• facebook
  • rss
  • Rozgrzać ich serca

    Łukasz Czechyra

    dodane 05.08.2015 16:20

    Rodziny z Warmii przyjęły do swoich domów na wakacje dzieci z Ukrainy.

    Przyjazd dzieci zorganizował Mikołaj Podczarski, który w marcu po raz pierwszy zaprosił młodych Ukraińców na Warmię. - Są to dzieci z rodzin dotkniętych przez wydarzenia wojenne - ich ojcowie albo są na ciągle na wojnie, bądź są w niewoli lub zginęli na froncie - zaznacza Mikołaj Podczarski.

    - Zmieniliśmy trochę koncepcję pobytu. W marcu byliśmy w ośrodku wypoczynkowym, tym razem dzieci będą przebywać u polskich rodzin. Przyjedzie do nas 43 dzieci z Ukrainy - mówi Podczarski. Zgłosiła się ponad 20 rodzin chętnych przyjąć naszych sąsiadów ze wschodu, pokazać im polską kulturę, zwyczaje i przede wszystkim zapewnić rodzinną atmosferę. - Zależy nam, żeby przez ten tydzień dzieci wyłączyły się z tego, co się dzieje na Ukrainie, z działań wojennych. Tam się o tym mówi codziennie, oni to wszystko bardzo mocno przeżywają, bo walczą ich najbliżsi. Mamy nadzieję, że w polskich rodzinach, z polskimi kolegami i koleżankami będą mogły trochę odpocząć i mamy nadzieję, że uda się trochę rozjaśnić i rozgrzać ich serca - opowiada organizator.

    Dzieci przyjechały przede wszystkim z Kamionki, oddalonej 30 km od Lwowa. - Przyjechaliśmy na wakacje do Olsztyna, żeby zobaczyć trochę lepszego świata. Lwów jest niby daleko od wojny, ale wszędzie jest ciężko. Słuchamy, czytamy wiadomości, nie mamy żadnej pewności czy wojna i do nas nie przyjdzie, czy będzie u nas pokój. Boimy się tej wojny - mówi Ola Tycha, opiekunka dzieci z Ukrainy.

    Na Warmię przyjechało 43. dzieci z Ukrainy Na Warmię przyjechało 43. dzieci z Ukrainy Łukasz Czechyra /Foto Gość

    Dzieci przyjechały autokarem z Ukrainy, oczywiście z przygodami - na granicy po stronie ukraińskiej strażnicy wymagali zgody na wyjazd od obojga rodziców. - A przecież kiedy ojciec jest na wojnie, w niewoli nie ma jak podpisać takiej zgody. Na szczęście udało się przekonać strażników i nas puścili - opowiada Ola Tycha.

    Na parkingu w Olsztynie na dzieci czekały już rodziny, u których młodzi Ukraińcy spędzą tydzień wakacji. - Będzie u nas dwóch 9-letnich chłopców. Nie znamy ich, oni nie znają nas, ale czekamy na nich z niecierpliwością - mówiła Katarzyna Wasiak. - Jesteśmy z Łodzi i spędzamy tu wakacje, ale chcemy też zrobić coś dobrego dla innych. Mamy sporo planów na ten tydzień - zapowiadają Katarzyna i Marcin Wasiakowie. Rodziny mają „wolną rękę” w organizowaniu dzieciom czasu - wspólne będą dwa wyjścia na basen oraz Polsko-ukraiński piknik kulinarno-kulturalny „Dwa barszcze i piernik”, który w piątek, 7 sierpnia odbędzie się w osadzie Ataman w Gutkowie.

    Piknik rozpocznie się o godz. 15, może na niego przyjść każdy - w programie znajdą się degustacje polskich i ukraińskich dań, pokazy kulinarne, konkursy i zabawy, a także rekonstrukcje historyczne i opowieści o dawnej, zapomnianej kuchni i niezwykłych produktach, a także pokazy tańców i koncerty.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół