• facebook
  • rss
  • Wakacyjne ciocie

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 32/2015

    dodane 06.08.2015 00:00

    – Bez sensu jest siedzenie w domu i oglądanie telewizji, albo sprawdzanie co chwila Facebooka – mówi Paulina.

    Kiedy zostałem proboszczem w parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej, zaczęliśmy organizować wyjazdy wakacyjne dla dzieci i młodzieży. W ostatnich czasach odbyły się wyprawy w różne miejsca: do Kalwarii Zebrzydowskiej, Kleczy Górnej koło Wadowic, Krakowa, Szklarskiej Poręby i wielu innych. Te akcje wypoczynkowe mają miejsce także w zimie, gdy jeździmy do Białki Tatrzańskiej na narty – mówi ks. Marian Matuszek, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Fatimskie w Olsztynie.

    W tym roku około 100 dzieci wypoczywało nad morzem, a 40-osobowa grupa młodzieży zdobywała górskie szczyty. Aby zorganizować taki wyjazd, trzeba jednak spełnić określone warunki. Między innymi musi być wykwalifikowana kadra. Ks. Marian organizował w ostatnich latach kursy dla wychowawców kolonijnych, dzięki czemu prawie 30 osób dorosłych może pomagać w organizowaniu wakacyjnego wyjazdu dla najmłodszych.

    Parafialne dzieci

    Późną wieczorną porą pod kościół zajeżdża autobus. Na chodniku stoją stęsknieni rodzice i przyjaciele. Otwierają się drzwi i pojawiają się uśmiechnięci, choć zmęczeni młodzi parafianie. Wpadają w objęcia rodziców. Potem wszyscy idą do świątyni, bo to akurat niedziela i trzeba spełnić swój religijny obowiązek, a wcześniej okazji do Mszy św. nie było. – Jesteście fajni i niech tak zostanie – mówi proboszcz. Przypomina także młodym, że sierpień jest miesiącem trzeźwości i trzeba umieć powiedzieć „nie” alkoholowi, narkotykom i dopalaczom. Młodzi powoli zbierają się do domu, ale po dziesięciu dniach w górach jest co wspominać. – Najbardziej utkwiła mi w pamięci wyprawa na Kasprowy Wierch. Wtedy było najwięcej przygód i przepiękne widoki. Może dla niektórych było ciężko, ale wszystko zależało od nastawienia – mówi Paulina Szczepańska. Wcześniej pojechała na kolonię do Sztutowa, którą organizowała parafia i tak „z rozpędu” w tym roku zdecydowała się na wyjazd dla młodzieży. – Atmosfera podczas wypoczynku w górach była bardzo dobra. Doskonale dogadywaliśmy się z paniami opiekunkami. Było trochę rodzinnej atmosfery. Często zamiast „proszę pani” można było usłyszeć „ciociu”, a nawet „mamo”. O wszystkim rozmawiano i było też dużo śmiechu. Jednego tylko żałuję, że tak krótko trwał nasz wyjazd. Zaczęliśmy się dopiero rozkręcać – śmieje się Bartosz Prusik. Co roku z kolegami jeździł nad morze, a tym razem postanowili pojechać w góry i zapisali się na parafialną wyprawę. – Bez sensu jest siedzenie w domu i oglądanie telewizji, albo sprawdzanie co chwila Facebooka. Podczas wyjazdu spędziliśmy wspaniały czas i byliśmy taką wakacyjną rodziną – mówi Paulina.

    Ruchliwe wakacje

    Jednym z warunków takich wyjazdów jest dobra organizacja i kontakt z młodymi ludźmi. Wychowawczynie parafii Matki Bożej Fatimskiej są zachwycone młodzieżą, z którą wyjechały w góry. – Nie ma złej młodzieży, bo problem znajduje się zazwyczaj po stronie dorosłych – mówią. – Młodzi się sami zgłaszają i tak naprawdę nie wiemy, jaka będzie grupa. Za każdym razem trafiają się nam dobre dzieci, które są dobrze zorganizowane – mówi Agnieszka Gruszewska. Niektóre osoby brały już wcześniej udział w parafialnych wyjazdach, ale znaczna część była pierwszy raz na kościelnych koloniach. – Podczas pobytu w górach nie siedzieliśmy na miejscu, ale byliśmy nieustannie w ruchu. Zdobywaliśmy szczyty. Jednak, oczywiście, był czas na rekreację i modlitwę – wyjaśnia Joanna Redkowska. Nieraz rano nie było entuzjazmu do wczesnego wstawania i wyruszenia na szlak, ale gdy grupa zaczęła wspinaczkę, narzekania ustawały. Wszyscy zdobyli Kasprowy Wierch, Sarnią Skałę, Czarny Staw, Morskie Oko. – Podczas pobytu w górach odbywały się także spotkania integracyjne w formie zabawy, aby grupa poznała się. Choć różnica wieku między uczestnikami była spora, to jednak nie było podziału. Starsi pomagali młodszym i nie marudzili, że muszą na nich uważać – mówi Agnieszka. Wszyscy planują już wakacje na przyszły rok.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół