• facebook
  • rss
  • Kto polubi Polskę?

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 39/2015

    dodane 24.09.2015 00:00

    Uchodźcy. Przyjąć czy nie przyjąć? Jeśli przyjąć, to ilu? Co z nimi zrobić?

    Rzecznik prasowy Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie nie udziela na razie konkretnych odpowiedzi na ten temat i odsyła do Urzędu ds. Cudzoziemców w Warszawie. Tam trwa oczekiwanie na podjęcie decyzji odnośnie kwot i terminów.

    Jesteśmy gotowi

    Caritas Archidiecezji Warmińskiej ma już doświadczenie w opiece nad uchodźcami. Przez pół roku w ośrodku w Rybakach przebywało prawie 200 osób z Donbasu. – Jeśli będzie trzeba, jesteśmy otwarci na przyjęcie określonej liczby osób. Trzeba jednak zaznaczyć, że chcemy się włączyć w program prowadzony przez rząd i służyć naszym doświadczeniem – wyjaśnia dyrektor ks. Paweł Zięba.

    Caritas jest jednym z głównych uczestników rządowych programów dotyczących uchodźców. Agendy rządowe przyjmują także indywidualne zgłoszenia gotowości pomocy w przyjęciu cudzoziemców z Syrii, Libii i innych krajów Bliskiego Wschodu. – Strona rządowa jest przygotowana na przyjęcie 2 tys. uchodźców do swoich własnych ośrodków. Z chwilą, gdy ta liczba zostanie zwiększona do 11 tys., potrzebna będzie współpraca z podmiotami zewnętrznymi. Caritas będzie wtedy partnerem i nasz ośrodek w Łańsku jest zgłoszony do bazy miejsc, z których państwo może skorzystać – tłumaczy ks. Piotr Hartkiewicz, dyrektor Ośrodka Edukacyjno-Wypoczynkowego w Łańsku.

    Trzeba jednak pamiętać, że doświadczenie z uchodźcami z Donbasu nie przekłada się automatycznie na pracę z ludźmi z krajów arabskich. Inna kultura, różnice językowe i mentalność wymagają opracowania nowego programu integracji społecznej. Na razie nie można mówić o szczegółach, bo nie wiadomo, czy będzie chodziło o ludzi przebywających już w krajach zachodnich, czy też tych z obozów w Turcji i Libanie. Tam przecież od kilku lat uciekinierzy mieszkają często w skandalicznych warunkach.

    Dane mówią za siebie

    Ważne jest także, aby rozdzielić uchodźców wojennych od emigrantów ekonomicznych. – Myślę, że większość z tych, którzy znaleźli się w Grecji, Włoszech i na Węgrzech, emigruje w poszukiwaniu dobrobytu. I tych ludzi trzeba odesłać do krajów, z których przybyli. Nie przyjmować emigrantów zarobkowych – uważa ks. Hartkiewicz. Mówi, że ośrodek w Rybakach jest gotowy do przyjęcia 150 osób. Taka liczba gwarantuje godne warunki. Nie chodzi przecież o zamieszkanie przez tydzień albo przez miesiąc, ale o 10-miesięczny pobyt.

    W przypadku pojawienia się uchodźców w ośrodku Caritas, Kościół użyczy swojej infrastruktury, a strona rządowa będzie odpowiedzialna za program przystosowania przybyszów do polskich warunków. – To rząd zatrudnia wtedy odpowiednich ludzi i im płaci. Tak działają wszystkie miejsca pobytu cudzoziemców, które wynajmuje państwo. Za merytoryczną obsługę odpowiada, oczywiście, Urząd ds. Cudzoziemców – mówi dyrektor ośrodka w Rybakach.

    Na początku mówiono o przybyciu uchodźców w pierwszej połowie roku 2016, ale coraz częściej słyszy się postulaty o natychmiastowym działaniu ze względu na zbliżającą się zimę. We Włoszech tysiące osób nie mają dachu nad głową, to samo jest w Grecji.

    – Rodzi się jeszcze jeden problem, który musi być także rozwiązany w ramach struktur unijnych, zanim do Rybak przyjadą przybysze ze Wschodu. Wielu uchodźców nie chce jechać do Polski. Ich celem są Niemcy, Szwecja lub Wielka Brytania. Dane mówią same za siebie. Połowa Syryjczyków, którzy w ostatnich latach przybyli do Polski, wyjechała już do innych krajów – mówi jeden z pracowników Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.

    W Unii Europejskiej obowiązuje prawo, które zakłada konieczność zgody na przesiedlenie. Nie można wbrew woli kogoś wysłać go do jakiegoś kraju, póki nie wyrazi na to zgody. Trzeba zmienić przepisy, aby funkcjonowała relokacja obligatoryjna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół