• facebook
  • rss
  • Duch słowa polskiego

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 10/2014

    dodane 06.03.2014 00:15

    Prawdziwe dziennikarstwo jest bardziej misją niż pracą. To nie kreowanie, a przedstawianie rzeczywistości. Dobrze wiedział o tym Seweryn Pieniężny.

    Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich Oddział w Olsztynie było organizatorem uroczystości związanych z obchodami 74. rocznicy śmierci Seweryna Pieniężnego. W ramach uczczenia pamięci o tym wybitnym redaktorze „Gazety Olsztyńskiej” delegacje dziennikarzy i władz złożyły kwiaty przy pomniku Seweryna Pieniężnego obok Olsztyńskich Zakładów Graficznych, na rodzinnym grobie rodziny Pieniężnych oraz przy głazie upamiętniającym tę wybitną postać, znajdującym się za Domem „Gazety Olsztyńskiej”. W konkatedrze św. Jakuba odprawiono również Mszę św. w intencji śp. Seweryna Pieniężnego, której przewodniczył bp Jacek Jezierski. Obchody dnia patrona olsztyńskiego oddziału SDP były także okazją do wręczenia nagród dziennikarzom za publikacje, które ukazały się w 2013 roku.

    Godny pamięci

    Seweryn Pieniężny junior 74 lata temu, 24 lutego 1940 roku, zginął zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Hohenbruch. Był wydawcą i redaktorem „Gazety Olsztyńskiej”. – Gromadzimy się na modlitwie w świątyni szczególnej, kościele parafialnym wspólnoty, do której należał Seweryn Pieniężny i jego rodzina – mówił, witając wiernych ks. Ireneusz Bruski, prezes SDP, Oddział w Olsztynie. Homilię podczas Eucharystii wygłosił bp Jacek Jezierski. – Zapłacił własnym życiem za propagowanie i pielęgnowanie języka i kultury polskiej na Warmii. Gazeta kierowana przez redaktora Pieniężnego respektowała żywą więź mieszkańców Warmii z Kościołem. Podejmowała tematykę religijną i dystansowała się od stylu współczesnej prasy. Seweryn Pieniężny junior pozostaje w dziejach naszego regionu postacią ważną, godną wielkiego szacunku, jako pełen pasji dziennikarz i wydawca gazety codziennej. Istnieje wiele powodów, aby dziękować Bogu za jego życie i za cały ród Pieniężnych – mówił bp Jezierski. Andrzej Dramiński w imieniu SDP podziękował kapłanom za odprawioną Mszę i wspólną modlitwę. – Kiedy w sierpniu 1939 roku namawiano go do opuszczenia Olsztyna, wiedział, że może go spotkać śmierć, duch słowa polskiego kazał mu wtedy tak odpowiedzieć: „Nie opuszczę ojcowizny i rodziny”. O sile tego ducha może świadczyć to, że w październiku 1939 roku Dom „Gazety Olsztyńskiej” zniknął, ponieważ zniszczono go, cegła po cegle, aż do samej ziemi. Ten dom dziś stoi – mówił Andrzej Dramiński.

    Nagrody rozdane

    SDP Oddział w Olsztynie ogłosił również laureatów corocznego Konkursu im. Seweryna Pieniężnego. Spośród 6 nominowanych osób kapituła postanowiła przyznać główną nagrodę dziennikarce „Gazety Olsztyńskiej” Ewie Mazgal „za całokształt wieloletniej pracy dziennikarskiej realizowanej z wielką kulturą słowa i zgłębianie tematyki przedstawionej w publikowanych tekstach prasowych”. Honorowe wyróżnienia przypadły Adamowi Sosze „za cykl artykułów, które ukazały się na łamach miesięcznika »Debata« oraz portalu internetowego www.debata.olsztyn.pl” i Krzysztofowi Guzkowi „za programy cyklu radiowego Portrety Plusa emitowane na falach Radia Plus Olsztyn”. – W głównej mierze to wyróżnienie zawdzięczam osobom, które goszczę w studiu. Są to osoby otwarte, odważne, chcą rozmawiać o swoim życiu. Czasem rozmawiamy o wierze, czasem o pasjach, chorobach. Każda rozmowa jest budująca i jest świadectwem istnienia w nas dobra. Dziękują za docenienie tego typu audycji. Dziękuję Duchowi Świętemu za natchnienia – mówi Krzysztof Guzek. – „Debatę” wszyscy dziennikarze czytają, ale udają, że to pismo nie istnieje. A nawet jest w dobrym tonie twierdzenie, jeśli ktoś z władzy jest obok, że tego paskudztwa do ręki się nie bierze. Dlatego jest to dla mnie szczególny moment – mówi Adam Socha. Podkreśla, że od 7 lat pismo z odwagą i konsekwentnie ujawnia nadużycia władzy, demaskuje płatnych agentów Służby Bezpieczeństwa, którzy nadal piastują stanowiska w regionie. Nagrodę główną otrzymała Ewa Mazgal. – Jestem naprawdę zaskoczona, bo się naprawdę nie spodziewałam. Chciałam podziękować i kapitule, i dziennikarzom. Chciałabym podziękować za fajną atmosferę w pracy. Taka nagroda jest bardzo przyjemna, ponieważ w tej pracy czasami się zdaje, że człowiek pisze list, który wkłada do butelki i wrzuca do oceanu, i nie wiadomo, czy ktoś to czyta, czy nie. Okazuje się, że jednak tak – mówi laureatka konkursu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół