• facebook
  • rss
  • Nie zmarnować Bożego zamysłu

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 25/2014

    dodane 19.06.2014 00:15

    Prymasowski medal „Za zasługi dla Kościoła i narodu” to wyjątkowe wyróżnienie, które dostają tylko nieliczni.

    W ostatnim czasie to odznaczenie otrzymały trzy osoby z archidiecezji warmińskiej. Nigdy wcześniej nikt z Warmii nie został w ten sposób uhonorowany.

    W wyjątkowych okolicznościach

    Prymasowski medal, który przyznał ustępujący prymas Polski abp Józef Kowalczyk, trafił – jako do pierwszego z naszej archidiecezji – do prof. Ryszarda Góreckiego, rektora UWM. Wyróżnienie abp Kowalczyk wręczył mu podczas uroczystości związanych z przyznaniem abp. seniorowi Edmundowi Piszczowi doktoratu honoris causa UWM. Dwa kolejne medale zostały wręczone przez metropolitę warmińskiego abp. Wojciecha Ziembę, a okazja również była wyjątkowa – była to bowiem pożegnalna Msza św. bp. Jacka Jezierskiego, który został ordynariuszem diecezji elbląskiej. Medal z brązu, który na awersie przedstawia postać św. Wojciecha, patrona Polski, otrzymali Mirosław Puchalski, dyrektor Warmińskiej Księgarni Diecezjalnej „Hosianum”, oraz Andrzej Kuciński, organista z parafii św. Józefa w Olsztynie.

    Tak jak chce Bóg

    Pan Andrzej, jak sam przyznaje, w ogóle nie spodziewał się wyróżnienia. – Dostałem co prawda telefon z kurii, że mam się stawić na Mszy św. z całą rodziną. Odebrałem to jednak jako zaproszenie do pożegnania bp. Jacka Jezierskiego. Pomyślałem, że biskup Jacek był u nas wiele razy, widywaliśmy się, więc uznałem, że to duże wyróżnienie, że zostałem zaproszony na uroczystą Mszę św. jako jeden z nielicznych parafian. Pod koniec Mszy św. zostały jednak wyczytane dwa nazwiska, w tym moje. Zaskoczenie było ogromne, nie wiedziałem, co się dzieje, nogi mi się lekko ugięły – opowiada organista.

    Przy wręczaniu medalu abp Wojciech Ziemba podkreślił, że to za szczególne zasługi dla Kościoła, ale także za to, w jaki sposób pan Andrzej służy swojej rodzinie. Andrzej Kuciński już od ponad 25 lat posługuje w Kościele jako organista, a w tym roku minie 24-lecie jego pracy w kościele św. Józefa, przede wszystkim jednak jest wspaniałym ojcem czworga dzieci, z których dwóch synów jest obecnie w naszym warmińskim seminarium „Hosianum”. On jednak skromnie twierdzi, że to wcale nie jest jego wielka zasługa. – Odpowiednie wychowanie oczywiście ma znaczenie, ale moim zdaniem każdy z nas ma zaplanowany czas od narodzenia aż do śmierci. W dzieciach trzeba po prostu podtrzymywać twórczy zamysł Pana Boga, aby go zwyczajnie nie zmarnować. Nasz udział polega przede wszystkim na tym, żeby Boży płomień palił się równomiernie, nie za szybko, nie za wolno, ale właśnie tak, jak Bóg chce – tłumaczy pan Andrzej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół