• facebook
  • rss
  • Nigdy im nie darowali zwycięstwa

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 17/2015

    dodane 23.04.2015 00:00

    Posadzony został dąb pamięci poświęcony podpułkownikowi Wiaczesławowi Ruszkiewiczowi.

    W kwietniu 1940 z rozkazu Józefa Stalina NKWD zamordowało blisko 22 tys. oficerów polskich służb mundurowych. – To miała być zbrodnia doskonała, ale to im się nie udało. Zostały bowiem rodziny, które nawet wywiezione na Syberię, gdzie miały zginąć, wróciły i wszyscyśmy pamiętali o naszych bliskich. Od samego początku mieliśmy wielką potrzebę uczczenia ich pamięci, jakby przywrócenia ich do życia – mówi Mirosława Aleksandrowicz, prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Olsztynie.

    Porzucili stanowiska dla Polski

    W ramach odkłamywania pamięci i przypominania o tych tragicznych wydarzeniach od wielu lat prowadzona jest w całym kraju akcja „Katyń... Ocalić od zapomnienia”. Polega ona na posadzeniu 21 857 dębów pamięci – każde drzewo ma upamiętnić jedną z ofiar zbrodni katyńskiej. Dęby jako drzewa długowieczne i okazałe mają symbolizować trwałość naszej pamięci i niezłomne trwanie przy prawdzie o bohaterach i ich ideach.

    Dąb pamięci zasadzony w parku Muzeum Przyrody w Olsztynie jest poświęcony podpułkownikowi Wiaczesławowi Ruszkiewiczowi, który został zamordowany w 1940 roku w Starobielsku. – Kiedy patrzymy na życiorysy pomordowanych w Katyniu, możemy zobaczyć, że wielu było wysokich oficerów armii carskiej lub austriackiej, którzy na wieść o tworzeniu się wojska polskiego porzucali swoją dotychczasową służbę, wysokie stanowiska i zaszczyty, i przyjeżdżali do kraju. Oni stanowili korpus wykształconych żołnierzy, bardo potrzebnych w walce o wolność Polski – mówiła Mirosława Aleksandrowicz podczas uroczystości. – Dąb poświęcony ppłk. Wiaczesławowi Ruszkiewiczowi będzie rósł w naszym parku, będziemy mogli go oglądać, a oprócz nas oglądać go będą zwiedzający nasze muzeum. To miejsce idealnie wpasowuje się w program „Katyń... Ocalić od zapomnienia”, bo odwiedzający muzeum to głównie dzieci i młodzież. Z pewnością będą czytali pamiątkową tabliczkę przy dębie, będą pytali o tego, komu ten dąb jest poświęcony, dowiedzą się więcej o Katyniu – twierdzi Marian Szymkiewicz, kierownik Muzeum Przyrody.

    Odzyskali dla nas niepodległość

    Podpułkownik Wiaczesław Ruszkiewicz urodził się 18 lutego 1886 roku, był absolwentem Szkoły Kadetów w Petersburgu. Po odzyskaniu niepodległości został podpułkownikiem artylerii Wojska Polskiego. W sierpniu 1939 roku przydzielony do 27. Dywizji Pancernej 50. Pułku Piechoty w Kowlu. Do niewoli dostał się 21 września, trafił do obozu w Starobielsku. Po II wojnie światowej jego rodzina osiedliła się w Olsztynie, a syn Sławomir był pierwszym przewodniczącym powstałego w 1990 roku w Olsztynie Stowarzyszenia Rodziny Katyńskiej. Stowarzyszenie dba o to, by pamięć o pomordowanych była stale obecna w świadomości społeczeństwa.

    – Kiedy obchodzimy Święto Niepodległości, 11 listopada, nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że to święto zawdzięczamy tym, którzy potem zginęli w Katyniu. To zwycięstwo odniesione podczas I wojny światowej nie zostało im nigdy darowane. W rozkazie skazującym ich na śmierć jest napisane, że muszą zginąć, bo „nie rokują żadnych nadziei na poprawę”. Władze rosyjskie wiedzieli, że byli prawdziwymi patriotami, dlatego musieli w ofierze złożyć swoje życie – zaznacza Mirosława Aleksandrowicz.

    W uroczystościach posadzenia dębu wzięła udział rodzina ppłk. Ruszkiewicza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół