• facebook
  • rss
  • Rosjanie w odwrocie

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 32/2014

    dodane 07.08.2014 00:15

    Były wybuchy, strzały i walka na bagnety. Wszystko, aby przypomnieć o wielkiej tragedii tysięcy młodych żołnierzy.

    W tym roku przypada 100. rocznica wybuchu I wojny światowej. Wśród wielu wydarzeń upamiętniających wojenną zawieruchę była znana na całym świecie bitwa pod Tannenbergiem. Dla jej upamiętniania przygotowano rekonstrukcję w niewielkiej miejscowości pod Nidzicą – w Szkotowie. Dlaczego właśnie tam? – Pod Nidzicą rozegrała się jedna z ważniejszych bitew Wielkiej Wojny. Tu znajdują się groby poległych żołnierzy niemieckich i rosyjskich. Szczególne miejsce zajmuje Szkotowo, gdzie doszło do pierwszego zwycięstwa Prusaków. Z 26 na 27 sierpnia 1914 roku walczyli w tym miejscu z Rosjanami – mówi Ryszard Bandycki.

    Cięta medycyna

    Kilka tysięcy widzów obejrzało sceny batalistyczne w miejscu bitwy z roku 1914. Były walki piechoty, kawalerii i artylerii. W inscenizacji wzięło udział 200 rekonstruktorów z całej Europy. Publiczność mogła zwiedzić kwatery armii pruskiej i carskiej. Na polach nieopodal Szkotowa rozstawiono między innymi pocztę polową i szpital polowy, w którym wystawiono narzędzia chirurgiczne z czasów bitwy. Okazało się, że najbardziej popularnym zabiegiem była wtedy amputacja, która chroniła przed gangreną – tak przynajmniej sądzili ówcześni medycy. W upale aktorzy inscenizacji dźwigali na sobie 40-kilogramowy ekwipunek, starannie odtworzony przez historyków. – Jako rekonstruktorzy musimy być przyzwyczajeni do różnej pogody. Jeśli podjęliśmy się udziału w widowisku, to staramy się wiernie oddać wygląd i zachowanie ówczesnych żołnierzy – mówi Stanisław Wieczorek. Podczas inscenizacji zastosowano także efekty pirotechniczne, tak głośne, że niektórym z uczestników po bitwie szumiało w uszach. Ważnym elementem rekonstrukcji był komentarz, przypominający tło historyczne bitwy. Odczytano między innymi odezwy dowódców niemieckich i rosyjskich do polskiej ludności zamieszkującej Mazury. Organizatorzy chcieli także zwrócić uwagę na tragiczną sytuację Polaków, którzy walczyli po obu stronach konfliktu, w zaborczych armiach. Często byli to mieszkańcy przygranicznych wsi, pochodzący z Mazowsza w zaborze rosyjskim oraz Warmiacy i Mazurzy z Prus Wschodnich. We wrogich oddziałach musieli walczyć ze sobą nie tylko dawni sąsiedzi, ale nawet krewni. Podczas inscenizacji pokazano ewakuację ludności cywilnej, zwiad rosyjski, szarżę kawalerii, ostrzał artyleryjski i z broni maszynowej oraz walkę wręcz o okopy. Atrakcją była także zaprezentowana po raz pierwszy kopia samochodu pancernego rolls-royce, jakimi dysponowała armia rosyjska.

    Zwycięski generał

    Klęska armii carskiej była okupiona ogromnymi stratami. – Do niewoli niemieckiej dostało się 13 generałów rosyjskich i około 92 tys. żołnierzy i oficerów. Zdobyto 350 dział i ogromne ilości sprzętu wojennego. Zdobyczne konie pędzono stadami do naprędce skonstruowanych ogrodzeń. Zabitych i rannych Rosjan było 30–40 tys. Z XV Korpusu uratowano zaledwie 50 oficerów i 2100 żołnierzy. Ze względu na poniesione straty armia gen. Samsonowa została wykreślona z rejestru sił imperium carskiego – mówi Bogumił Kuźniewski, warmiński historyk.

    Ciekawa jest także geneza nazwy bitwy z roku 1914. – W sztabie niemieckim 28 sierpnia podjęto decyzję, aby nadać nazwę bitwa pod Tannenbergiem. Na taki pomysł wpadł prawdopodobnie pułkownik Hoffmann, ale decyzję podjął gen. Hindenburg, a zatwierdził cesarz Wilhelm II. Tannenberg nie był miejscem żadnej walki, ale nawiązywał do wielkiej bitwy z okresu średniowiecza – bitwy pod Grunwaldem z roku 1410 – wyjaśnia Kuźniewski. Był to zabieg propagandowy. W ten sposób chciano nadać nazwie przegranej dawniej bitwy nowe zwycięskie znaczenie. Wiadomość o wygranej gen. Hindenburga dotarła do każdego zakątka Niemiec, ale szczególnie utkwiła w świadomości mieszkańców Prus Wschodnich. Dzięki wygranej zyskał wielką sławę i nieograniczone zaufanie Niemców. Rekonstrukcja w Szkotowie była żywą i atrakcyjną lekcją historii. Oddano też cześć poległym na tych trenach żołnierzom obydwu armii. Przed inscenizacją odbyło się nabożeństwo ekumeniczne na cmentarzu wojennym w Szkotowie. Lokalny samorząd zorganizował prezentację kultury polskiej, niemieckiej i rosyjskiej. Podobne inscenizacje mają odbywać się w następnych latach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół