• facebook
  • rss
  • Dusza stanie się rajem

    dodane 23.07.2015 00:00

    – Trzeba dążyć do życia w wolności, tak jak Maryja. Komu Maryja nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem – podkreślał o. Tadeusz.

    Wklasztorze pw. Trójcy Przenajświętszej i Bożej Rodzicielki Maryi u sióstr karmelitanek w Spręcowie odbyły się uroczystości ku czci Matki Bożej Królowej Szkaplerza. Rozpoczęły się nieszporami ku czci Królowej Karmelu, po których odmówieniu odprawiona została Msza św. ku czci Matki Bożej z Góry Karmel.

    Złączeni z zakonem

    W homilii o. Tadeusz Kujawowicz OCD omówił cel noszenia szkaplerza, związane z tym obowiązki i udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. – Szkaplerz musi być noszony dzień i noc. Święty Rafał Kalinowski zalecał rano i wieczorem ucałować szkaplerz. Święty Jan Paweł II nie pozwolił sobie zdjąć szkaplerza nawet na czas operacji – mówił karmelita. Podkreślał, że ważne jest prowadzenie życia pobożnego, pełnego prostoty i pokory, na wzór Maryi. Ona pomaga nam wejść na, jak mówił Jan Paweł II, duchową górę Karmel, czyli na szczyt świętości, dostępny dla każdego człowieka, bez względu na stan. – Oczywiście, każdy kroczy swoją drogą, ale każdemu pomaga Maryja. Przez modlitwę do Niej i naśladowanie Jej cnót uzyskamy realizację Jej obietnic – wyjaśniał. I wymieniał obietnice Maryi, że kto umrze odziany szkaplerzem, nie zazna ognia piekielnego; że sprawuje opiekę co do ciała i duszy za życia i w chwili śmierci; że żyjący w czystości według swego stanu, pobożnie noszący szkaplerz, zostanie wybawiony z czyśćca w sobotę po swej śmierci. – Noszący szkaplerz są złączeni z zakonem i mają swój udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci. Człowiek czystego serca widzi obecność i działanie Boga już na tym świecie. Gdzie panuje Duch Pański, tam jest wolność, jest ona darem Bożym. Mogą ją ograniczać nam inni ludzie, ale możemy też i sami, żyjąc w nałogach, w grzechu ciężkim. Trzeba dążyć do życia w wolności, tak jak Maryja. Komu Maryja nie jest Matką, temu Bóg nie jest Ojcem – podkreślał. Po Eucharystii chętni przyjęli szkaplerz karmelitański.

    Pochwycona miłością

    Karmelitanki przeżywały również jubileusz ślubów s. Teresy Bernadetty, która 25 lat temu powiedziała: „Ślubuję Bogu Wszechmogącemu czystość, ubóstwo i posłuszeństwo”. Jubilatka pierwszą profesję złożyła w elbląskim Karmelu. Uroczystość odbyła się w 1993 r. w święto Niepokalanego Serca Maryi. Siostra Teresa Bernadetta, czyli Anna Polańska, pochodzi z Trójmiasta. Jak wspomina, dzięki formacji duchowej w Ruchu Światło–Życie we wspólnocie przy parafii na gdańskiej Żabiance poznała Jezusa, który w cichym szepcie zaprosił ją do Karmelu. Nie bez znaczenia była również jej pielgrzymka do Rzymu i spotkanie z Janem Pawłem II. – W zaciszu elbląskiego Karmelu, mając 20 lat, przyjęłam habit i imię Teresa Bernadetta wraz z predykatem oznaczającym szczególne wezwanie do czci Dzieciątka Jezus i Niepokalanej – mówi s. Teresa Bernadetta. Karmelitanki ze Spręcowa życzyły siostrze, by „pochwycona miłością Jezusa wszędzie widziała jej znaki i trwała w nieustannym dialogu z Umiłowanym, a jej dusza niech stanie się rajem, w którym Bóg będzie przebywał z radością”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół