• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Krzysztof Kozłowski

    |

    Posłaniec Warmińki 27/2015

    dodane 02.07.2015 00:00

    Wakacje, urlop – jakaś dzika plaża na zapomnianej mazurskiej wsi, może mniej dzikie miasto, a może ciepłe kraje, z białą plażą, niebieskim niebem i lazurowym morzem?…

    Co zrobić z wolnym czasem, tak leniwie rozpływającym się między wschodem a zachodem słońca? Dylemat wielu z nas, zamęczonych porannym wstawaniem, tą dziwną gonitwą za czymś, czego nie da się złapać. Jednak nie każdy tak się zastanawia, wyliczając kolejne wygody, którymi będzie się cieszyć. Są wśród nas ci, dla których odpoczynkiem jest piesza pielgrzymka, dziesiątki przebytych kilometrów, dni pełnych bólu stóp, przełamywania niemocy, aby na końcu przeżyć niezapomnianą radość w sercu, często pełną łez radości, kiedy można klęknąć w Ostrej Bramie, w Wilnie lub na Jasnej Górze tuż przed wizerunkiem Matki Bożej. Może jednak zmienić plany urlopu? Pójść na pieszą pielgrzymkę? Hm… nie wiem sam.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół