• facebook
  • rss
  • Napraw własną duszę

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 34/2015

    dodane 20.08.2015 00:00

    – Wyjeżdżam, mając Boga za przyjaciela, który zawsze jest przy mnie – mówi Natalia z Elbląga.

    Do Dobrego Miasta przyjechało 40 młodych ludzi, którzy, jak mówią, „chcą spotkać Jezusa”. – Można Go doświadczyć choćby przez świadectwa prowadzących, przez to, jak oni doświadczyli Boga w życiu – twierdzi Mateusz Sadowski z Zambrowa.

    – Młodzi muszą się wyszaleć. Są na to różne sposoby, ale my proponujemy zupełny odlot! Właśnie tutaj, z Jezusem! – mówią organizatorzy rekolekcji „Młodzi na maxa”. Przez cztery dni w ośrodku rekolekcyjnym „Źródło Jakuba” młodzież z różnych stron Polski przeżywała rekolekcje ewangelizacyjne i przygotowywała się do Światowych Dni Młodzieży, które w przyszłym roku odbędą się w Krakowie. – To są rekolekcje, w których mówimy uczestnikom o naszym osobistym spotkaniu z Panem Jezusem. Ci, którzy je prowadzą, sami spotkali Jezusa w ich wieku, kiedy mieli 15, 16 czy 18 lat. Wiemy, z czym oni się zmagają, jakie mają problemy i że często dorośli ich nie rozumieją – tłumaczy Agnieszka Kilińska, prowadząca rekolekcje. – Często młodzi nie mają wsparcia, a od nas słyszą, że ich rozumiemy, wiemy, jak to jest, i chcemy im powiedzieć, że życie z Bogiem jest super, że On jest miłością, rozumie twoje problemy i słabości, przebacza, kocha cię takim, jakim jesteś. Przed Nim nie musisz udawać, możesz być sobą – opowiada A. Kilińska. Animatorka zaznacza, że głównym celem jest doprowadzenie młodych do tego, by odważyli się nawiązać relację z Bogiem. – Chcemy, żeby zaczęli do Niego mówić własnymi słowami, ale żeby też posłuchali, co On chce im powiedzieć – mówi. – Przyjechałem tu z kompletnie innym nastawieniem. Byłem przekonany, że animatorzy będą nam pokazywać, jak lepiej wyjść do ludzi, ewangelizować, naprawiać dusze. Podczas adoracji doszło do mnie, że żeby iść do ludzi, zacząć naprawiać ludzi, trzeba najpierw naprawić samego siebie – mówił podczas świadectw Mateusz. Natalia z Elbląga opowiada, że przyjechała do Dobrego Miasta, by na nowo poznać Boga. – Odbierałam Go jako kogoś, kto daje zakazy i nakazy. Wyjeżdżam stąd, traktując Go jako przyjaciela, który zawsze jest przy mnie. Za to chwała Panu! – mówi nastolatka. Młodzież odwiedził abp koadiutor Józef Górzyński, który na zakończenie rekolekcji przewodniczył Mszy św. – Formacja animatorów świeckich jest niezwykle owocna. To są ci, którzy bezpośrednio mają kontakt z rekolektantami i często dużo skuteczniej niż kapłani potrafią ich otworzyć na słowo Boże. Dlatego formacja formatorów – jak to się ładnie w Kościele nazywa – przygotowanie ich do prowadzenia grup czy rekolekcji jest bardzo istotnym odcinkiem pracy z młodzieżą – uważa abp Górzyński. Agnieszka Kilińska dodaje, że chcą, by młodzież znalazła swoje miejsce w jakiejś wspólnocie. – Byłoby idealnie, gdyby każdy był we wspólnocie Kościoła, czuł się potrzebny. Kościół jest bardzo bogaty, jest w nim miejsce dla młodych, dorosłych, starszych, rodzin z małymi dziećmi, osób samotnych. Każdy na pewno znajdzie dla siebie miejsce. To miejsce czeka właśnie na nas, musimy uzupełnić tę lukę – mówi animatorka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół