• facebook
  • rss
  • Nie ma nieśmiertelnych

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 21/2015

    dodane 21.05.2015 00:00

    Trzech uczniów z Dobrego Miasta znajduje leżącego rowerzystę z obrażeniami ręki i głowy. Wypytują go, jak się czuje, i zaczynają działać. Opatrują rany, a potem wzywają pogotowie. Akcję obserwują... egzaminatorzy.

    Wroku 2014 w województwie warmińsko-mazurskim było 1645 wypadków drogowych, w wyniku których zginęło 148 osób, a 2 tys. doznało obrażeń. Główną przyczyną była nadmierna prędkość. W ramach profilaktyki Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego wraz z policją, strażą miejską i władzami miasta zorganizował dla dzieci i młodzieży specjalny turniej.

    W drodze po zwycięstwo

    Szkoła Podstawowa nr 19 im. Marii Zientary-Malewskiej w Olsztynie gościła 180 uczestników finału Warmińsko-Mazurskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym 2015. Przez dwa dni toczył się bój o przepustkę do eliminacji ogólnopolskich. – Ten turniej ma bardzo duże znaczenie dla wychowania komunikacyjnego dzieci i młodzieży. Najpierw odbyły się eliminacje wojewódzkie na szczeblu szkół podstawowych. Dzieci wykazały się bardzo dużą wiedzą z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Drugiego dnia odbył się konkurs dla gimnazjalistów, którzy zwyciężyli współzawodnictwo w poszczególnych powiatach. Zwycięska drużyna będzie reprezentowała nasze województwo na szczeblu ogólnopolskim – mówi młodszy aspirant Marta Kasprzyńska. Uczestnicy konkursu wzięli udział w czterech konkurencjach, które były punktowane. Najpierw odbył się test na znajomość zasad ruchu drogowego. Po napisaniu testów teoretycznych na korytarzach stoi dyskutująca młodzież. Omawia wraz z opiekunami pytania. – Moi podopieczni uważają, że testy teoretyczne poszły im dobrze, ale po przeanalizowaniu pytań, wiemy, że każdy zrobił na pewno po jednym błędzie. Nasz najlepszy zawodnik poległ nawet przy naj prostszym pytaniu. Wiadomo, nerwy – wyjaśnia Grażyna Sikut.

    Uczniowskie pogotowie

    Następnym etapem są testy praktyczne: udzielanie pierwszej pomocy, jazda w miasteczku drogowym i rowerowy tor przeszkód na sali gimnastycznej. Aby sprawdzić umiejętność udzielania pierwszej pomocy, do sali zapraszane są trzyosobowe zespoły, które zastają symulację konkretnego wypadku. Ekipa z Dobrego Miasta zastaje leżącego rowerzystę z obrażeniami ręki i głowy. Trzech uczniów natychmiast podejmuje działanie. Po pierwsze wypytują się dokładnie rannego: „Co cię boli?”, „Jak się czujesz?”, „Czy jesteś na coś uczulony?” – pada grad pytań. Gdy już wszystko wiedzą, zaczynają działać. Opatrują głowę i rękę, a potem wzywają pogotowie. Akcję obserwują egzaminatorzy. Po wykonaniu wszystkich czynności następuje ocena. – Dobrze rozeznaliście zranienia, ale nie usztywniliście karku, a to jest w tym przypadku najważniejsze. Za późno wezwaliście karetkę. Powinniście zadzwonić zaraz po rozpoznaniu zranień. Trzeba także cały czas rozmawiać z rannym, aby nie stracił przytomności – wyjaśnia na bieżąco egzaminator. Chłopcy dostają 12 punktów na 20 możliwych do zdobycia.

    Pasja rowerowa

    – Kiedy wpoimy dzieciom na etapie przedszkola najprostsze zasady bezpiecznego poruszania się po drogach, na pewno zaowocuje to w przyszłości. Także młodzież zainteresowana na przykład pierwszą pomocą, będzie potrafiła już w roli kierowcy udzielić pomocy potrzebującym – mówi Marta Kasprzyńska. Uczestnicy turnieju przyjechali do Olsztyna ze swoimi nauczycielami, którzy pomagają, motywują i kibicują. Chwile współzawodniczenia są etapem końcowym wielotygodniowych przygotowań. – Przyjechałam z Braniewa, z uczniami z Gimnazjum nr 2. Nasz zespół składa się z trzech uczniów – od 14 do 16 lat. Przygotowania zaczęły się już w marcu. Najpierw były eliminacje szkolne, potem odbył się turniej powiatowy. Ćwiczyliśmy na miasteczku ruchu drogowego i na torach przeszkód. Dwa razy w tygodniu spotykaliśmy się na zajęciach z ruchu drogowego, aby poznać wszystkie przepisy – mówi Grażyna Sikut. Dwumiesieczne ćwiczenia dają dobre rezultaty. Wśród uczestników turniejów więcej jest chłopców niż dziewcząt. Widać, że konkurencje praktyczne budzą emocje, ale także pokazują ich pasję. Uczniowie i uczennice wsiadają na rowery i pokonują tory przeszkód oraz udowadniają przemierzając miasteczko ruchu drogowego, iż potrafią bezpiecznie jeździć. – Zauważamy taki trend wśród młodych kierowców w wieku od 18 do 24 lat, że właśnie oni powodują dużą liczbę wypadków na drogach naszego regionu. Jest to spowodowane brakiem praktyki i umiejętności w kierowaniu pojazdami, a samo posiadanie samochodu lub motoru nie oznacza pożądanych na drodze kompetencji. Młodych ludzi rozpiera młodość i pojawia się brawura, a jest to bardzo niebezpieczne. Dlatego warto przypominać, że nikt z nas nie jest nieśmiertelny. Młodość nie daje nieśmiertelności na drodze – mówi Marta Kasprzyńska.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół