Nowy numer 16/2018 Archiwum

Lekcje religii to za mało

Od 1 września w archidiecezji warmińskiej odbywać się będzie systematycznie katecheza parafialna. - Szkoła będzie bardziej skłaniała się ku formacji intelektualnej, a parafia - ku duchowej - mówi ks. dr Adam Bielinowicz z Wydziału Nauki Katolickiej w Olsztynie.

Od nowego roku szkolnego we wszystkich parafiach archidiecezji warmińskiej "powinna być zorganizowana i systematycznie prowadzona katecheza parafialna uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych". Taki dekret wydał abp Wojciech Ziemba, metropolita warmiński.

Koadiutor archidiecezji abp Józef Górzyński w okolicznościowym komunikacie na niedzielę 30 sierpnia napisał: "(...) doświadczenie minionych 25 lat wskazuje, że szkoła nie jest w stanie wypełnić w sposób wyczerpujący wszystkich zadań katechezy". O tym, dlaczego tak jest, rozmawiamy z ks. dr. Adamem Bielinowiczem z Wydziału Nauki Katolickiej w Olsztynie.

ks. Piotr Sroga: Skąd pomysł wprowadzenia katechezy parafialnej?

ks. dr Adam Bielinowicz: Nie jest on niczym nowym. Można powiedzieć, że katecheza parafialna jest tak stara jak Kościół. Już pierwsi chrześcijanie katechizowali poprzez wspólnoty, a przecież parafia z perspektywy teologicznej to nic innego jak określona wspólnota osób. Chodzi zatem nie tyle o wprowadzenie katechezy parafialnej, ale o jej usystematyzowanie i takie zorganizowanie, aby swoim zasięgiem mogła objąć jak największą liczbę dzieci i młodzieży. Taki postulat wystosował między innymi I Synod Archidiecezji Warmińskiej. Dlatego abp Wojciech Ziemba powołał do istnienia Katechetyczną Radę Archidiecezji Warmińskiej, która zajęła się opracowaniem i realizacją programu katechezy parafialnej.

W szkołach są lekcje religii. Na czym polega różnica między nimi a katechezami parafialnymi?

Ostatnie ćwierćwiecze pokazało, że szkoła nie jest w stanie w pełni zrealizować wszystkich zadań katechezy. W szkole chodzi przede wszystkim o nauczanie, natomiast takie elementy jak inicjacja chrześcijańska czy formacja liturgiczna mogą być realizowane jedynie w parafii. Dlatego lekcje religii w szkole i katecheza parafialna prowadzone będą równocześnie. Mają się one nawzajem uzupełniać. Mówiąc najogólniej, szkoła będzie skłaniała się bardziej ku formacji intelektualnej, a parafia – ku duchowej.

- W szkole chodzi przede wszystkim o nauczanie, natomiast takie elementy jak inicjacja chrześcijańska czy formacja liturgiczna mogą być realizowane jedynie w parafii - uważa ks. Bielinowicz   - W szkole chodzi przede wszystkim o nauczanie, natomiast takie elementy jak inicjacja chrześcijańska czy formacja liturgiczna mogą być realizowane jedynie w parafii - uważa ks. Bielinowicz Henryk Przondziono /Foto Gość Kto jest odpowiedzialny za zorganizowanie takich katechez i kto może je prowadzić?

Odpowiedzialnym za zorganizowanie katechezy parafialnej jest proboszcz parafii. Powinien ją zintegrować ze szkolnym nauczaniem religii i całym duszpasterstwem parafialnym. Prowadzić ją mogą księża i siostry zakonne oraz osoby świeckie, które są zaangażowane w życie religijne parafii. Aby móc nauczać religii w szkole, wymagane jest wykształcenie teologiczne i pedagogiczne. W katechezie parafialnej takich wymogów nie stawiamy, bo to inna posługa i inne zadania są jej stawiane. Wskazane jest, aby zajęć tych nie prowadziły te same osoby, które nauczają dzieci i młodzież w szkole.

 

Całość wywiadu w numerze 35. "Posłańca Warmińskiego - Gościa Niedzielnego" na 30 sierpnia.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • analityk
    23.08.2015 21:58
    Nauka religii w szkołach to kpina, żeby Państwo płaciło
    za opowiadanie bajek w czasach dynamicznego rozwoju nauki.Jak powstał wszechświat to współczesna nauka dała odpowiedź.Po co robić zamęt w głowach dzieci i młodzieży.Prędzej czy później Ci ludzie zrozumieją,że to była strata czasu w szkole.Lepiej ten czas przeznaczyć na naukę j. angielskiego, który staje się j. międzynarodowym. Ale kler chce pieniędzy a na próżność tej kasty nie można nie liczyć.
    doceń 0
  • analityk
    23.08.2015 22:07
    W czasach dynamicznego rozwoju nauki nauka religii jest stratą czasu. Dzieci w Niemczech mają 4 godziny języka angielskiego. Nie ma nauki religii. Ale w Polsce kler chce zarobić od państwa za opowiadanie bajek. Ci ludzie jak dorosną to powiedzą, że to strata czasu.Polska jest krajem zapóźnionym w rozwoju więc powinniśmy wszystkie pieniądze wydawać na rozwój i edukację. Jeżeli jakaś grupa ludzi chce edukować się religijnie to ich wybór, lecz za swoje pieniądze a nie państwowe.
  • analityk
    23.08.2015 22:08
    Widać, że cenzura działa!
    doceń 0
  • Janek
    27.08.2015 22:17
    Komuś się coś pomyliło z tą katechizacją i założę się, że wymyślili ją księża zza biurka, czyli tzw. kurialiści, bo nie mają żadnego doświadczenia pracy na parafii. To nie dzieci i młodzież katechizmować, tylko ich rodziców, bo to oni najbardziej nawalają w wychowaniu religijnym swoich dzieci, bo sami są na etapie "analfabetyzmu religijnego". Polecam to przemyśleć. Z Bogiem!
    doceń 1

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma