• facebook
  • rss
  • Obyście znaleźli swój dom

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmiński 05/2015

    dodane 29.01.2015 00:00

    „Wszystkim dzieciom z Donbasu życzymy dużo uśmiechu, życzliwości ludzi, spokojnego i bezpiecznego życia” – napisały dzieci z Olsztyna.

    Uczniowie z olsztyńskiej Szkoły Podstawowej nr 10 postanowili odwiedzić dzieci, które przyjechały z Donbasu i przebywają obecnie w ośrodku Caritas w Rybakach. Pomysłów było wiele, ale uczniowie postanowili dać im własnoręcznie zrobione serca, aniołki i laurki z życzeniami.

    Lubię pomagać

    Przez dwa dni uczniowie zostawali po lekcjach na świetlicy, by wycinać serca, ozdabiać je, robić laurki, aniołki i wiązanki serc. Na każdym kreślili kilka słów. Pisali to, co czują: „witamy w Polsce”, „życzymy miłego pobytu”, „obyście znaleźli swój dom”. Wszystko po to, aby ich rówieśnikom z Donbasu pokazać, że pamiętają o nich, współczują im i cieszą się, że w naszym kraju odnaleźli spokój, że tu wraz z rodzicami mogą zbudować swój przyszły rodzinny dom. – Takie akcje pokazują, że czasem najprostsze gesty mogą dać wiele radości – mówi katechetka Magdalena Sztelman. – Chcemy uświadomić dzieciom z Donbasu, że jest ktoś, kto chce im pomóc, myśli o nich. Że są dzieci, które o nich pamiętają – dodaje. Olsztyńscy uczniowie bardzo się zaangażowali. Sprawdzali nawet w internecie, jak po ukraińsku jest „witamy”, „dom” czy „wszystkiego najlepszego”. – Nigdy nie chciałabym wyjechać z Polski. Miło im będzie, kiedy dostaną od nas takie kartki i serduszka. Ja bym się na pewno ucieszyła, zwłaszcza wtedy, kiedy musiałabym uciekać z Polski, a ktoś by mnie tak przywitał – mówi Zuzia. – Ja też nie chciałabym wyjechać. Dlatego pomagam, żeby im było miło, żeby się nie bali – dodaje Marysia. – Ja napisałam na serduszku: „Witajcie w naszym kraju” i „Pamiętamy o was”. Po prostu lubię pomagać – mówi Natalia.

    Witamy na Warmii

    Uczniowie przyjechali do Rybak po południu. Tam z niecierpliwością czekały na nich dzieci z Donbasu. – Zrobiliśmy to wszystko – zaczęła mówić Zuzia, pokazując na skrzynkę pełną laurek i łańcuchy z serc trzymane przez jej kolegów i koleżanki – żeby było wam miło, żebyście się dobrze czuli u nas w Polsce. My nigdy nie chcielibyśmy wyjeżdżać z naszego kraju i nie chcielibyśmy być w waszej sytuacji. Dlatego postanowiliśmy zrobić wam przyjemność, abyście poczuli się jak u siebie w domu – mówiła. Uczniowie podchodzili do dzieci, wręczali serca i laurki. Później przekazali zrobiony przez siebie plakat, na którym napisali: „Kochani, witamy na Warmii. Życzymy wszystkim dzieciom z Donbasu dużo uśmiechu, życzliwości ludzi, znalezienia nowego domu i spokojnego, bezpiecznego życia”. Kiedy tłumaczono te słowa na język ukraiński, w oczach niektórych rodziców pojawiły się łzy wzruszenia. – Takie gesty są dla nas ważne – mówi Stanisław, który na spotkanie przyszedł z synem Andrzejem. – W ośrodku nasze dzieci mają wszystko. Jest przedszkole. Mają tyle zabawek, że u nas tyle nie było. Wszystkie są zadowolone, cały dzień biegają, bawią się – dodaje. Opowiada, że w Donbasie dzieci siedzą w domach. Strach wychodzić, bo nigdy nie było wiadomo, kiedy ktoś zacznie strzelać. – Pierwszy cel, to bezpieczeństwo dla naszych dzieci. Tu dzieci dobrze się czują. W końcu są z nimi mama i tata – mówi Natalia, która z Ukrainy przyjechała z mężem Michałem i synami, 3-letnim Markiem i rocznym Dawidem.

    Wspólna niedziela

    W ośrodku Caritas w Rybakach znajduje się w sumie 46 dzieci w wieku od 6 miesięcy po licealistów. Jest wiele rodzin. Od momentu, kiedy przyjechały na Warmię, mieszkańcy regionu planują akcje pomocy. – Cieszymy się, że to wzbudza odruch serca. Jednak chcielibyśmy, aby ta pomoc dotyczyła ich rzeczywistych potrzeb – mówi ks. Piotr Hartkiewicz, dyrektor ośrodka Caritas. A potrzeba m.in. kawy, herbaty, podstawowych środków higieny, słodyczy dla dzieci, pampersów. – Kiedy wyjeżdżali z Doniecka, był tam srogi mróz. Pakowali jedynie ubrania zimowe. Myślę, że już niedługo będą potrzebować wiosennych ubrań, później letnich – dodaje. Koordynatorem pomocy materialnej jest Caritas Archidiecezji Warmińskiej. W połowie lutego planowany jest rodzinny weekend. – Będziemy apelować, by rodzina z Polski zaprosiła rodzinę z ośrodka na wspólne przeżycie niedzieli. Począwszy od Mszy św., później obiadu, wspólnie spędzonego czasu, by mogli zobaczyć, jak wygląda życie polskiej rodziny – mówi ks. Piotr.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół