• facebook
  • rss
  • Ludzi wprawia w zdumienie

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 40/2014

    dodane 02.10.2014 00:00

    – Obecnie czekamy na beatyfikację. To na pewno będzie moment, kiedy ludzie ponownie zainteresują się życiem Wyszyńskiego i odkryją niezwykłą głębię jego myśli – podkreśla ks. Krzysztof Ziaja MIC.

    Kardynał Stefan Wyszyński został aresztowany i uwięziony 25 września 1953 roku w późnych godzinach nocnych. Władze komunistyczne uzasadniając aresztowanie, wyjaśniały, że nastą- piło ono „na skutek uporczywego nadużywania piastowanych funkcji i stanowisk kościelnych dla celów godzących w interesy PRL”. Po krótkim pobycie w Rywałdzie 12 października przewieziono go do Sto- czka Warmińskiego (Klasztor- nego) koło Lidzbarka Warmińskiego. historia wciąż żywa Władze nie spodziewały się, że czas izolacji stanie się fundamentem najważniejszej w historii Polski prymasowej posługi.

    – To był niezwykły okres jego życia, który sam prymas Wyszyński uznawał za fundamentalny w swojej posłudze. Potomni określili kard. Wyszyńskiego mianem Prymasa Tysiąclecia – mówi prezes IPN dr Łukasz Kamiński. – I chyba w okresie więziennym tkwi klucz do zrozumienia kolejnych lat życia i posługi księdza prymasa. Jest to historia wciąż żywa, która i dziś może nas inspirować – dodaje.

    Owocem pobytu w Stoczku Klasztornym są notatki zamieszczone w „Zapiskach więziennych” i niezwykły, dotykający sensu posługi kapłańskiej, „List do moich kapłanów”. Jak podkreśla Łukasz Kamiński, warto sięgnąć po „Zapiski więzienne” spisane przez prymasa, które były ważną lekturą, miały wiele wydań, lecz obecnie jest niewiele osób, które po tę książkę się- gają. „Zapiski więzienne” to niezwykła relacja kronikarska, dziennikarska, ale też i duchowa z okresu aresztowania kard. Wyszyńskiego.

    – Znajdujemy tam wiele przemyśleń na temat rzeczywistości Polski i Kościoła w tamtym okresie. Ale jednocześnie jest to relacja z pobytu w Stoczku i innych miejscach odosobnienia – dodaje ks. Krzysztof Ziaja MIC, proboszcz parafii w Stoczku Klasztornym. ojciec niezłomny „List do moich kapłanów” został napisany przez prymasa Stefana Wyszyńskiego głównie w okresie jego więzienia w Stoczku Klasztornym. – To owoc przemyśleń i głębokich medytacji opartych na słowie Bożym i tradycji Kościoła. Tekst ten, mimo upływu czasu, ciągle zawiera aktualne przesłanie do kapłanów – zachęca kard. Kazimierz Nycz. – Prymas, pisząc te teksty, pokazywał siebie w tym wszystkim. On stał się ojcem niezłomnym narodu. Nie ugiął się przed komunistami, pokazał, że nawet w najtrudniejszych momentach życia można zachować godność i wierność Jezusowi Chrystusowi. Ten list to przekaz ojca do synów – mówi ks. Ziaja. Kiedy oprowadza pielgrzymów po miejscu odosobnienia, opowiada im o codzienności kardynała. – Ludzi zdumiewa porządek dnia prymasa, który wstawał o 5 rano, kładł się spać po godzinie 22. Jego dzień był dokładnie zaplanowany, bynajmniej nie przez komunistów, a przez niego. Wiele się modlił, odprawiał Msze św., brewiarz, Różaniec. To ludzi wprawia w zdumienie, że człowiek, który był w odosobnieniu, przeżywał trudne momenty i potrafił w tym wszystkim zachować wielkość – mówi ks. Krzysztof. Nawiązuje do wydarzenia z 8 grudnia 1953 roku, aktu osobistego oddania się w duchową niewolę Matce Bożej. – To było podkreślenie ważności Maryi w jego życiu. Kiedy w 1958 r. przyje- chał do Stoczka, dał świadectwo. Mówił, że po krótkim pobycie na wolności zrozumiał, jak wielką rolę w życiu Polski i Kościoła polskiego odgrywa Matka Boża – dodaje i zaprasza do Stoczka Klasztornego na Mszę św. 12 października o godz. 11.30 w intencji beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół