• facebook
  • rss
  • Klasztory uchylają furty

    dodane 12.02.2015 00:00

    O odnawianiu charyzmatów i późnych powołaniach z ks. kan. Januszem Wieszczyńskim, referentem ds. życia konsekrowanego, rozmawia ks. Piotr Sroga.

    Ks. Piotr Sroga: Od Adwentu trwa Rok Życia Konsekrowanego. Jaki jest jego cel?

    Ks. kan. Janusz Wieszczyński: Papież Franciszek podkreśla, że chodzi o odkrycie na nowo życia konsekrowanego, które jest dziś w dużej mierze uśpione. Na przykład w Polsce po II wojnie światowej obecność zakonów w różnych placówkach społecznych, choćby szpitalach, znacznie się zmniejszyła. A przecież zgromadzenia zakonne są, jak mówią dokumenty Kościoła, centrum życia chrześcijańskiego w wymiarze modlitewnym i apostolskim. Każdy zakon powinien w tym czasie podjąć próbę odnowienia charyzmatu. Temu służy ten najbliższy czas, który przeżywamy pod hasłem „Ewangelia, proroctwo, nadzieja – życie konsekrowane w Kościele dzisiaj”.

    Jaka jest sytuacja zgromadzeń męskich i żeńskich na Warmii pod względem powołaniowym?

    Możemy mówić o spadku liczby powołań zakonnych. Niedawno mówiono, że ten proces nie dotyczy zgromadzeń kontemplacyjnych, ale to chyba już dziś nie jest aktualne. W dobie zabiegania i zagubienia człowieka warto zaakcentować życie konsekrowane. Świadectwem braku dojrzałości jest choćby fakt, że wiele powołań jest późnych – moment podjęcia decyzji przesunął się na późniejsze lata życia wielu kobiet i mężczyzn. Występuje także presja społeczna, kiedy mówi się o pewnych wadach duchowieństwa i osób konsekrowanych. To nie zachęca do podjęcia decyzji o wstąpieniu do seminarium lub zakonu.

    Ile zakonów obecnie pracuje na terenie Warmii?

    W archidiecezji warmińskiej działa obecnie 12 zgromadzeń męskich i 17 zgromadzeń żeńskich. Naszym rodzimym zgromadzeniem są oczywiście siostry katarzynki, które od początku istnienia zgromadzenia związane są z Warmią. Od kilku stuleci działają na tych terenach także księża jezuici. Wiele innych zakonów przybyło do archidiecezji warmińskiej po II wojnie światowej. Każde zgromadzenie ma swój charyzmat, ale pole działania zakonnic i zakonników jest dziś bardzo szerokie. Wiele z nich katechizuje, pracują w domach opieki nad chorymi i starymi ludźmi, w parafiach jako zakrystianki i organistki.

    Jedną z form życia konsekrowanego jest także bycie dziewicą konsekrowaną. Jak to wygląda u nas?

    W naszej archidiecezji jest kilkanaście dziewic konsekrowanych. Są to kobiety, które żyją w świecie, ale składają śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Nie można ich zewnętrznie rozpoznać, ale swoim życiem dają świadectwo prawdziwego życia chrześcijańskiego. Liturgia przyjęcia jest bardzo piękna i odbywała się do tej pory w Gietrzwałdzie i Fromborku. Podczas ślubów występują symbole świecy, obrączki i brewiarza. Panie zbierają się co pewien czas na spotkaniach formacyjnych. Ich opiekunem jest obecnie ks. bp Julian Wojtkowski. Wśród nich znajdują się przedstawicielki różnych profesji: katechetka, pielęgniarka, lekarka, urzędniczka.

    Wydaje się, że praca w zakrystii nie przynosi wielkiej korzyści zakonom w kontekście budzenia powołań. Jak upowszechnia się w archidiecezji warmińskiej wiedzę o życiu konsekrowanym?

    To bardzo ważna posługa. Dzięki temu siostry mają kontakt z wiernymi – szczególnie z młodzieżą. Jest to szansa na wzbudzenie nowych powołań i zaprezentowanie swojego zgromadzenia. Zresztą temu także służy coroczny Dzień Życia Konsekrowanego, który obchodzimy zawsze 2 lutego. Wprowadził go św. Jan Paweł II. W naszej archidiecezji jest jeszcze jedno ważne wydarzenie w ciągu roku, o którym się może dużo nie mówi, ale które jest bardzo istotnym elementem formacji osób konsekrowanych. Chodzi o spotkanie zakonnic i zakonników z diecezji północno-wschodnich, odbywające się w drugą sobotę września w Gietrzwałdzie. Przyjeżdża około 300 zakonnic i kilkudziesięciu zakonników.

    Jakie są aktualne wyzwania w dziedzinie promocji poszczególnych zgromadzeń?

    Trzeba dziś wyjść do ludzi z informacją o poszczególnych zgromadzeniach. Wiele z nich to czyni. Na przykład siostry katarzynki przygotowały zespół, który jeździ do parafii z prezentacją historii swojego zgromadzenia i swojej założycielki bł. Reginy Protmann. Podobno mają już zajęte terminy na cały rok. Z tego wynika, że jest zainteresowanie. W Roku Życia Konsekrowanego zachęcamy także zgromadzenia, aby prezentowały się przy okazji różnych uroczystości kościelnych – choćby odpustów. Chodzi o to, żeby ten rok zaznaczyć w różnych środowiskach swoją obecnością. Jeden z zakonników mówił mi, iż dużą popularnością cieszą się dni otwarte, organizowane przez zgromadzenia. Kiedy otwiera się klasztor, ludzie przyjeżdżają tłumnie, aby zapoznać się z tym, co kryje się za furtą. Myślę, że nie wynika to tylko ze zwykłej ciekawości, lecz z prawdziwego pragnienia poznania życia zakonnego. W czasie takich spotkań odwiedzający pytają o wiele rzeczy, które związane są z codziennością zakonnic i zakonników. To może wynikać z dystansu, jaki istnieje między życiem zakonnym a światem. Ludziom często wydaje się, że ksiądz, zakonnik lub siostra po nabożeństwach i modlitwach nic nie robią. I dlatego takie dni odwiedzin spełniają niezmiernie ważną funkcje – przybliżają do prawdy.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół