• facebook
  • rss
  • Liczą się drogi, nie polityka

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 47/2014

    dodane 20.11.2014 00:00

    W wielu miastach będzie dogrywka. Wskazywały na to pierwsze wyniki głosowania.

    W Olsztynie głównymi faworytami byli dotychczasowy prezydent Piotr Grzymowicz i były prezydent Czesław Małkowski. Dla tego drugiego wybory były powrotem po latach do czynnej polityki. W przeszłości odchodził z urzędu włodarza stolicy Warmii i Mazur w atmosferze skandalu i z prokuratorskimi zarzutami.

    Twierdzi jednak, że jest niewinny, a sprawa jest jeszcze w toku. Ze wstępnych danych spływających z komisji wyborczych, które uzyskaliśmy na chwilę przed zamknięciem numeru, wynika, że Czesław Małkowski zdecydowanie wygrał w pierwszej turze i stanie do walki o urząd prezydenta z Piotrem Grzymowiczem w drugiej turze wyborów. W Olsztynie do urn poszło około 40 proc. uprawnionych do głosowania. Według wstępnych danych z innych miejscowości w pierwszej turze wybory wygrali: Stanisław Kowalczyk w Świątkach, Jacek Szydło w Dywitach, Stanisław Trzaskowski w Dobrym Mieście, Kamil Kozłowski w Biskupcu, Lech Nitkowski w Barczewie, Piotr Jakubowski w Mikołajkach oraz Jerzy Krasiński w Mrągowie, który będzie wójtem już siódmą kadencję. Wyjątkowo duże poparcie otrzymała w Pieckach Agnieszka Kurczewska – aż 58 proc. Drugiej tury nie będzie także w Ełku, gdzie zdecydowanie wygrał dotychczasowy prezydent Tomasz Andrukiewicz. W Olsztynku w drugiej turze zmierzą się Artur Wrochna i Jerzy Tytz. W Jonkowie natomiast walczyć będą o urząd Wojciech Giecko i Waldemar Remiszewski. Wybory samorządowe na Warmii i Mazurach przebiegły spokojnie, bez większych zakłóceń. Kampania wyborcza w tym roku świadczy o dużym zaangażowaniu kandydatów w pozyskanie głosów wyborców. – Pierwszy raz w życiu głosuję i specjalnie przyjechałam z Warszawy, gdzie studiuję, aby wesprzeć jednego z kandydatów do rady miasta. Znam go osobiście i chciałabym w ten sposób mu pomóc – mówi Agata Miłowska z Olsztyna. Także mieszkańcy mniejszych miejscowości są świadomi, że ludzie wybrani w tegorocznych wyborach będą decydowali o ważnych dla lokalnych społeczności sprawach. – Nie obchodzi mnie ta wielka polityka, walka partyjna. Najważniejsze jest, aby do samorządów trafili ludzie sprawni organizacyjnie i pełni zapału. Przecież chodzi o konkretne sprawy. W naszej miejscowości są osiedla, do których trzeba pilnie doprowadzić drogę i oświetlenie – mówi Paweł Tomczak z Jankowa. Według wyborców liczyły się konkretne pomysły i wiarygodność kandydatów. Samorządy będą mogły bowiem w najbliższych latach wykorzystać dużą dawkę unijnych pieniędzy, które mogą pomóc polepszyć infrastrukturę także małych miejscowości. Trzeba będzie jednak przedstawić dobre projekty.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół