław Skórski (gitara akustyczna), Andrzej Ciupa (gitara basowa), Bartłomiej Oszczak (klawisze) oraz Damian Urbaniak (perkusja). Menedżerem zespołu jest Marcin Maksymiuk a wsparcie merytoryczno-duchowe zapewnia dobry duch zespołu – babcia Wiesia.

    Przemiana w kotłowni

    Zespół „Dziecięce Niebo” ma już a sobą kilka poważnych koncertów – występowali na Marszu dla Życia i Rodziny w Olsztynie, w Barczewie w Szpitalu Pomocy Maltańskiej, na Pikniku Lotniczym w Gryźlinach, prowadzili Deserek Kulturalny na Starówce, a ostatnio razem z Radiem Plus Olsztyn prowadzili akcję promującą numer alarmowy 112. Podczas tego ostatniego wydarzenia można było również kupić pierwszą płytę zespołu „Cel” z ich własnymi piosenkami. – Płytę wydaliśmy własnymi środkami, bardzo pomogli nam – jak zawsze zresztą – rodzice dzieci, założyliśmy również stowarzyszenie. Pierwsze 100 sztuk bardzo szybko się rozeszło, teraz mamy kolejną partię, którą chcemy sprzedać. Jest to nie tylko świetna płyta, ale także cegiełka na nasze potrzeby, przede wszystkim na własną salę prób – mówi Marcin Ma- ksymiuk. Obecnie zespół ćwiczy w piwnicy Rady Osiedla Zatorze – dostali co prawda już własną salę, ale wymaga ona wiele pracy. – To dawna kotłownia, na początku wszystko było tam czarne. Walczymy z nią własnymi siłami, obecnie próbujemy podłączyć prąd i ogrzewanie, to są nasze priorytety. Przed nami ciągle sporo pracy, nie ma jeszcze podłogi, ale w porównaniu z tym, co zastaliśmy, to i tak jest super – opowiada menedżer zespołu. Gdyby ktoś chciał wspomóc zespół lub po prostu kupić ich płytę, wystarczy wejść na stronę www.dziecieceniebo.pl. Tam można znaleźć kontakt do zespołu. – Szukamy również chętnych, którzy chcą z nami śpiewać. W tej chwili najbardziej potrzebujemy chłopaków – zachęca Marcin Maksymiuk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół