• facebook
  • rss
  • Wskazuje na niebo

    Krzysztof Kozłowski

    dodane 17.08.2014 21:15

    Uroczystości odpustowe w sanktuarium Maryjnym w Świętej Lipce.

    W uroczystości Wniebowzięcia Matki Bożej w sanktuarium w Świętej Lipce wzięli udział liczni pielgrzymi, parafianie i odpoczywający w okolicach turyści. Mszy św. odpustowej przewodniczył biskup senior z Kalisza Stanisław Napierała. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali księża z pobliskich dekanatów oraz jezuici.

    Bp Napierała, w wygłoszonej homilii, mówił o wymowie tego święta podkreślał, iż Maryja Wniebowzięta, jako nasza Matka, wskazuje nam na niebo. – My też wszyscy tam mamy podążać, przeżywając każdy swoje życiowe powołanie – mówił biskup. Mszę św. uświetnił śpiew chóru, powstałego z połączenia chórów parafialnych ze Świętej Lipki, Reszla i Kętrzyna.

    Podczas odpustu, w krużgankach wokół barokowej bazyliki, wiele osób korzystało z sakramentu pojednania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    • sword
      27.10.2014 12:55
      Potwierdzam, takie czasy. Rozmawiając o sprawach ważnych wśród rodziny i podpierając się cytatami z Biblii przeważnie następuje konsternacja i leci tekst "co ty gadasz, żyjesz jakimiś przekonaniami sprzed 2000 lat...".

      Niesamowite jest to jak ludzie odrzucają coś co jest narysowane czarno na białym (będąc oczywiście "katolikami" - przecież wszyscy są...).

      Jeśli nie dopuszcza się do siebie najprostszych podstaw to nie ma szans na zbudowanie mocnej wiary.
    • Krzysztof
      27.10.2014 13:33
      Duch święty jest i działa tu i teraz. Jest w drugim człowieku, tylko my za bardzo się przejmujemy tym co powiedzą inni, że czynimy rożne głupoty. A ważne jest to, z czym staniemy przed Panem.
      Do kościoła obecnie chodzą ci co chcą i maja taką potrzebę. "Fasadowi" niekoniecznie maja potrzebę. Taka letniość jest skomentowana w Piśmie Świętym.
      Nasz proboszcz też w niedzielę grzmiał i napominał wiernych, bo podczas liczenia wyszło, że praktykuje około 18% wiernych, co jak na wioskę jest podłym wynikiem.
      Jest jakieś niedowidzenie w tym, że duchowieństwo nie odbiera tego wyniku jako wskaźnik ich pracy duszpasterskiej (jaki pasterz - takie stado), co jest być może zbytnim uproszczeniem, bo wiele czynników na to wpływa, ale ma też swój głęboki sens.
      Widać to w postawach purpurantów niemieckich na synodzie - jakoś nie widać wniosków z efektów własnej pracy, tylko próbują cały kościół naginać do własnych potrzeb. Proszę Was o modlitwę w tej intencji.
    • bar_ka
      27.10.2014 23:53
      Tak, spadek " wiernych" w kościele zasmuca. Z drugiej strony mam czasem wrażenie, że zmienia się "jakość" tych którzy byli ostatnio policzeni.
      Ap 3,
      15"Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
      Obyś był zimny albo gorący!
      16 A tak, skoro jesteś letni
      i ani gorący, ani zimny,
      chcę cię wyrzucić z mych ust.

      Abyśmy byli wszyscy gorący a nie letni.
      Chwała Panu, niech Bóg Wam błogosławi.
    • Anna
      28.10.2014 22:45
      Ja też chciałam "zrobić z mężem porządek". To znaczy - chciałam wreszcie znaleźć męża i wyjść za mąż. Dlatego modliłam się, modliłam i modliłam. I modliłam się, i modliłam. Rekolekcje, wspólnota, sanktuaria, nowenny, różańce.

      I jestem sama.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół