• facebook
  • rss
  • Tak mieszkał archiprezbiter warmiński

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 06/2015

    dodane 05.02.2015 00:00

    Dzięki pracom w Reszlu już niedługo będziemy mogli zobaczyć, jak to wyglądało w XV wieku.

    Reszel jest znany z zamku biskupów warmińskich i zabytkowego kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Czternastowieczne budowle przyciągają w sezonie letnim rzesze turystów. Znajduje się tu jednak jeszcze jeden szczególny budynek, z którym związana jest bogata historia warmińskiej krainy.

    Drewniana kanalizacja

    Nieopodal kościoła można dostrzec zarysy zabytkowej budowli, w okresie powojennym zdewastowanej i doprowadzonej do ruiny. A jest to najstarsza plebania na Warmii. – W czasach komunistycznych władze przejęły na własność ten budynek i przeznaczyły na mieszkania. Przez wiele lat swoje lokum miało tu kilka reszelskich rodzin. Przez lata dokonywały przeróbek zabytkowych murów, by wygodniej żyć. – Nikt nie dbał o zabytkowy charakter budynku – mówi proboszcz ks. prał. Dyzma Wyrostek. Dopiero po zmianie ustrojowej Kościół odzyskał swoją własność, ale nie miał pieniędzy na remont budynku. Prace w zabytkowym obiekcie musiał nadzorować wojewódzki konserwator zabytków, trzeba było stosować odpowiednie materiały i techniki, aby przywrócić jego pierwotny wygląd. – Wiele zawdzięczamy inż. Maciejowi Ciborowskiemu, który zaangażował się najpierw w prace remontowe w kościele, a potem postawił sobie za zadanie odrestaurowanie zabytkowej plebanii. Dzięki jego inicjatywie złożyliśmy wnioski o dofinansowanie, które udało się uzyskać – wyjaśnia reszelski proboszcz. Od kilku lat teren starej plebanii jest miejscem ciągłego remontu i widać, że zmierza on powoli ku końcowi. Prace są czasochłonne i wymagają dokładności. – W piwnicy odkryliśmy elementy starej kanalizacji, która w formie drewnianej rynny ciągnie się przez kilka pomieszczeń. Trzeba ją zakonserwować i zabezpieczyć. Także cegły muszą być odpowiednio przygotowane i dopasowane do charakteru budynku – wyjaśnia jeden z pracujących mężczyzn. Remontowana plebania kryje w sobie jednak przed wszystkim wielowiekową historię, która dotyka najważniejszych wydarzeń z dziejów Warmii.

    Parafia z dojazdu

    Zabytkowa plebania była siedzibą reszelskich archiprezbiterów. Dzięki publikacji dr. Georga Materna, który jako ostatni przed II wojną światową sprawował tę funkcję, znamy dokładną historię budynku. Najstarsza księga rachunkowa parafii zawiera wzmiankę o robotach dokonanych w roku 1444 przez władze miasta. Zapis wspomina o ofiarowanych przez parafię 10 furach cegły. Historyk dr Jerzy Sikorski doszedł na tej podstawie do wniosku, że ta tak duża nadwyżka cegieł świadczy o tym, że była to pozostałość po zakończonej niedawno budowie plebanii. Dlatego ten rok przyjmuje się zwyczajowo jako datę ukończenia budowy. Według dawnego prawa miasto było właścicielem wszystkich budynków kościelnych i miało obowiązek utrzymać je w dobrym stanie. – W roku 1484 na plebanii miało miejsce posiedzenie rady miejskiej, rady parafialnej i proboszcza. Zastanawiano się nad wydatkami na rzecz parafii – wyjaśnia dr. Sikorski. – Pięć lat później dokonano zmiany w architekturze plebanii, gdyż istnieją wzmianki o wapnie do 5 tys. sztuk cegły. A w roku 1489 odbyło się ostateczne rozliczenie tych robót. Proboszczem w tym czasie był kanonik warmiński Jan Zana. To właśnie po nim Mikołaj Kopernik objął kanonikat i ołtarz we Fromborku – mówi. Wśród reszelskich proboszczów było wielu kanoników warmińskich. Najczęściej jednak nie rezydowali w Reszlu, ale we Fromborku. Zazwyczaj reszelska parafia stanowiła dla nich źródło dodatkowych dochodów, a w pracy duszpasterskiej zastępowali ich wikariusze. Według danych historycznych w Reszlu urzędowało przeważnie sześciu wikariuszy, z których jeden zastępował nieobecnego proboszcza jako pleban. Obecne prace odsłaniają pierwotny układ plebanii, choć w ciągu wieków była ona przebudowywana. Dr Georg Matern wylicza rozkład pomieszczeń w budynku: sień główna, izba mieszkalna proboszcza, sypialnia, archiwum, wielka izba, dwie kuchnie, spiżarnia i sienie. Trwające prace dają nadzieję, że już niedługo każdy będzie mógł zobaczyć piękno warmińskiej architektury i doświadczyć życia na plebanii sprzed kilku wieków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół