• facebook
  • rss
  • Bóg dla maluszków

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 06/2015

    dodane 05.02.2015 00:00

    Dla wielu rodziców ta szkoła jest gwarantem, że ich dzieci otrzymają dobrą edukację w chrześcijańskim duchu.

    W naszej archidiecezji katolickie szkoły istnieją w Biskupcu, Gryźlinach, Olsztynie, Olsztynku, Ostródzie, Smolanach. Jest również ośrodek specjalny w Kruzach. – Szkoła katolicka wychowuje uczniów w duchu chrześcijańskim. Ukazuje modlitwę jako coś naturalnego, nie jak chorobę czy wynaturzenie. Ogranicza również dostęp do rzeczy, które na dzieci mogą mieć zły wpływ. Szkoła na pewno nie wpuści w swoje mury genderowców, wróżbitów czy satanistów. Uczy także dyscypliny i rozwija różnorakie talenty – nauczyciele traktują ucznia indywidualnie, nie jak masę – tłumaczy Szymon Puławski, którego dwie córki uczą się w Katolickim Zespole Edukacyjnym im. Świętej Rodziny w Olsztynie.

    Zosia jest w podstawówce, Agnieszka – w przedszkolu. ZSK swoją działalność rozpoczął w 1997 roku od jednej klasy podstawówki, obecnie placówka obejmuje nie tylko podstawówkę, ale też przedszkole, gimnazjum i liceum. Ostatnio otwarto żłobek – Niepubliczny Katolicki Klub Dziecięcy Akademia Malucha. Przebywają w nim dzieci w wieku od roku do trzech lat. – Mamy świadomość, że każde dziecko jest darem Boga. W naszej działalności staramy się o integralny rozwój osobowości naszych maluszków. Bierzemy pod uwagę potrzeby dzieci, ich charakter, talenty, ale kładziemy też nacisk na wychowanie religijne – mówi Danuta Skomorowska-Leźnicka, dyrektor pierwszego katolickiego żłobka w Olsztynie.

    Żeby było jasne

    Pani Danuta, teolog i plastyk, żłobek założyła w 2008 roku, wówczas jeszcze jako opiekę na godziny. – Od początku myśleliśmy, żeby określić nasz żłobek jako katolicki. Po przejściu do odpowiedniego lokalu zaczęliśmy starania o nadanie nam takiego statusu – opowiada dyrektor żłobka. Pewnym impulsem do zmiany statusu była też dość niemiła sytuacja, kiedy jeden z rodziców (deklarujący się oczywiście jako wierzący) podczas przygotowania do świąt Wielkanocy zwrócił uwagę, że placówka jest świecka i nie trzeba dzieciom opowiadać o świętach i tradycji. – Chcieliśmy uniknąć w przyszłości takich zdarzeń. Zawsze pracowałam z dziećmi, uczyłam je religii, i chciałam, żeby od początku do końca było to jasne. W miarę możliwości staramy się wdrażać elementy wychowania chrześcijańskiego – zwracamy uwagę na szacunek do krzyża, przeżegnanie się, znak „Amen”. Dla takich małych dzieci to i tak już dużo, od tego się właśnie zaczyna. Pokazujemy im, że to coś naturalnego, dzieci wówczas nie są oderwane od życia religijnego – mówi pani Danuta. Przy przedszkolu działa również asystent kościelny, którym jest ks. kan. Romuald Zapadka z parafii bł. Franciszki Siedliskiej w Olsztynie. On też podczas wspólnej wigilii tłumaczył rodzicom, jak ważne jest błogosławieństwo dla swoich dzieci. – Nie wszyscy są świadomi, że rodzice z racji swojego rodzicielstwa mają szczególny przywilej błogosławieństwa. Wszyscy więc czegoś się u nas uczą, nie tylko dzieci – śmieje się Danuta Skomorowska-Leźnicka.

    Doświadczenie Bożej obecności

    Decyzja o nadaniu placówce edukacyjnej statusu „katolicka” należy do biskupa miejsca. W kodeksie prawa kanonicznego czytamy, że „W szkole katolickiej nauczanie i wychowanie powinny się opierać na zasadach chrześcijańskiej doktryny. Wykładowcy mają się odznaczać zdrową nauką i prawością życia”. – Dyrektor danej placówki musi przedstawić statut, w którym będą wyszczególnione cele, warunki związane z działalnością szkoły, kadrą, ale również np. te dotyczące współpracy z rodzicami – zaznacza ks. kan. dr Tadeusz Marcinkowski, kanclerz kurii archidiecezji warmińskiej. – Dziecko powinno być kształcone we wszystkich sferach natury ludzkiej – fizycznej, psychicznej, intelektualnej, duchowej, w odpowiednim odniesieniu do ostatecznego powołania, jakim jest świętość i zjednoczenie z Bogiem – tłumaczy ks. Marcinkowski. Po pozytywnym zatwierdzeniu przez biskupa miejsca placówka otrzymuje status „katolickiej” do odwołania, oczywiście jeżeli pojawiają się jakieś sygnały nadużyć, sytuacja jest sprawdzana i następuje odpowiednia reakcja ze strony kurii. Jak mówi, na każdym etapie wychowania warto zwracać uwagę na wartości chrześcijańskie. – Każde dziecko jest bardzo wrażliwe na obecność ojca, matki i podobnie na wzrastanie w klimacie pokoju, radości, wiary, modlitwy, doświadczenia Bożej miłości. Wierzę, że osoby opiekujące się tymi dziećmi otaczają je swoją modlitwę i tym samym przyczyniają się do integralnego rozwoju – mówi ks. Marcinkowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół