• facebook
  • rss
  • Pierwszy dzwonek w polskiej szkole

    Krzysztof Kozłowski

    dodane 09.02.2015 10:30

    Dzieci z Donbasu usiadły dziś w klasach z polskimi koleżankami i kolegami.

    Po feriach zimowych dzieci, które przyjechały wraz z rodzicami z Donbasu i przebywają w ośrodku Caritas w Rybakach, rozpoczęły naukę w szkołach.

    Choć przez dwa tygodnie ferii uczestniczyły w zajęciach nauki języka polskiego i integracyjnych w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Stawigudzie, przyjazd na lekcje i pierwszy dzień w szkole był dla nich ogromnym przeżyciem.

    - Wszystko będzie dobrze. Jest inny język, inni nauczyciele, ale wszyscy są uśmiechnięci i mili. Będzie dobrze - mówi pani Helena, mama Andrzeja.

    Andrzej przez dwa tygodnie przyjeżdżał na zajęcia do stawigudzkiej szkoły. - Dziś, kiedy się obudził, źle się czuł. Nie chciał iść do szkoły. Powiedział, że go boli brzuch. Ale z czasem, kiedy uspokajaliśmy go i tłumaczyliśmy mu, poczuł się lepiej - uśmiecha się jego ojciec, pan Stanisław.

    Andrzej wsiadł wraz z innymi dziećmi do autobusu i przed godziną ósmą dotarł do szkoły. Tu będzie się uczyć w klasie pierwszej. Jego rodzice, samochodem, również przyjechali do placówki, by wesprzeć syna.

    Okazało się, że ich pomoc nie była potrzebna. Andrzej, nieco nieśmiało i zawstydzony, wszedł do klasy. - Bardzo mi się podobały zajęcia podczas ferii. Bardzo… - wyznaje.

    Po feriach uczniów klasy pierwszej przywitał dyrektor Andrzej Szczepkowski.

    - Witam wszystkie dzieci po feriach. Są wśród nas nowi uczniowie, dzieci z Donbasu,  które będą się uczyć z wami do końca czerwca, a może i dłużej - wyjaśniał dyrektor.

    Prosił o to, by dzieci zaopiekowały się nowymi kolegami, aby czuli się w szkole dobrze, bezpiecznie. - Jeśli będzie przerwa, opiekujcie się nimi. Jeżeli idziecie na obiad, zabierajcie ich z sobą - apelował dyrektor.

    Kiedy rozpoczęły się lekcje, rodzice ukraińskich dzieci jeszcze raz zwiedzili budynek szkoły.

    - Ta szkoła jest zupełnie inna niż u nas. Mała, ciepła, piękna. Kameralna… U nas są większe szkoły, zaniedbane - przyznaje pani Helena.

    Dyrektor Szczepkowski zaprosił rodziców dzieci z Donbasu na kawę. Opowiadał, w jaki sposób szkoła przygotowywała się do przyjęcia dzieci z Donbasu. Wspominał spotkanie z polskimi  rodzicami, podczas którego informował o nowych uczniach i prosił, aby w domach rodzice uświadamiali dzieciom, skąd są nowe koleżanki i koledzy, oraz co musieli przeżyć, zanim przyjechali do Polski.

    W sumie naukę rozpoczęło 35 uczniów, z czego 24 w szkole w Stawigudzie (sześcioro dzieci w przedszkolu, 18 - w szkole podstawowej), sześcioro w gimnazjum w Stawigudzie, troje w liceum ukraińskim w Górowie Iławieckim i dwoje w I LO w Olsztynie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół