• facebook
  • rss
  • Każdy święty OK!

    dodane 05.11.2015 00:00

    – Uważam, że w tych dniach powinniśmy właśnie skupiać się na dobrych przykładach życia, nie wzajemnym straszeniu się – mówi Katarzyna.

    Po wieczornej Mszy św. 31 października przed kościołem pw. św. Jakuba w Stawigudzie zgromadziła się liczna grupa wiernych. Przeważali młodzi rodzice z dziećmi. Większość trzymała w dłoniach lampiony, a dzieci przebrane były za świętych i aniołów.

    – Jestem św. Dominikiem Savio. Nie musiałem się jakoś specjalnie przebierać. Mam komżę. Święty Dominik zaczął służyć przy ołtarzu, kiedy miał pięć lat. Zmarł, mając 15 lat. Tak że zawsze był w komży – wyjaśniał koledze kilkuletni ministrant. Na czele parady świętych stały nastolatki. Unosiły w górę transparenty z napisami: „Wszyscy święci i błogosławieni, módlcie się za nami” lub: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan Bóg wasz”. W końcu ruszyli ulicami Stawigudy. Po wsi roznosiły się echem słowa pieśni, przerywane okrzykami: „Każdy święty jest okej!”. – Po raz pierwszy zorganizowaliśmy Bal Wszystkich Świętych, z inicjatywy katechetki Iwony Obidowskiej, żeby w ten dzień, w wigilię Wszystkich Świętych, spotkać się z dziećmi i młodzieżą – wyjaśnia proboszcz ks. Tomasz Szałanda. Do takiej formy spędzania 31 października skłoniła go również biografia o. Matteo da Agnone, który zmarł właśnie tego dnia 1616 roku. – Za jego wstawiennictwem modlitewnym zaczęły się uzdrowienia i uwolnienia od złych duchów. Do dziś przy egzorcyzmach jest bardzo skuteczny i pomocny – wyjaśnia ks. Tomasz. Przytacza przykład z egzorcyzmów, kiedy złych duch przez osobę opętaną powiedział, że „ten człowiek zniszczył moje święto”. – To jest potwierdzenie wcześniejszych ostrzeżeń, że 31 października był uznawany za dzień oddawania kultu szatanowi – mówi kapłan. Podkreśla, że wspólne spędzenie czasu na Eucharystii, później paradzie świętych i wspólnym balu w szkole to doskonała okazja do poznania życiorysów świętych, ich charyzmatu i nauki. – Przyszłam z dziećmi. Uważam, że w tych dniach powinniśmy właśnie skupiać się na dobrych przykładach życia, nie wzajemnym straszeniu się czarownicami, wiedźmami, kościotrupami czy innymi wymysłami konsumpcyjnego świata. Mamy świętych, ich drogę. Szczególnie ważne jest to dla dzieci, które powinny wzrastać w dobrych wartościach i w przywiązaniu do Kościoła – mówi Katarzyna, która przyszła na bal z synem i córką.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół