• facebook
  • rss
  • Różaniec w kieszeni diabła

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 14/2014

    dodane 03.04.2014 00:15

    Oglądając spektakl, trudno było uwierzyć, że grają w nim amatorzy.

    Aula Wydziału Teologii UWM w Olsztynie wypełniła się po brzegi gośćmi z różnych miejscowości archidiecezji warmińskiej. Od kilku lat klerycy WSD „Hosianum” wystawiają w okresie wielkopostnym misterium Męki Pańskiej. Były dobra gra aktorów, wymowna dekoracja i multimedialne efekty. Widzowie zadowoleni opuszczali budynki wydziałowe.

    Słodki obowiązek

    Podczas prób można było od razu rozpoznać, kto rządzi na scenie. Kleryk III roku Mateusz Spakowski ustawiał aktorów i obsługę techniczną – był odpowiedzialny za całość. W tym roku w przygotowanie misterium zaangażowanych było 15 osób. – Kiedy byliśmy na pierwszym roku, wiedzieliśmy, że za trzy lata trzeba będzie przygotować misterium. Postanowiliśmy dotrzeć do człowieka, który przyjedzie z zewnątrz na nasz spektakl. Można powiedzieć, że jest to taki słodki obowiązek – wyznaje Mateusz. – Obowiązek, w który się człowiek wkręca. Najpierw z musu, potem jest to wyzwanie – dodaje Kamil Młyński, senior roku. – Misterium Męki Pańskiej można przedstawiać na dwa sposoby. Pierwszy jest historycznym odwzorowaniem wydarzeń. Przykładem jest film „Pasja” Mela Gibsona. Drugi polega na uwspółcześnieniu przekazu. Postanowiliśmy wybrać ten drugi. Elementy biblijne zostały przeniesione w teraźniejszość – mówi Kamil. Przykładem może być scena z Judaszem, którego do Jezusa, ucharakteryzowanego na współczesnego Żyda, przyprowadzają współcześni żołnierze. Najdłuższa jest scena w sądzie, współczesnym, polskim. Mówią o tym stroje i scenografia. Są pani sędzia, prokurator i świadkowie.

    Weronika z wnukami

    – Scenariusz, który dostaliśmy, nie pasował do liczby zaangażowanych osób. Musieliśmy poprosić o pomoc kilka osób z wydziału teologii. Jest nas na roku tylko sześciu. W wystawienie misterium zaangażowały się trzy studentki: Helena Kuczyńska, Ilona Kruszewska i Karolina Roman. Scenariusz jest krzykliwym obrazem grzechu. Chcemy przez to ukazać, że wszedł on bardzo w życie współczesnego świata i krzyżuje każdego dnia Jezusa – wyjaśnia Mateusz. Helena Kuczyńska jest studentką III roku teologii. Wcześniej zdobyła wykształcenie techniczne. Studiuje na wydziale teologii z potrzeby serca i uważa, że to sposób na życie. Dzieci są już dorosłe i wyfrunęły w świat. Ma nawet wnuki.

    – Teologia jest moją pasją. Gdy proponowano mi grę w misterium, byłam zaskoczona, ale od razu się zgodziłam. Nie znałam całego scenariusza, gdy przyszłam na pierwszą próbę. To, co zobaczyłam, było dla mnie zaskoczeniem. Gram Weronikę i Maryję. Wzruszająca jest scena wytarcia Jezusowi twarzy. W Weronice jest dużo emocji, choć nie padają żadne słowa. Postać, którą gram, żyje w teraźniejszości. Spotykamy ją idącą do więzienia, aby odwiedzić więźniów. Mąż jej robi awanturę przed wyjściem, a ona wychodząc na ulicę, spotyka zmaltretowanego Jezusa – opowiada Helena.

    Brak snu

    Hosiańskie misterium to nie tylko przekaz o przeszłości, ale refleksja dotykająca wielu obszarów życia osób siedzących na widowni. Może dlatego pojawiają się przejmująca cisza i łzy. – Mnie najbardziej uderzyło, że proces przedstawiony jest jako parodia. Sądzenie Jezusa też było niesprawiedliwe – było parodią. Prokurator oskarża Go na przykład o to, że mówił o posiadaniu dzieci jako szczęściu rodziców – opowiada Helena Kuczyńska. Jedną z najbardziej ekspresyjnych postaci jest diabeł, którego odegrał Łukasz Brudzeński. Pełno go na scenie, swoją kuszącą rolę podkreśla mimiką i gestykulacją. – Diabłem zostałem przez przypadek. Wcześniej miałem grać rolę żołnierza. Nigdy nie grałem na scenie. Byłem zaangażowany w przygotowanie misteriów i innych przedstawień, ale jako obsługa techniczna. Podchodzę na luzie do odtworzenia tej roli. Choć w kieszeni jest różaniec, no bo ta rola niesie ze sobą coś diabelskiego. Takie zabezpieczenie – uśmiecha się Łukasz. – Mam długą rolę i trzeba było się natrudzić, aby opanować tekst. Czasami myliły mi się poszczególne fragmenty – dodaje. Za rok kolejni klerycy zmierzą się z tym wyzwaniem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół