• facebook
  • rss
  • Pielgrzymkowe świadectwo

    ks. Piotr Sroga

    dodane 08.08.2015 16:39

    Najczęściej wierni archidiecezji warmińskiej wyruszają z Olsztyna na Jasną Górę. Ola Urbanowicz z Ostródy w tym roku wyruszyła z księżmi salezjanami z Suwałk do Wilna.

    - Wielu z nas uważa, że pielgrzymka to tylko modlitwa, śpiewanie religijnych piosenek i co krok Msza św. A wcale tak nie jest. Po pierwsze można tam poznać wielu nowych i ciekawych ludzi którzy z chęcią sobie nawzajem pomagają. Zwracaliśmy się do siebie „siostro” lub „bracie” i wtedy rozmowa od razu stawała się ciekawsza - mówi.

    Ola pojechała z Ostródy jako jedna z trzech osób, które pragnęły pokonać pątniczy szlak. Z perspektywy czasu sądzi, że dużo weselej jest iść na pielgrzymkę z większą grupą znajomych, ponieważ wtedy człowiek czuje się śmielej i łatwiej jest poznawać innych ludzi. 

    Ola uczestniczy w ciągu roku w Mszach św., a nawet uczęszcza na spotkania neokatechumenatu. Jej rodzice są religijny i Bóg obecny jest w życiu rodziny. Jednak młoda ostródzianka ma radę dla tych, którzy szukają swojego miejsca w Kościele.

    - Jeśli ktoś zna wiarę tylko od strony chodzenia do kościoła i nie jest w żadnej wspólnocie, a rodzina nie traktuje kontaktu z Bogiem jako czegoś ważnego - to naprawdę warto iść na pielgrzymkę. To pokazuje wiarę nie od strony takiej jak wiele osób to widzi. W niedzielę idziemy ładnie ubrani do kościoła i tyle. Ale nie chodzi o to, żeby ubierać się brzydko tylko po prostu zobaczyć, że pomimo potu, brudu i może niedopasowanych ubrań Bóg cię kocha. Przeżywanie takiej Mszy w zmęczeniu jest zupełnie inne - mówi. 

    Więcej można przeczytać w nr 33. "Posłańca Warmińskiego".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół