• facebook
  • rss
  • Jesteśmy im to winni

    dodane 29.01.2015 00:00

    – Powstanie styczniowe nie mogło nie wybuchnąć – przekonuje Marek Nowacki.

    W parafii bł. Franciszki Siedliskiej ks. kan. Romuald Zapadka odprawił Mszę św. w intencji tych, którzy walczyli o niepodległość Polski, szczególnie w powstaniu styczniowym w 1863 roku. Po wspólnej modlitwie na plebanii odbył się odczyt, który zorganizowały parafialny oddział Akcji Katolickiej oraz Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

    Wykład prowadzony przez historyka Marka Nowackiego był podzielony na dwie części – w pierwszej prelegent skupił się na genezie powstania, druga poświęcona była udziałowi w zrywie niepodległościowym mieszkańców Warmii i Mazur. – Byliśmy zbyt dużym narodem, zbyt wielka była nasza historia, żeby nie było próby odzyskania niepodległości. Moim zdaniem powstanie nie mogło nie wybuchnąć – odpowiadał na pytanie o sens powstania historyk. Broń dla powstańców sprowadzana była m.in. z Belgii, a kanały przerzutowe znajdowały się w Królewcu, Elblągu, Mrągowie i Olsztynie. Stąd zaopatrzenie szło do powstańców w województwach płockim oraz augustowskim, a także na Litwę. W ten przemyt zaangażował się m.in. Wojciech Kętrzyński, historyk, o którym mówi się, że „przywrócił Mazury Polsce, a Polskę Mazurom” – od jego nazwiska pochodzi nazwa miasta Kętrzyn.

    Za pomoc w przerzucie broni został aresztowany we wsi Jaroty i osadzony w Górnej Bramie w Olsztynie. – Oddziały powstańcze przychodziły na Warmię na leże zimowe. Tu powstańcy odpoczywali, zbierali siły, leczyli rany. Wiemy, że byli w Barczewie, gdzie pod kapliczką przechowywana była broń. Tutaj też Franciszek Nowowiejski, ojciec znanego kompozytora Feliksa Nowowiejskiego, szył mundury dla powstańców. Uszył przeszło 120 mundurów i tornistrów dla walczących – opowiadał Marek Nowacki. W swoim wykładzie wspomniał również o ówczesnym burmistrzu Olsztyna, Jakubie Rarkowskim, który przechowywał powstańców w swoim majątku w Kortowie, i o Antonim Wolskim, który poprowadził do walki w powstaniu oddział Warmiaków. – Im wszystkim jesteśmy coś winni. To, żeby o nich nie zapomnieć, żeby o nich mówić – zakończył historyk. Spotkanie na temat powstania styczniowego było pierwszym z cyklu wykładów, jakie będą odbywać się w parafii bł. Franciszki Siedliskiej. Kolejne, zaplanowane na 22 lutego, poświęcone ma być postaci gen. Augusta Emila Fieldorfa, ps. Nil.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół