• facebook
  • rss
  • Święty znaczy normalny

    dodane 17.04.2014 00:15

    Były hity z dawnych lat, polityczne przemówienie Gierka i ciuciubabka. Wszystko, aby pokazać, jak żył patron szkoły.

    Obchody 4. rocznicy katastrofy lotniczej w Smoleńsku były okazją do przypomnienia osób, które straciły życie 10 kwietnia 2010 roku. Wśród 96 pasażerów tego tragicznego lotu był bp Tadeusz Płoski, warmiński kapłan. Przed trzema laty szkoła podstawowa w Kłębowie przyjęła go za swojego patrona. W ten sposób historia biskupa polowego jest przekazywana młodym pokoleniom. Każdego roku uczniowie przeżywają w kwietniu święto patronalne szkoły.

    Dzwonek z przeszłości

    Tegoroczne święto zgromadziło przedstawicieli władz samorządowych, nauczycieli, księdza proboszcza i oczywiście dzieci i młodzież. – Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele parafialnym św. Małgorzaty w Kłębowie w intencji bp. Tadeusza Płoskiego. Ksiądz proboszcz Roman Cichocki, przypominając, że w kwietniu czeka wszystkich Polaków wielkie wydarzenie – kanonizacja bł. Jana Pawła II – zaznaczył, iż bp Tadeusz też był święty. Bo święty to znaczy normalny. To patron na miarę czasów, bliski wszystkim, bo tu się urodził i wychował. Życzył również uczniom, by tak jak wielki absolwent szkoły byli pracowici i wytrwali – relacjonuje Aneta Stankiewicz. Po nabożeństwie zebrani udali się pod stojącą przed placówką rzeźbę biskupa, gdzie goście i uczniowie złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze. Uczestników uroczystości powitała Alina Ogulewicz, dyrektor szkoły. Zaprosiła wszystkich do podróży w przeszłość. Pomógł w tym występ artystyczny pt. „Kiedy Tadeusz Płoski był uczniem naszej szkoły…”. – Głównym jego celem było kształtowanie szacunku wobec tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Świetlica szkolna zmieniła się w klasę z przełomu lat 60. i 70., stając się swoistą izbą pamięci z oryginalnymi pamiątkami z tamtych czasów. Chętni mogli zasiąść w ławach szkolnych z miejscem na kałamarz i przybory szkolne, przyjrzeć się ówczesnym pomocom dydaktycznym oraz posłuchać dźwięku dzwonka wzywającego na lekcję. Program artystyczny rozpoczął się prezentacją multimedialną na temat „Co ważnego wydarzyło się na świecie i w Polsce na przełomie lat 60. i 70.?”, przygotowaną przez uczniów klasy VI. Dzięki niej zgromadzeni mieli okazję przypomnieć sobie m.in. okoliczności śmierci Johna Fitzgeralda Kennedy’ego, realia PRL-u, wysłuchać fragmentów piosenek takich zespołów jak The Beatles czy Czerwone Gitary, jak również przemówienia Edwarda Gierka, podczas którego padło słynne pytanie „Pomożecie?” – mówi Aneta Stankiewicz.

    Tadeusz piłkarz

    Następnie zebrani przenieśli się do 8 kwietnia roku 1969 i mogli obejrzeć odbywającą się właśnie lekcję matematyki. Wyszło na jaw, że wówczas na piątkę umiał Pan Bóg, na czwórkę nauczyciel, a najlepsi uczniowie na… tróję. Przedszkolaki przygotowały prace plastyczne ukazujące dzieciństwo patrona, natomiast pierwszaki i drugoklasiści zaprezentowali zabawy dzieci z lat 60. i 70. m.in. ciuciubabkę, klasy, grę w gumę, kapsle, furczek, czyli zabawę nitką i guzikiem oraz zabawy nitkami zwane przekładankami. Zgodnie z relacjami kolegów i koleżanek z ławy szkolnej Tadeusz Płoski najbardziej lubił grać w piłkę nożną. Swój pokaz dzieci podsumowały słowami: „Jesteśmy dumni, że możemy biegać po boisku śladami naszego patrona.” Uczniowie kl. III wykonali plakaty przedstawiające modę tamtych lat, a stroje dzieci i dorosłych zaprezentowali czwarto- i piątoklasiści. Zebrani mogli poczuć atmosferę tamtych lat również dzięki uczniom kl. V, którzy odśpiewali ówczesne hity. Przyjaciel szkoły Kazimierz Grzelak przekazał na ręce dyrektor szkoły niezwykłą pamiątkę – album „W pielgrzymce do ojczystej ziemi: Jan Paweł II w Polsce: 2 czerwca–10 czerwca 1979” z dedykacją bp. Płoskiego. Okazało się, że pan Kazimierz był instruktorem prawa jazdy i uczył go jeździć samochodem. Z kolei wójt gminy złożył list gratulacyjny, w którym życzył całej społeczności szkolnej, by podążała drogą patrona. Przygotowany przez nauczycieli i radę rodziców poczęstunek stał się okazją do rozmów i wspomnień w serdecznej atmosferze. – Trzecia już rocznica nadania szkole imienia była czasem zadumy nad osobą jej patrona, ale też nad obowiązkiem ciągłego wzrastania w wartościach przez niego głoszonych. Dla całej społeczności szkolnej bp Tadeusz Płoski zawsze będzie autorytetem – wyznaje Aneta Stankiewicz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół