• facebook
  • rss
  • Wieczernik na stu

    ks. Piotr Sroga

    |

    Posłaniec Warmiński 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    Zaprawa murarska wiąże szybko. Zacieśnianie więzi między ludźmi wymaga więcej czasu. Dlatego od tego, budując nową świątynię, trzeba zacząć.

    Na uroczystość poświęcenia kościoła pw. Miłosierdzia Bożego przybyło kilkuset gości. Parafianie szczelnie wypełnili świątynię, na wybudowanie której czekali kilkanaście lat. W homilii abp Wojciech Ziemba dziękował wszystkim budowniczym i darczyńcom za zaangażowanie i pomoc.

    – Kościół jest przede wszystkim miejscem składania ofiary. Dlatego ołtarz jest najważniejszym miejscem w świątyni – ustawionym wyżej, aby był widziany przez wszystkich. Możemy powiedzieć, że cały kościół buduje się ze względu na ołtarz. Ewangelia mówi o ołtarzu jako miejscu składania ofiary po to, aby nastąpiło pojednanie – mówił metropolita warmiński.

    Nawrócony proboszcz

    Parafia została erygowana 1 lipca 1989 roku. Pierwszym proboszczem był ks. Stanisław Tkacz, który przez 8 lat sprawował ten urząd. Pierwotnie do parafii należały jeszcze okoliczne miejscowości: Rozdroże, Łysakowo i Sławka Mała. Wierni wspominają do dziś wielkie zaangażowanie wielu osób podczas budowy drewnianej kaplicy na ul. Robotniczej i w pierwszą fazę wznoszenia kościoła. – To było pospolite ruszenie i bardzo szybko postawiono kaplicę. Entuzjazm i zapał towarzyszyły nam również przy tworzeniu nowej wspólnoty. Duży wkład w ten proces miał śp. ks. Sudziński, ówczesny dziekan nidzicki – wspomina pani Janina. Za proboszczowania ks. Tkacza wylano fundamenty świątyni i plebanii oraz rozpoczęto stawianie murów kościoła, który znajduje się przy ul. Konopnickiej. W roku 1997 proboszczem został ks. Andrzej Midura. – Na początku mojego urzędowania zauważyłem, że prace budowlane nie postępują tak, jak trzeba. Budowlańcy często się zmieniali i pytali: „Czy ksiądz coś nam przyniósł do picia?”. Przywiozłem im wodę i napoje, ale byli trochę zawiedzeni. Czekali na coś mocniejszego. Musiałem im podziękować – mówi. Nowy proboszcz postanowił podjąć przede wszystkim działania duszpasterskie na rzecz integracji i ewangelizacji wspólnoty. – Musiałem się najpierw sam nawrócić. Myślałem w pierwszym etapie mojego pobytu w Nidzicy, że zbawię cały świat, a to tak nie działa. Teraz już o tym wiem i dziękuję Bogu za te doświadczenie – mówi ks. Andrzej. W tym czasie powstała nowa parafia w Rozdrożu i wszystkie miejscowości spoza Nidzicy, które należały do Miłosierdzia Bożego, przeszły do niej. Przez to liczebność wspólnoty zmniejszyła się. Obecnie na terenie parafii, według danych urzędowych, mieszka ponad 3,5 tys. osób.

    Wspólnota wspólnot

    Budowanie podstaw życia parafialnego zajęło nowemu proboszczowi 3 lata. W tym czasie spotkał wspaniałych ludzi, którzy z zapałem włączyli się w realizację różnych duszpasterskich projektów. Dziś w parafii działa kilka wspólnot, a wśród nich: Młodzieżowa Wspólnota Franciszkańska, Wspólnota SARUEL, koła różańcowe, Wspólnota Miłosierdzia, schole parafialna, Grupa Misyjna, lektorzy i ministranci, Rycerze Kolumba, Kościół Domowy, Akademia Żywej Wiary. W końcu można było pomyśleć o dalszej budowie świątyni. Aby przekonać ludzi do zaangażowania się w prace budowlane i finansowanie przedsięwzięcia, ks. Midura wziął kredyt na siebie i rozpoczęło się wykańczanie kościoła. Było to w 2000 roku. Wierni zobaczyli, że świątynia rośnie i systematycznie, w coraz większej liczbie, włączali się w finansowanie budowy lub sami wykonywali poszczególne prace. Pięć lat temu można było rozpocząć odprawianie niedzielnych Mszy św. w nowym kościele, ale jeszcze cały czas wykańczanym. Teraz przyszedł czas na konsekrację świątyni, czyli oficjalne przeznaczenie jej do sprawowania kultu Bożego. Kościół składa się z trzech naw. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego autorstwa Sławomira Chojnackiego. Dwa boczne ołtarze poświęcone są św. o. Pio i Matce Bożej Częstochowskiej. – Zadbaliśmy także o pomieszczenie przy zakrystii, w którym w godnych warunkach mogą się wyspowiadać osoby starsze i niepełnosprawne, oraz miejsce, w którym ludzie mogą się spotkać, nazywane Wieczernikiem. Jest tam miejsce dla około stu osób. Znajduje się w nim projektor multimedialny i ekran – mówi gospodarz parafii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół